
Witam!
Mało brakowało a tradycji nie stało by się zadość.
Oto przed Wami kolejny jubileuszowy numer Earthdawn Cornera, tym razem już 24-ty. Rok temu gościnnie złożyłem numer 12-ty specjalnie dla Was. Jeśli ktoś śledził losy EDC od początku to wie, że z ekipy redakcyjnej odpadłem trochę wcześniej. Już rok temu powstała między mną i Ghostem niepisana umowa, że za rok znowu zagoszczę na tych łamach. Powiedzmy, że to była taka kącikowa tradycja.
Na parę dni przed deadline'm jednak miałem poważne problemy z komputerem i to, że w końcu możecie czytać ten wstępniak jest zasługą mojego poświęcenia (trudno jest pisać po ostatkach... i po formacie oczywiście). Jednak jestem i mam zamiar jeszcze trochę pobyć. Myślę, że spędzam czas w miłym towarzystwie, a mam nadzieję, że i Wy Czytelnicy również tak uważacie.
Jako, że darowano mi miejsce we wstępniaku pozwolę sobie na chwilkę refleksji nad maszyną jaką stał się EDC przez ten ostatni rok. Przyszli nowi autorzy z nowymi pomysłami, teksty stały się bardziej profesjonalne, EDC ma własną stronę internetową i współpracuje z wortalem 1k20, oraz wymienia artykuły z moim działem ED w zinie Altar. Ghost sprawuje funkcję naczelnego już od dawna i moim skromnym zdaniem radzi sobie wyśmienicie. Dzisiaj 24-ty EDC nie jest tym samym co 1-szy, 2-gi, czy nawet 10-ty lub 15-ty. Stworzyłem potwora, którego Ghost rozpasł do granic. Ale wydaje mi się, że to nie jest to granica możliwości. Jeszcze.
Mi, jako pierwszemu naczelnemu, pozostaje jedynie cieszyć się z takiego obrotu sprawy. Konkurencja mi przy boku rośnie... i co najważniejsze, cholernie mi się to podoba!
Dzisiejszy rocznicowy numer będzie wyglądał z mojej strony trochę inaczej, niż poprzedni. Tym razem nie wybieram najlepszych tekstów z historii EDC. Byłoby to zbyt trudne i żmudne. Ilość i jakość tekstów jest dziś wielka i nie śmiem podejmować wyboru, które z nich zasługiwałyby na miano reprezentatywnych. W tym numerze podsyłam Wam pierwszą część mojego scenariusza do ED. Ukrywa się on pod nazwą 'Z pomocą kryształom' i prezentuje raczej wizję Dark Fantasy niż Heroic Fantasy. Jeśli Ghost da, w następnym numerze znajdzie się druga i ostatnia część przygody.
Tymczasem powoli żegnam się znowu z Wami. Żegnam i żegnam i pożegnać się nie mogę. Bądźcie pewni, że od czasu do czasu gościnnie wpadnę na łamy EDC, a tymczasem jestem jego wiernym czytelnikiem. Dzięki Ghostowi za drugi rok bytowania kącika. Odwalasz kawał dobrej roboty stary! Pełen szacunek dla Ciebie!
Wam też dziękuję Czytelnicy! Za wszystko. Pozostaje mi tylko poprosić Was o jedną skromną rzecz - bądźcie z Earthdawn Cornerem do samego końca... i o jeden dzień dłużej.
Wasz
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Dzisiaj tak jak dawniej ustąpiłem miejsca we wstępniaku. Znowu jestem drugi. Zrobiłem to jednak bez cienia żalu. Rheged, zwący się dawniej =red HAMter=, bezsprzecznie zasłużył na to, by powitać was w jubileuszowym numerze kącika. Wszakże to dzięki niemu EDC dzisiaj istnieje. To on go założył. Ja tylko kontynuuję jego pracę.
