DZIEJE ZIEMI: PROLOG

Skąd wziął się świat - mity i legendy

   Zanim osiągnęliśmy poziom wiedzy, dzięki której rozwiązaliśmy zagadkę dotyczącą pochodzenia naszej matki Ziemi czy Wszechświata, szukaliśmy rozwiązań, uciekając się do wierzeń, legend. To wszystko miało tylko charakter symboliczny. Staraliśmy się znaleźć odpowiedzi dotyczące wydarzeń odległej przeszłości, o której nie mieliśmy wtedy zielonego pojęcia. Każda starożytna cywilizacja czy to Egipcjanie, czy Grecy, czy wreszcie Aztekowie, miała własną teorię, odpowiedź na pytanie "Skąd to wszystko się wzięło?" Przyjrzyjmy się bliżej ich teoriom...

Egipt

   Starożytny Egipt posiadał wiele prowincji. Każda z nich miała własną teorię powstania świata. Znamy conajmniej 10 bóstw, którym przypisuje się stowrzenie świata. Mimo, iż było wiele wersji, każda z nich była na "jedno kopyto". Jedną z najstarszych jest wersja Helopolis opisana w Księdze Umarłych.
   Na początku pustka. Nic nie było. Jedyne co istniało to Nun - wielki ocean. Był to potężny, bezwładny ocean (można się również spotkać z teoriami, iż było to bagno) zawierający w sobie zalążki tego co ma powstać. Nun podobnie jak Nil, wylewał co roku wydając z siebie nasiona zawartości świata. Atum - wszechmocny bóg powstał z Nun wypowiadając swoje imię. Miał on dwoje potomków. Były to bliźniaki: syn Szu, który reprezentował suche powietrze oraz córkę Tefnut, która była przedstawicielką wody. Oddzieliły one wodę od ziemi co zaowocowało powstaniem Geb - suchego lądu oraz Nut - utożsamianego z niebem. Geb był pagórkiem ziemi powstałym po cofnięciu się wód. Pozwolił on odpocząć bogu słońca - Re. Niektórzy uważają, że piramidy to nic innego jak symbol pierwszych lądów wyłaniających się z Nilu.

Grecja

   Na początku był Chaos - tak zaczyna się większość greckich mitów dotyczących powstania świata. Najbardziej znana wersja mówi, iż ów Chaos spłodził syna, Ereba - boga podziemi i Nyks (noc). Ta ostatnia wydała na świat dwa pierwiastki: Eter (Either) oraz Dzień (Hemere). Gaja, czyli Ziemia odkryła miejsce gdzie każde życie ma swój początek. Ożenił się z nią Uranos (Niebo). Każde stworzenie istniejące pochodzi od tej pary; nieważne czy tytani, bogowie, ludzie.
   Grecy uważali, że Ziemia jest płaskim dyskiem pływającym po ogromnej rzece, którą nazwano wodami Okeanosa. W dzień bóg słońca - Helios wędruje po niebie swym promiennym rydwanem a w nocy żegluje za Ziemią w złotej czaszy. Wszelkie góry czy szczeliny Grecy uważali za przejścia do królestwa ciemności, w którym panował Hades.

Australia

   Czas snu, czyli czas początków świata są od zawsze obecne w kulutrze i religii Aborygenów. Baiame - stwórca wszystkiego obudził Matkę Słońce. Ta oświetliła delikatnie pierwszymi promieniami Matkę Ziemię. W końcu stwórca wysłał Matkę Słońce, by przespacerowała się po jałowej, pustej powierzchni by obudzić przodków. Gdzie tylko przeszła, tam zaczęły rosnąć rośliny. W końcu pewnego dnia przodkowie przebudzili się na dobre. Zaczęły powstawać krajobrazy i istoty żywe. Przodkowie mieli życie pełne przygód, toczyli walki z zadziwiającymi stworami. Każda ich przygoda wpływała na wygląd otoczenia. Jako przykład mogę podać ludzi i zwierzęta, którzy popełniali zakazane czyny. Zostali wówczas ukarani przez węża - Tęczę. Ów wąż topił ich i tak powstały wody (jeziora, rzeki) a następnie łamał kości, by stworzyć skały oraz wzgórza.
   Tam gdzie przeszli przodkowie zaczęła powstawać bogata fauna i flora, kształtował się krajobraz, powierzchnia kontynentu australijskiego. Wszystkie historie Duchów - Stwórców nazywane są "snami". Pokolenia opowiadają ją sobie, tworząc niepowtarzalną kulturę aborygenów. W ten sposób historia snu w Australii jest wciąż żywa.

