|
SATURN
Saturn,
planeta, w której Chaldejczycy widzieli gwiazdę bóstwa
słonecznego. Grecy utożsamiali go z ojcem Zeusa - Kronosem, który
przez Rzymian zwany był właśnie Saturnem. Jest to niezwykła planeta.
To, że ma objętość 735 razy większą od ziemskiej nie jest niczym
niezwykłym. Natomiast na szczególną uwagę zasługuje masa
owej planety, która jest tylko 95 razy większa od ziemskiej.
A teraz wyobraźmy sobie potężny ocean, po którym "starają"
utrzymać się wszystkie planety naszego Układu Słonecznego. Wszystkie
utoną - jedynie bohaterka tego tekstu nie zatonie. Powód?
Średnia gęstość Saturna jest mniejsza od gęstości wody. Saturn będzie
pływać po naszym wyimaginowanym oceanie. Atmosfera
ma grubość kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Z tym że tylko
jej zewnętrzna warstwa znajduje się w stanie gazowym. Składa się
ona z wodoru i helu oraz niewielkich ilości metanu, amoniaku, pary
wodnej. Dzięki olbrzymiemu ciśnieniu wodór stopniowo gęstnieje
mając początkowo postać półpłynną, by później przejść
w stan stały (metaliczny). Jądro tego kolosa jest prawdopodobnie
kamienne, mające wielkość Ziemi. Saturn
jest trochę mniejszy od Jowisza, ale również jest kolosem.
Jego wymiary to: 120 000 km w średnicy równikowej oraz 108
000 km w biegunowej. Glob jest silnie spłaszczony. Spowodowane
to jest bardzo szybkim obrotem wokół własnej osi. Doba tam
trwa 10 godzin 14 minut i 24 sekundy. Jest jedno małe, a w zasadzie
duże "ale"... otóż owa doba odnosi się jedynie
do zewnętrznych warstw równikowych. Saturn nie obraca się
jako ciało sztywne. Ze względu na
znaczną odległość od Słońca, temperatura widocznej powierzchni Saturna
wynosi -162°C. Patrząc na ową planetę z Ziemi przez teleskop
nie widać wielu szczegółów. Ot, ciemne i jasne
pasy układające się wzdłuż równika. Czym one są? Prawdopodobnie
gazami: jasne pasy są unoszącymi, zaś ciemnie - odpadającymi gazami.
W atmosferze Saturna zachodzi masa
procesów, zwłaszcza w strefie równikowej. Wiatry tam
wieją z prędkością dochodzącą do 1800 km/h. Pełno jest tam białych,
nie uszeregowanych chmur. Wśród niektórych pasów
równoleżnikowych przewiają się faliste prądy atmosferyczne
o ciemnym odcieniu, szerokości setek kilometrów. Sondami
z serii Voyager uzyskano szczegóły dochodzące do 85 km.
Północna półkula jest również
przebogata w zjawiska atmosferyczne. Znajduje się tam wielka owalna
plama, która wymiarami przekracza tę znaną z Jowisza - wielką
czerwoną plamę. Przez analogię nazwano tę, co znajduje się na Saturnie
wielką brunatną plamą. Saturn to nie
jedyna planeta w Układzie Słonecznym mająca pierścienie. Jednakże
właśnie ona ma najokazalsze ze wszystkich. Zewnętrzna ich średnica
wynosi 274 000 km. Z kolei ich grubość wynosi kilkadziesiąt metrów
- określono to ze względu na ostro zarysowane brzegi. Pierścienie
są tworzone przez okruchy lodu lub skał pokrytych lodem. Krążą one
w płaszczyźnie równikowej planety. Są dwie teorie powstania
pierścieni: 1. resztki materii, z której powstał Układ
Słoneczny, znalazły się zbyt blisko planety i siły pływowe nie pozwoliły
owej materii przekształcić się, np. w księżyc; 2. powstały z
rozpadu najbliższego księżyca Saturna. Zbliżył się on do planety
(2,445 jej promienia) i siły pływowe rozerwały go "na
strzępy". Edward A. Roche (1820 - 1883) - francuski matematyk
i astronom stwierdził, iż żaden księżyc nie może istnieć tak blisko
planety o takiej gęstości. Jest 6
pierścieni: a) Pierścień A - najodleglejszy od Saturna.
W nim krążą najbliższe księżyce planety; b) Pierścień B
- najjaśnieszy i najgęstszy. Widać w nim zagęszczenia przypominające
rowerowe szprychy; c) Pierścień C - ma niebieski kolor,
najsłabiej widoczny z Ziemi; d) Pierścień D - też słabo
widoczny, niemal dotyka planetę; e) Przerwa Cassiniego
- kiedyś uważano ją za szparę pomiędzy pierścieniami A i B. Sonda
Voyager odkryła, iż znajduje się tam 100 słabiutkich pierścieni; f)
Pierścień F - najbardziej zewnętrzny, jasny, składa się z
dwóch przeplatających się części. Saturn
posiada bardzo dużo księżyców. Sześć z nich świeci tak jasno,
że swoją jasnością przewyższają jasność Wenus na ziemskim niebie.
Reszta księżyców tak okazale już nie świeci, niemniej jednak
konkurują one z najjaśniejszymi gwiazdami.
Na
podstawie: "W kręgu
astronomii" - Stanisław R.
Brzostkiewicz "Astronomia"
- Simon i
Jacqueline Mitton, wyd. Oxford
Harry Kotlet |