Szarlotki - jakieś bzdury o spisku |
Johnny "uobooz" Knoxville
W poprzednim, jakże istotnym w historii GaCka, numerze przedstawiciel gatunku homo sapiens o ksywce Sir Hyde napisał tekst, w którym to wmawiał innym, że ja i LOV mamy syndrom Leppera itp. itd. Nie ukrywam, że facet sprowokował mnie do publicznej odpowiedzi na to co powypisywał. Wszkaże nie pisał bym tego tekstu, gdyby nie ta prowokacja. Hyde ma jakieś urojenia chyba, bo zauważył spisków parę (cztery - jeśli chodzi o ścisłość). Pierwsze trzy dotyczyły LOVa, ostatni - mnie. Co prawda w imieniu LOVa się wypowiadał nie będę, ale napiszę własne zdanie na temat tego, co Hyde wykrył. Paranoik? Możliwe...
Spisek 1 - Grucha
Hyde napisał, że LOV szukał dziury w całym mówiąc, iż ocena 9/10 wystawiona zamieszczonej kilka miechów później grze Devils vs. Angels miała nakłonić do kupna numeru, w którym to właśnie owa gra została zamieszczona. Według Hyde ocena nie miała nic do rzeczy, a uargumentował to słowami: "Otóż jeżeli ta ocena miała by skłonić do kupna gry, to właściwie... kogo miała by skłonić? Jak wiadomo CDA czytają... stali czytelnicy CDA. Więc oni tak czy siak kupią nowe CDA, niezależnie od gry. A przecież czytelnicy PSXE czy innego Playa i Clicka nie dowiedzą się o ocenie." A ja na to: bullshit! To tak jakby powiedzieć, że CD-Actionowi nie przybywa czytelników i ciągle jest to, to samo grono ludzi jakie było i będzie. W końcu CDA czytają tylko stali czytelnicy, prawda? No! Wiedziałem, że mi Hyde przyznasz rację!
Spisek 2 - Zaszczuty glina
Tu Hyde wyśmiewał LOVa za to, że w niezbyt delikatny sposób przedstawił swoje zdanie na ten temat (ocena MP2 w CDA). No cóż, przyznam szczerze, i ja się z LOVem niedawno wykłócałem na ten temat, ale zrozumiałem, iż chłop niczego złego nie zrobił. Wyraził własne zdanie i trza to uszanować, nieważne w jakiej formie było to wypowiedziane. Jeżeli komuś się to nie podoba, to niech przedstawi własne poglądy i na pewno może liczyć na to, że reszta go wysłucha, a ty Hyde, popełniasz ten sam "błąd" (celowo w cudzysłowie) co LOV. Zarzucałeś mu nabijanie się z argumentacji Qnia, a teraz sam robisz to samo. NABIJASZ się z LOVa. Zastanów się czasem nad własnym działaniem, ręczę za to, że wyjdzie ci to jedynie na dobre.
Spisek 3 - PE RULES! (Ja się z tym zgadzam w pełni)
Piszesz Hyde, że LOV chcę aby PE wypadło w "konfrontacji" z CDA jak najlepiej. Ja się pytam: No i co z tego? Czy to źle mieć własnego prasowego faworyta? Piszesz, że w CDA bluzgają na CDA
(??? - Caleb). W takim razie wskaż mi choć jedną bluzgę jaką LOV popełnił. No chyba że dla ciebie bluzgami jest nieprzychylna opinia. Wtedy pozostaje już tylko złożyć wyrazy współczucia ludziom, którzy z tobą obcują na codzień.
Spisek 4 - Jedna wielka pomyłka
No i doszliśmy do miejsca, w którym mowa była o mnie. Zacznę o cytatu: "Tak więc zostawmy na chwilę w spokoju kolegę LOVa i zajmijmy się teorią drugiego gniewnego w redakcji - Uobooza. Biedna chłopaczyna - zamówił sobie roczną prenumeratę i po pół roku przejrzał na oczy. :) Że niby większość z tej kasy idzie w błoto. Bo tak naprawdę maxymalnie połowa z CDA jest przez NIEGO czytana! O mistrzu, chcę słuchać Twoich nauk... :) Po co recki gier sportowych i po co połowa kącików na Coverze? Przecież JA tego nie czytam! Kolego, że tak się wyrażę zapominasz o jednej, mało istotnej rzeczy. Różni ludzie różne rzeczy lubią. Jeśli w CDA byłyby recki samych RPG i RTSów, to wybacz. Ty może byś to czytał, ja natomiast nie. To zależy od gustu i muszę Ci powiedzieć, że tak naprawdę nie istnieje dział/artykuł w CDA, który nikt by nie przeczytał. To na tyle."