Aztekowie

   Najważniejszy był bóg Ometeotl - niewidzialny i niezbadany. Zamieszkiwał w Omyocanie nad dziewięcioma kondygnacjami nieba. Mógł przybierać żeńską postać, Omecihuatl jak również męską - Ometecuhtli. Był on dawcą wszelkiego życia. Funkcjonował jak ojciec i matka reszty bóstw mających także swe męskie oraz żeńskie odpowiedniki. Ometeotl nie znika - jest on także identyfikowany ze słońcem - Huitzilopochtli.
   Huitzilopochtli był także bogiem wojny. Aztekowie mieli dość ciekawą teorę rozwoju świata, zwłaszczš piątej, współczesnej im epoki. Bogowie rzucili się w ogień by nadać dynamikę światu i umożliwić człowiekowi życie, by utrzymać życie słońca. No a słońcem był Huitzilopochtli. Niemniej jednak by to wszystko trwało, potrzebna była krew z ofiar. Aztekowie mieli bardzo ważną misję do spełnienia: musieli zachować ciągłość istnienia kosmosu, świata w jego trwaniu i opóźnieiu wiszšcej nad nim katastrofy. Miały pomóc ofiary składane z własnych i cudzych ciał.

Indie

   Brahma powstała z wód pierwotnych, ze Złotego Jaja, w którym dopatrywać się wypada złotej kuli - słońca, lub z lotosu. Stworzył świat a następnie z wody ukształtował usta. Z ust wyszła mowa a z mowy ogień. Z nozdrzy powstał oddech życia, a z niego wiatr. Z oczu wyłonił się wzrok a ze wzroku słońce. Z ust zostały także stworzone zwierzęta gospodarskie takie jak bydło czy kozy. No i oczywiście ptaki. Z lędźwi powstały konie, zające i osły.
   Dość często można zetknąć się z mitami, w których to Brahma płodzi istoty ze swą córką. Z kolei inne głoszą, że z jego umysłu zrodziło się czterech lub siedmiu synów, którzy rozmnażają się dalej. Myśl Brahmy jest utożsamiana z jego córką. Nazywa się Mowa czyli myśl wyposażona w dźwięk, elementarną manifestację bytu. Wszechświat, który jest zawarty w kosmicznym jaju Brahmy, dzieli się na 3 rejony. Najwyższy świat to świat Brahmy. Pod nim mieszkają jego synowie, niżej patriarchowie, a jeszcze niżej rozpościerają się nieba Kriszny, Wisznu, Śiwy oraz Indry. Pod nimi znajduje się powietrze zamieszkałe przez przodków. Na samym dole leży Ziemia. Oczywiście są też podziemia a pod nimi 7 piekieł. Wszystko to podtrzymuje wąż Śesza. Ten z kolei spoczywa na żółwiu, który jest podtrzymywany przez 4 słonie. Stoją one na skorupie jaja, za którą znajduje się przepaść przepaści. A jak wyglądała kosmologia w hymnach "Rygwedy"? Wszechświat rozpadał się na Ojca Niebo i Matkę Ziemię. Byli kiedyś połączeni, lecz rozdzielono je. Teraz tęsknią za sobą. Wyrózniono też inny podział na trzy strefy zwane światami. Trójka będąca liczbą stworzenia jest podstawą do dalszych kombinacji. Ziemia przypomina koło. To "miejsce tutaj". Niebo jest przestrzenią jaśniejącą, sklepieniem. Bogowie zamieszkują jego największą część, powietrze wypełnione jest przez ciemność , chmury i mgłę. Nazywane są oceanem, który znajduje się tuż pod ziemią, gdzie nocą słońce świeci do góry. Światło słońca nocą jest ciemne a w dzień jasne.

   Tak oto przebrnęliśmy przez teorie powstania świata według różnych kultur. Jak widać, są one bardzo zróżnicowane, niemniej jednak mają wspólne cechy, ot chociażby, że na początku nic nie było...

   Na podstawie:
"Fascynujące dzieje planety Ziemi" - wyd. Reader's Digest; Warszawa 2002

Harry Kotlet