Winix
Oto fragment krótkiego opisu programu (zwał się "Najmšdrzejsza małpa", a obok był opis "Klanu") przyrodniczego który niegdy leciał na Nationale Geographic:
"Konkurs na najmšdrzejszš małpę wiata. Czy wygra olbrzymi orangutan Chantek czy dziewiętnastoletni szympans Sheba, a może szympansica matka Ai? Susan Blackmore przeprowadza eksperyment sprawdzajšcy inteligencję tych zwierzšt". Jedno jest pewne, gdyby inteligencję tych małp mierzono za pomocš podmiotu dzisiejszej recenzji to na pewno wygrałby szymp Winix - ponoć jestem bardzo podobny, wiecie, włosy na plecach :) - który zamiast inteligentnie rozmylać i sprawdzać swoje IQ za pomocš tego kiczu po prostu zagrałby dwa razy i wywaliłby to dziadostwo w najgłębszš dziurę w całym pokoju, albo zawołałby: "ua uaaauaaau!", podszedł do okna, niczym szympans zgarbiłby się i pucił ów grę w przestrzeń (przynajmniej fajnie by latała) i pewnie teraz (znów przytaczam fragment opisu programu dokumentalnego z TVP2) "Żył by gdzie na antypodach. Wygrzewał się nad brzegami rzek lubi jezior pod australijskim słońcem. Musiałby być blisko wody, bo włanie tam znajdujš się jego smakołyki - bezkręgowce. Winix to tajemnicze zwierzę, o którym niewiele wiemy", a jego gust podlega wszelkim dyskusjom :)
Na poczštku recenzji chciałbym powiedzieć, że gra jest CHORA! Jej twórcy chyba też przy zdrowych zmysłach nie byli gdy grę robili (tekst do jakiej piosenki HipHopowej). Takiego "schizolstwa" jak tutaj nigdzie indziej nie uwiadczycie (no, chyba, że w moim pokoju), crossy skaczš jak zewirowane landrynki po popijawie u Caleba. Ehm... o tym wszystkim będzie póniej. Natomiast teraz chciałbym przejć do...
GRAFIKI
Ta prezentuje poziom - jak na rok 2000 - nawet, nawet, acz bez specjalnych fajerwerków tudzież innego nowo rocznego więta. Wszystko wyglšda ładnie, ale swym urokiem nie powala. Na stadionie porozwieszanych jest pełno kolorowych reklam, tudzież flag różnego rodzaju narodowoci. Barierki również poobklejane sš jakimi papierzyskami. Jest publicznoć itp. sprawy. Z drugiej jednak strony to sš wycigi crossów (to znaczy skaczesz po jakich górkach motorkiem) i tu aż prosi się o to, by z pod kuł leciało błoto i żeby podłoże wyglšdało jak błoto - a nie jak bršzowy, wielki kamień. Nasz motocykl też z pokanej iloci wielokštów zbudowany nie jest. Wszędzie widać jakie krawędzie (nawet na plecach kierowcy). Czasem owych reklam nie da się odczytać, bo sš albo le nałożone na obiekt, albo po prostu nie pasujš na jakš tam barierkę, a wtedy napisy sš rozmazane. Jednak najbardziej rozbawiła mnie publicznoć. Na poczštku niby jechałem, rozglšdałem się i mówię: "No publicznoć jest niele wykonana i chcš oglšdać mnie, mistrza!". Jak się jednak póniej okazało, nikt nie chciał mnie oglšdać. Publicznoć uciekła pozostawiajšc jedynie po sobie kartonowe ludzkie podróbki, a w tle puszczajšc nagrane wczeniej owacje. Seryjnie, ludzie wyglšdajš jakby byli z kartonu (sš płascy) i postawieni jak znak drogowy. Póniej okazuje się jeszcze, że ze stadionu nie ma wyjazdu (tam gdzie winno być wyjcie jest, olbrzymich wielkoci, szary pixel!). Tak więc grafikę podsumowuję nieco poniżej redniej, gdyby nie te bugi...
