|
<<< Krzysiek: "Ludzie z podwórka." >>>
[zbiór
krótkowersówek]
Nieszczęście
nakrywam się kocami
w małym mym pokoju
zimnymi nocami
oczekując na chwilę spokoju
Zdjęcie
sylwetka kogoś zamarła
bo kolejna dusza umarła
...i cisza
pozostała tylko
naświetlona pusta klisza
Ludzie z podwórka
ludzie z podwórka
siedzący na snach
narzekają że wkoło
jest tylko strach
Drobnostka
coś malutkiego
wcale nieistotne
coś drobniutkiego
szczęście stokrotne
To, co pozostanie
drobne chwile
tak szybko uciekają
wspomnieć czasem mile
wspomnienia pozostają
Ciało
cichutki, szarawy
okruch życia
już nawet nie jaskrawy
chce wyjść z ukrycia
Dusza
malutki, białawy
ułamek duszy
już nie tak żwawy
czeka aż ktoś go poruszy
Ludzie z wystawy
człowieczek drewniany
na wystawie życia stojący
bardzo wysoko
kurzem zapomniany
na szczęście czekający
zasnął już głęboko
Błahostka
drobny
mały szczegół
wystąpił przed szereg
wszystkich reguł
istniejących długi wiek
Ludzie w słońcu
ludzie z podwórka raz jeszcze
siedzą sobie w słońcu
opalają się w najlepsze
ale kiedyś, w końcu
ktoś napisze im na murach
coś co otworzy im oczy
że słońce jest za chmurach
- to ich zaskoczy!
|