Gracze wszystkich krajów łšczcie się!!!
 Numer 41, Kwiecień 2004, Cena: 0 Rubli, www.am-gry.prv.pl, amgry@o2.pl
  ! Wstępniak
  ¤ Demo-Testy
  N OR
  Á Recenzje
  – Gadanie
  Ä Kšciki
  ’ Game Over
  h TNT
  ł Stuff
  › Listy
  ” Redakcja
  ™ Prenumerata
  … Współpraca
  U Forum
  ű GC ON-LINE
  š amgry@o2.pl
  r Zamknij GC
 The House of the Dead 2


Johnny "uobooz" Knoxville

  Umarlaki powróciły! I to w wielkim stylu! Kilka lat się zeszło zanim gra została przekonwerterowana z automatów na Dreamcasta i z DC na kompa. Zaprawdę powiadam wam - warto było czekać! Gra jest ekstra strzelankš z niezbyt znanego pecetowcom gatunku celowniczków. O ile się nie mylę, to mogliœmy na naszych blaszakach zagrać jedynie w cztery takie gry. Virtua Cop, The House Of The Dead i ich sequele.

_Fabuła - to brzmi du(m/r)nie.

  Fabuła drugiej częœć "Trupiego domu" (ależ to debilnie brzmi ^o^) kontynuuje tš z częœci pierwszej. Jak zapewne pamiętajš ci, którzy ukończyli pierwszy House Of Dead, szalony doktorek Curien (ależ to debilne imię ^o^) padł ofiarš własnych zapędów. Jego pupilek - Magician - się zbuntował i dupa blada! Tyle sobie Curien porzšdził œwiatem. Okazuje się jednak, że to nie on stał w pełni za tym wszystkim. Inicjatorem przedsięwzięcia był tak naprawdę Goldman. Ponad rok póŸniej zaatakował ponownie. Tym razem z o wiele większš siłš. Invasion of zombie has began!

_Cel! Pal! W tego z lewej wal!

  Nie od dzisiaj wiadomo, że gry z gatunku celowniczków sš pozycjami niezwykle krótkimi. Zwykle na ukończenie danej gry wystarczy nam jakieœ pół godziny. Sš one jednak na tyle dobre, że chętnie powraca się do nich kilkanaœcie razy. Sš to takie „odstresowywacze”. Po ciężkim dniu w szkole siadamy sobie do giery, dziesištkujemy umarlaków i po kilkudziesięciu minutach kończymy granie z uœmiechem oraz wypiekami na twarzy - nie inaczej. Takiego natężenia akcji, jakie ma miejsce w THOTD2, ze œwiecš szukać w jakichkolwiek innych grach. Pod tym względem celowniczki będš zawsze rzšdzić. Nie gorzej prezentuje się opcja gry we dwoje (która notabene w THOTD2 występuje). Nie ma to jak kooperować z koleżankš o ciekawych rysach twarzy siedzšcš tuż obok ^o^.

_Tryby i koła zębate

  Gra posiada kilka różnych trybów rozrywki, co jest jej sporym plusem (np. w Virtua Cop2 były jedynie dwa, a ten drugi to chyba tak na siłę dodany). Jeœli chcemy, to możemy sobie zagrać w szereg krótkich misji treningowych. Polegajš one na ratowaniu ludzi, nawalaniu w zombiale z ograniczonš iloœciš amunicji, strzelaniu do daleko ustawianych wrogów... Trochę tych zadań jest, i w dodatku każde jest podzielone na bodaj cztery poziomy trudnoœci. Inny tryb polega na toczeniu walk z bossami występujšcymi w grze. Jeœli ktoœ nie czuje się na siłach i woli przed spotkaniem danego bossa w grze lepiej go wczeœniej poznać, to nic nie stoi na przeszkodzie aby powalczyć z nim sobie przed prawdziwš konfrontacjš jaka następuje w trybach Original i Arcade. Grajšc w tym pierwszym możemy wybrać dwa dodatki (m. in. większš pojemnoœć magazynku) i niestety mamy okreœlonš liczbę żyć oraz kontynuacji. Natomiast w trybie Arcade brane pod uwagę sš ustawienia jakich wczeœniej dokonaliœmy. Możemy wybrać maksymalnie pięć żyć i dziewięć kontynuacji oraz poziom trudnoœci. Dostosowałem wszystko do swoich umiejętnoœci (lenistwo także odegrało tu pewnš rolę :) i zaczšłem grę.

_Fresh flesh!

  Mocna akcja towarzyszy nam już od samego poczštku gry. Najpierw z dachu jednego z budynków zlatuje mały obleœny "ziutek" i swoim piskliwym głosem oznajmia nam, że już się zajšł goœciem jakiego jedziemy spotkać i że to dopiero poczštek. Wyskakujemy z wozu i prujemy do napierajšcych zdechlaków. Paskudy z nich okropne - to trzeba przyznać. Ludkowie z Segi pokazali, że w ich małych łepkach kryje się ogromny potencjał. Ich chore fantazje nabrały form, które my możemy podziwiać na naszych monitorach. Potwory majš kawały mięcha na wierzchu, wypływa z nich zielona posoka i ogólnie Ÿle im z oczu patrzy. Co ciekawe, zombializacja dotknęła nawet żabek rechotek i pochukujšcych sów. Oddawane przez nas strzały bardzo mocno dziurawiš naszych zielonkawych oponentów. Odpadajš im ochłapy ciała, gnaty wystajš ze œrodka organizmu, a oni, uparciuchy jedne, za wszelkš cenę chcš nam zrobić kuku. Sš nawet zombiale ze skórzanymi akcesoriami. Pewnie z jakiegoœ gabinetu sado-maso się urwali :). Konkludujšc powiem tylko jedno słowo - wypas!!!