DWIĘKI
Straszne dziadostwo. Zacznę od muzyki która była robiona chyba w midzie, przypomina jakie techno zagrane na fortepianie :) Jeszcze gorsze od samego techna! Po prostu kicz. Natomiast podczas gry słyszymy niby ryk silnika (cišgle taki sam), wystarczy, że choć na chwilę walniemy hamulec to silnik cichnie, a gdy tylko troszeczkę dodamy gazu to wydaje się, że jaki prom kosmiczny startuje. Niedopracowane strasznie. Ryki publicznoci też do wybitnych nie należš. W kółko krzyczš to samo, że chcš "spalić Winixa żywcem". Słabiutko, a nawet gorzej.
INNE
Jazda na poczštku sprawia przyjemnoć, ale po jakim czasie to wszystko się nudzi. Zapierdzielanie osiem okršżeń samemu - bo przeciwnicy już dano z tyłu - jest strasznie wyczerpujšce. Podczas jazdy musiałem z kim gadać, żeby nie usnšć. Czasem mówię temu komu: "We mi potrzymaj gaz bo muszę się po nosie podrapać". Monotonia wylewa się z monitora.
Natomiast najwięcej miechu przysparzajš przeciwnicy, tzw. IQ o poziomie gorylicy Dżordż. Czasami wydaje się, że ci kierowcy nie wiedzš co tu robiš. Skaczš jak opętani po tych górkach, wpadajš w przeszkody (a trzeba wam wiedzieć, że jadš bardzo wolno, tak wolno, że na omiu okršżeniach dubluje się ich rednio dwa razy).
Największy bug podczas jazdy to niewštpliwe fakt, że gdy tylko w powietrzu wylecimy za tor to kierowca puszcza kierownicę i spada (inaczej jest gdy lecimy nad drogš) - nie da się po prostu za tor wyjechać, a z tego względu, że stadion jest zbudowany tak, a nie inaczej dać wyjechać się winno. Ale najlepsze jest gdy facet który crossa prowadzi, wali o ziemię, - wyobracie sobie trzydniowego trupa. Dotknijcie go. Sztywny, prawda? Teraz tego trupa zrzućcie z dachu. Sztywny, prawda? - zachowuje się dokładnie jak ten trup, z tym jeno wyjštkiem, że czasem gubi rękę w jakiej teksturze.
Do wyboru mamy również pięć motorów, które różniš się jeno kolorem. Podobno jedne sš szybsze, a drugie wolniejsze, ale specjalnie tego nie widać. Zapewne to tylko tani chwyt. Jest też pięć torów które - rzec trzeba - zbudowane sš przyzwoicie, ale majš w sobie niezliczonš iloć bugów. Autorzy wyszli też z założenia, że pójcie na łatwiznę jest najlepszym rozwišzaniem problemu (z jednej strony się z nimi zgadam) i w trybie Mistrzostw zrobili dziesięć torów z czego tylko pięć jest nowych, natomiast druga pištka to ten sam stadion z tš różnicš, że jedziemy od tyłu do przodu (dziwne).
Jakiegokolwiek realizmu tutaj nie stwierdzam! Nawet walnięcie z całš prędkociš w barierkę nie zwali cię z motoru (tylko gdy wylecisz za tor). Możesz również przejechać plansze trzymajšc jeno jeden klawisz - a i tak będziesz pierwszy :).
Z resztš po co będę więcej gadał. Gra jest po prostu słaba i nikomu nie polecam, nawet jeli była by w jakiej gazecie za pięć złociszy. Nudna, le wykonana graficznie i dwiękowo, pełna bugów, denerwujšca, łatwa... Polecam już lepiej zagrać w MotorRacera z - bodajże - roku 1997 który poza słabszš grafikš ma wszystko lepsze.
PS. Zapomniałem dodać, że Cupercross King zacina czasem nawet na procesorze 2000Mhz, 250MBRam i GeForsie 4 128 MB :)
P L U S Y |
+ gdyby nie bugi to grafika
+ niektóre tory
+ w trakcie można gadać z kumplem
|
M I N U S Y |
- wykonanie techniczne
- tekturowi ludzie
- monotonne, a co za tym idzie, nudne
- i jeszcze długo by wymieniać...
|
Rok: 2000
Gatunek: krzyżówka jamnixa i foxteriera
Developer: The Dawn Interactive SRL
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Władysław Reymont, autor "Chłopów", nie pojechał w 1924 r. do Sztokholmu po
odbiór nagrody Nobla, gdyż nie mógł wytrzewieć. Pisarz zmarł rok póniej z
powodu alkoholizmu. |
 |