Z żalem wspominam czasy, gdy mogliście w tym miejscu zobaczyć jego teksty, Z żalem, gdyż chciałbym, by te czasy wróciły. Rheged był jak do tej pory osobą, z która najlepiej mi się współpracowało. Może to dzięki temu współpracujemy nadal...
Nie wyobrażałem sobie by nasz jubileusz odbył się bez niego. Dlatego też trzymałem kciuki by udało mu się szybko wyprostować sprawy związane z kompem. Wiem, że ciężko było mu się wyrobić, dlatego też tym bardziej mu dziękuję. Za jego trud i poświęcenie i to nie tylko przy pisaniu tekstu do tego numeru, ale także przy tworzeniu tekstów do numerów, w których był razem z nami. Dziękuję 'Red' za to, że zawsze można na Ciebie liczyć.
Patrzę wstecz na wszystko, czego udało się nam dokonać i jestem dumny. Earthdawn Corner kończy właśnie dwa lata. Utrzymał się, mimo iż system w Polsce dopiero staje się popularny wśród szerszego grona ludzi. Napiszę więcej - zdobywamy wciąż nowych czytelników, z czego jestem szczególnie dumny.
Pozwólcie, że złamię tradycję i nie będę przypominał historii EDC. Stali czytelnicy na pewno pamiętają jak to z nami było. Tych nowszych odsyłam na naszą stronę http://www.edcorner.prv.pl gdzie znajdą całą naszą historię w postaci numerów począwszy od pierwszego a na aktualnym kończąc.
Mamy kilku stale piszących, dzięki czemu możemy ukazywać się regularnie, jednak pomyślcie, co by było, gdyby pisało do nas jeszcze więcej osób? Coraz lepsze teksty, coraz wyższy poziom, coraz większa objętość kącika... Czy to nie jest warte trudu pisania? Spróbujcie. Podzielcie się z innymi własną wizją Barsawii, tak jak robimy to my.
Wypada jeszcze wspomnieć, o czym możecie przeczytać dzisiaj. Przede wszystkim jest tekst Rhegeda - przygoda, której zakończenie znajdziecie, mam nadzieję, w następnym numerze. Warty polecenia jest tekst 'Nordowie' autorstwa Kane'a traktujący o nowej "podrasie" ludzi.
Ja przygotowałem dla was kolejną legendę. Tak samo, jak Rheged swoją przygodę, tak i ja umieściłem ją raczej w klimacie Dark Fantasy. Mam nadzieję, że się niezawiedziecie.
Tsalarioth zaś przygotował dla was tłumaczenie fragmentu dodatku o smokach. Dlaczego tylko fragment? Cóż samemu ciężko jest przetłumaczyć cały dodatek. Wyszła jednak od niego propozycja by zrobić "fanowskie" tłumaczenie tego dodatku. Chętnych do współpracy proszę o kontakt pod któryś z podanych maili: kahor@o2.pl - Ghost;
tsalarioth@knip.pol.lublin.pl - Tsalarioth;
edcorner@wp.pl - mail redakcyjny.
Wracając do zawartości dzisiejszego numeru... Znajdziecie w nim także nową, ciekawą dyscyplinę - połączenie fechtmistrza i zbrojmistrza, a także teksty pochodzące z "Gniazda": przygodę "Duszołap" wraz z dodtakiem do niej ("Notatki Ksenomanty") a także ciekawy przedmiot magiczny.
To tyle na dzisiaj. Zapraszam do czytania i do zobaczenia za miesiąc, w kolejnym numerze Earthdawn Corner.
Ghost
Dzisiaj w numerze:
Z pomocą kryształom - Rheged
Skrzydła Thystoniusa
Nordowie - Kane
Rozważania o naturze smoków - Tsalarioth
Tajemnica Krwi - Ghost
Tancerz Stali - Long Jianxin
Duszołap
Notatki Ksenomanty - Dodatek do scenariusza 'Duszołap'