_Samarytaninem być.

  Interesujšce jest to, że grze daleko do bycia liniowš. Ostatnio profesjonalni recenzenci zazwyczaj zarzucajš grom posiadanie tej rzekomej "wady". Do THOTD2 się przyczepić na pewno nie mogš! Tutaj wiele zależy od naszego działania. To, czy kogoœ uratujemy lub nie mocno wpływa na rozgrywkę. Jeœli załatwimy jakieœ monstrum aktualnie nękajšce kogoœ w pobliżu to możemy otrzymać pewne informacje czy też apteczkę (rzadziej). Poprzez to automatycznie zmienia się trasa, którš się udamy. Wpływa to nawet na to, gdzie stoczymy pojedynek z bossem!!! Dzięki temu w THOTD2 można grać, grać i grać nie czujšc znużenia i odkrywajšc coraz to nowe przejœcia! Ekstra!!!

_Nobody is perfect.

  Teraz popadnę ze skrajnoœci w skrajnoœć i opowiem trochę o wadach gry. Otóż nie można w ogóle dokonać jakichkolwiek ustawień obrazu, toteż grafika na moim GeForce4 nie była zachwycajšca. Większoœć otoczenia była rozpikselowana, natomiast wszelkie postacie wyglšdały już o niebo lepiej. Można na to przymrużyć oko, bioršc pod uwagę to, iż gra ma już parę latek na karku i nie musi być zgodna z nowszymi kartami grafiki. Najgorsze jednak było to, że modele ludzi były najzwyczajniej brzydkie. To niemiłe wrażenie dopełniajš jeszcze ich zachowania. Machajš grabiami jak jacyœ niezrównoważeni psychicznie. Czyżby graficy odpowiedzialni za wyglšd ludzi nie mieli za grosz poczucia estetyki? Reszta modeli (czyli przeciwników) jest w porzšdku. Wyglšdajš tak, jak wyglšdać powinny i do niczego się tu przyczepiał nie będę.

_My jesteœmy profesjonaliœci! Hopsasa! Hopsasa!

  Kolejna sprawa to udŸwiękowienie. Truposze fajnie wyjš przy akompaniamencie dŸwięku wystrzału z naszego pistoletu. Nie można jednak tego powiedzieć o kwestiach wypowiadanych przez lektorów. Przez całš grę do naszych uszu dobiega w sumie jedynie kilka zdań. Niestety nikt się do roboty nie przyłożył i kwestie mówione sš kompletnie spartolone. Istne partactwo i amatorka. Wszystkie wypowiedzi sš wyrażane bez jakichkolwiek emocji. Czytane sš tak, jak to robiš pierwszoklasiœci majšcy od niedawna elementarz. Zero w tym uczucia. Coœ strasznego. A kiedy usłyszałem œmiech Goldmana to myœlałem, że się załamię. Takiej kaszany jeszcze chyba nikt nigdy nie odwalił!!! Same teksty także nie sš zbytnio udane. Np. gdy nasz bohater podchodzi do samochodu, którym za moment pojedzie, mówi "This must be the car". Żenada. Zajmijmy się teraz muzykš. Ta w grach Segi zawsze była uznawana za słabš. Stało się to już tradycjš. A skoro jest to tradycja to i tym razem muza jest kieprawa. Podczas gry słyszałem co prawda kilka fajnych kawałków, ale ogólnie muza jest po prostu œrednia.

_Wszystko, co ma poczštek, ma też koniec.

  No i dotarliœmy do podsumowania! The House Of The Dead 2 to gra po brzegi wypchana wcišgajšca akcjš. Posiadaniem tego elementu w tak dużych iloœciach może się poszczycić niewiele gier. Pragniesz ostro porozwalać i dobrze się przy tym bawić? Ta gra jest właœnie dla ciebie. Koszuje tylko 7.90 zł, a do tego dostaniesz jeszcze gratis pismo Click! oraz płytkę z demkami. Kupa radochy za tak niewiele. Użycie tu słowa "polecam!" jest czystš formalnoœciš.

  Warto także zagrać w pierwszš częœć gry. Ostatnio jš sobie od kumpla pożyczyłem. Nie wymaga obecnoœci płyty, a po skompresowaniu zajmuje jedynie 18 megasów! Jeœli znajdziecie jš na necie albo na twardzielu u zioma to bez wahania bierzcie! Równie dobra gierca!

˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
  7/10  
P
L
U
S
Y
+ Kupa akcji
+ Nieliniowoœć

M
I
N
U
S
Y
- Modele ludzi i ich za chowanie
- Taka sobie muzyka
- Kwestie mówione

Gatunek: Celowniczek
Producent: Sega
Iloœć CD: 1

I
N
F
O
O
P
I
N
I
A
Nie lubię gier, które nie wymagajš nawet odrobiny pomyœlunku. A taka właœnie jest ta gra. Inna sprawa, że po zagraniu w Crazy Taxi, wprost nienawidzę konwersji z DC. - Elpie


© 2004 Copyright by Games Corner. Design by Gordon Freeman. All rights reserved!!!