GLENN COOK - "Czarna kompania"

Tak jak lepiej wchodzić do nieznanej rzeki bliżej źródła niż jego ujścia (bliżej ujścia źródła? Chyba, że masz na myśli nie rzekę, a rzeka. Wiecie - rzek, to taki większy strumień. - w.), tak lepiej rozpoczynać czytanie jakiejś serii fantasy ( i nie tylko) od pierwszego tomiku niż od ostatniego. Ja niestety popełniłem ten błąd z serią o Czarnej Kompanii. Rozpocząłem od ostatniego tomu, który okazał się bardzo dobry. Historię opisującą tę najemniczą formacje będę opisywał z perspektywy tego jednego tomiku. Mam nadzieje ze wielbiciele tej serii nie będą za długo się na mnie mścić :).

Glenn Cook napisał książkę "Żołnierze żyją" jako dziesiąty tom opowiadań o Czarnej Kompanii. Jest to formacja najemnicza, dość intrygująca, gdyż trzon jej stanowią ludzie obeznani z magią. Wielu z nich potrafi się magią posługiwać, ale wszyscy znają możliwości, jakie ona daje. Jako że jest to kolejny tom, we wspomnieniach głównych bohaterzy sięgają w dość odległe czasy. Nie znałem wielu faktów, co utrudniało mi na początku odbiór tej książki. Ale po pewnym czasie zorientowałem się, kto jest kim i bardzo przyjemnie kontynuowałem lekturę.

Czarna Kompania znajduje się na ziemiach Hsien - krainy, która przed przybyciem wojaków rządzili Władcy Cienia. Przybysze uwolnili mieszkańców od tej plagi i teraz cieszą się należytym szacunkiem. Chcą jednak przedostać się do terenów, z których musieli uciekać w wyniku przegranej wojny. Podróże pomiędzy krainami umożliwiają bramy kierujące przechodzących przez nie na centralną krainę ( Lśniącą Równinę ), na której rządzi demon Shivetya. Najemnicy są z nim w zgodzie gdyż … obiecali mu, że go zabiją. Demon jest już zmęczony życiem i nie chce już patrzeć na ten świat. Jeden z głównych bohaterów - Konował - chce także zwiedzić Khatovar - kraj, z którego przed wiekami wyruszyła Kompania.

Większość książki jest pisana z perspektywy Konowała - byłego dowódcy Czarnej Kompanii, starego władcy, męża Pani- kobiety władającej mocą. Ma on dość ironiczne podejście do życia, typowe dla starych ludzi, które bardzo przypadło mi do gustu.

Rozpoczynając czytanie tej książki spodziewałem się po opisach zawartych na ostatniej stronie, że będzie to opowieść o walkach, zdobywaniu i traceniu oraz o strategii. Otrzymałem to, czego się spodziewałem, a także trochę polityki, magii, zdolności zwodzenia ludzi i przewidywania zachowania innych. Książka okazałą się interesującą lekturą. Żałuje, że rozpocząłem czytanie tej serii od ostatniego tomu.

PMG

pmgpmg@wp.pl