Naprawdę ci współczuję. Bierzesz się za robotę będąc NIEDOINFORMOWANYM!!! Gdybyś facet przeczytał mój tekst, w którym była o tym mowa, do końca, to zrozumiałbyś, że nie chodziło w nim o to, aby ponarzekać sobie na CDA, a o polecenie INNYCH PISM, które można traktować jako miłą odskocznię od nudnawego CDA. W owym tekście napisałem, że są inne giercowe magazyny warte obczajenia, przyjemne w lekturze i zabawne, czyli potrafiące zmusić czytelnika do zmiany wyrazu twarzy na bardziej przyjazny. Twoja interpretacja mojego tekstu nie pokrywa się niestety z moimi założeniami. Byłem pod wrażeniem po lekturze PLAY'a i może istotnie wyraziłem się nie tak, jak do końca chciałem, ale na pewno nie chodziło mi o to, że w piśmie są recenzje gier, których wcale nie czytam i to jest złe. Raczej myślałem o tym, iż wkurzający jest w CDA nadmiar treści o grach NADCHODZĄCYCH. Najpierw piszą wzmiankę, później zapowiedź, następnie betatest, a na końcu reckę. Wiem, że to pewnie wygląda jak nieudolna próba wyratowania się z nieprzyjemnej sytuacji, ale moje zamiary gdy siadałem do pisania tekstu o CDA była dokładnie takie, jakie przedstawiłem powyżej.
Natomiast dalej utrzymuję, że na CD kilka kącików jest niepotrzebnych. Taki np. Emu-kouncik nie ma prawa bytu. Zajrzyjcie do numerów z tego roku. Całość zajmuje ponad 3MB, a tekstów tam zazwyczaj było około czterech. Gdyby te cenne 3MB przyznać Action Magowi, to np. Caleb nie musiałby już wycinać wszystkiego co ma rozszerzenie *.rar tudzież *.zip, a i czasem jakiegoś screenika by można było do recki dorzucić. Taka to już nasza dola. Jedni mają 3 mega i tylko miejsce zajmują, a takie doskonałe cornery jak GaCek, muszą się gnieździć w jakiejś nie odwiedzanej przez nikogo dziurze. Wiem, przesadzam i to bardzo, ale aż coś mi w gardle ze złości rośnie gdy pomyśle, że takie gówna jak E-k mają prawo bytu, a my siedzimy w AMie. (Ja bym nie powiedział, że "siedzimy" - jesteśmy tutaj tylko dzieckiem, które nigdy nie rozwinie się do końca, ale prawdę powiedziawszy w ogóle nie rozwineło by się gdyby nie ActionMag - mówisz, że to jest dziura której nikt nie odwiedza, ale jak sam widzisz, ja do tej dziury trafiłem, Ty doń trafiłeś i jeszcze wiele osób trafiło. Nie mi krytykować AMa - acz uważam, że to już nie miejsce dla takiej potęgi jak Games Corner, zobaczcie również ile osób zyskało by na tym, że Gacek ważący (no już prawie) 1 kilo odszedłby z Action Maga, można by wtedy dawać więcej tekstów w AMie itp. duperelki. Ja osobiście uważam - powtarzam, jest to moja opinia - że Games Corner (pomimo tego, że wiele zawdzięcza Action Magowi, co w ogóle pod dyskusje nie podlega) winien pójść własną ścieżką (myślę, że Qnik by to zrozumiał), trzeba się rozwijać, a w AM nie mamy takich warunków jak na przykład mielibyśmy na Coverze zamiast hmm... :) E-K. A redaktorom wymienionego wcześniej kącika zacytuje tylko fragment Perfectowskiej piosenki: "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść". - Winix)(W
życiu z AM-aga nie wyjdziemy, a na pewno nie dotąd, póki ja będę sekretarzem:).
Ale już za miesiąc szykujemy pewną rewolucję i niektórzy z was się na pewno
zdziwią, gdy zobaczą GC. A nawet, gdyby GC odeszło z AM, to Qnik wcale by nie
przepuszczał więcej tekstów, zresztą jak już powiedziałem w AM zawsze będzie GC,
bo biedny bez niego byłby:). A co się tyczy E-K to się nie wypowiem, chociaż
ostatnio poprawili poziom. Zacytuję tylko jedną urywek pewnej piosenki "jak
słodko jest być świrem w tym popieprzonym kraju (...) jak dobrze jest być głupim
w każdym calu i nie znać się na polityce".
Hm, do tekstu siadałem ze złością i ogniem w oczach, a kończę go będąc wielce zasmuconym. Taką to już mam huśtawkę nastrojów. LOV dla żartu mówi na mnie "kobieta". Może i coś w tym jest?
PS. Hyde, za to że powiedziałeś, iż ten mój "spisek" to była marna próba podbudowania własnego ego możesz już od dzisiaj zacząć uważać gdzie siadasz, bowiem obmyśliłem misterny plan zamachu zardzewiałymi widłami na twoją jędrną dupę!
 |