:::: Mariusz Saint ::::

Cykle



Niestety Scooter Fox zrezygnował definitywnie z kontynuacji "Vaeille"... Miejsce w Cyklach jest wolne, jeśli ktoś czuje się na siłach, to zapraszam do pisania :)

Winix znowu straszy tych, którzy zawitali do miasteczka Lost Soul. No chyba, że przypadkiem wzięliście ze sobą podręczną dwururkę...
Krillin też wpędził Sarg'a w niezłe tarapaty, takie jak wkurzony mag do spóły z Illithidem. Sprawdźcie nowy odcinek Har'oloth.
Skomplikowana sytuacja Abigail udziela się też innym, i to w bardzo dosadny sposób. To wszystko w kolejnym odcinku "Na krawędzi" by Neonate.
Legion otrzymał małą szansę. Jaką? Czy mu się uda? I co zdarzy się w tak krótkim odcinku Legionowa? I czy ten wyjątkowo niedługi odcinek spowodowany jest tym, że w następnym wydaniu będzie odcinek dużo dłuższy? Odpowiedź na przynajmniej część tych pytań znajdziecie poniżej :)





Winix ::: Lost Soul rozdział 7: MIASTO STRACONYCH DUSZ ... .. . . .

"- Nie. Spotkaliśmy w lesie to stworzenie. Wydaje mi się, że to tylko pupilek - Jack usiadł na krześle przy biurku. - To wyjaśnia też fakt, że w tym mieście nie ma zwierząt. Zwierzęta są obdarzone zmysłem który pozwala im widzieć to czego nie widzą ludzie. Jest tylko jeden szkopuł... one wtedy dostają furii. Są przerażone.
- Jeśli to jest pupilek... - z przerażeniem w głosie mówił Richard - ... to CZYM jest właściciel. "

[poprzednie części]


Krillin ::: Har'oloth (rozdział 8) ... .. . . .

" Mag zaczynał tracić cierpliwość i ciskał zaklęciami jak popadnie, zamieniając połowę jego prywatnej komnaty w gruzy. Drow przeturlał się za kolumnę unikając w ten sposób serii ognistych strzał, po czym ruszył z pędem w kierunku maga, licząc że przerwa między czarami da mu wystarczającą ilość czasu by pozbyć się wroga. Na kilka metrów przed nim wybił się w powietrze unosząc oba miecze w górę. Ten manewr dał magowi chwilkę czasu na zakończenie czaru i kilka magicznych pocisków trafiło w pierś drowa. "

[poprzednie części]


Neonate ::: Na krawędzi #7 ... .. . . .

"Abigail wstała i spojrzała Damienowi prosto w oczy. Próbowała wyglądać na rozgniewaną, ale sprawiała wrażenie jedynie niesamowicie sennej. Damien uśmiechnął się krzywo wiedząc, skąd wzięły się te opadające powieki. Położył dłonie na jej ramionach. Patrzył na nią jeszcze przez moment nie myśląc zupełnie o niczym. Ot, tak. Sztuka dla sztuki. Odwróciła się i podeszła do okna. "

[poprzednie części]


Mariusz Saint ::: Jest Legionowo [część 15] ... .. . . .

"Witalij niepewnie podniósł snajperkę; Saint szybkim ruchem chwycił broń wyrywając ją z ręki mordercy swego ucha i odrzucił poza krawędź bloku. Jego gniew w momencie, gdy stanął naprzeciw swego wroga, gdy spojrzał w jego oczy, w których iskierki szyderczego rozbawienia powoli topiły się w falach niedowierzania, osiągnął swoje apogeum. Gniew to był tak wielki, że przestrzeń wokół Sainta gęstniała, ale on sam ledwo to zauważał, całkowicie skoncentrował się na Witaliju; postąpił krok naprzód.
Legion właśnie na to czekał. "

[poprzednie części]




Mariusz Saint

mariuszsaint@interia.pl


<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^||