| |
Rainbow Six 3: Raven Shield
Rainbow Six 3: Raven Shield
- Recenzja
Eivendo
Walki pomiędzy ludźmi zawsze były, są i niestety będą. Mogą one przybierać różne formy. Taką najbardziej śmiercionośną jest oczywiście wojna. Wojny towarzyszą człowiekowi od początku jego istnienia. To ostateczna rozgrywka gdzie ginie wielu ludzi. Inną formą walki pomiędzy ludźmi są ciche zabójstwa. Snajperzy strzelają do wybranych osób (głównie przywódców) w celu osłabienia jednostki zaatakowanej. Całkiem innym rodzajem walki jest terror. to nic innego jak różnie umotywowane działanie ideologiczne, planowane i zorganizowane działania pojedynczych osób lub grup. Skutkujące naruszeniem istniejącego porządku prawnego, podjęte w celu wymuszenia od władz państwowych i społeczeństwa określonych zachowań i świadczeń. Czyli tak jak w dobrych filmach. "Wypuście naszego przywódcę z więzienia, a zakładnicy będą żyć"- mały przykład.
Ostatnie wydarzenia związane z Word samolotami {Tutaj
chyba chodzi autorowi o atak na WTC - dop. Elpie}, wkroczeniu wojsk koalicyjnych do Iraku, podniosły ryzyko ataku terrorystów. Przykładem jest chociażby opanowanie przez Czeczeńskish terrorystów teatru w Moskwie. Tam próbowały odbić zakładników rosyjski grupy antyterrorystyczne
Specnaz. Powstała wtedy afera związana z użyciem przez nich gazów bojowych i w ogóle.
W dobie tego terroryzmu muszą się znaleźć ludzie, którzy są w stanie ich powstrzymać. Nazywamy ich antyterrorystami. Ich misja to likwidowanie bin Ladenów nie doprowadzając do śmierci zakładników, jeżeli takowi są.
Tyle we wstępie.
Przedstawię Wam teraz grę, związaną z jednostkami specjalnych do zwalczania terroru. Rainbow Six 3 Reveld Shield to kontynuacja wielkiego hitu z 1999 roku Rainbow Six 2 Rogue Spear. Obydwie gry inspirowane są twórczością Toma Clanc'ego.
Rainbow Six 3 to symulacja działań antyterrorystów. Z resztą bardzo dobra symulacja. Gra przedstawiana
jest z perspektywy 1. osoby (FPP). Fabuły widocznie chyba nie ma. Chodzi tu o wytropienie drani i zniszczenie ich. Mamy do przejścia 15 misji. Każda jest praktycznie inna. W większości z nich chodzi o uratowanie zakładników oraz zniszczenie terrorystów.
Oprócz tego będziemy mieć za zadanie np. nie dopuścić do wysadzenia bomby, nie dopuścić do zniszczenia dokumentacji finansowej w banku, nie dopuścić do rozprzestrzenia się regonu. Męczyć będziemy jedną cholerną misję zwiadowczą, gdzie musimy podłożyć pluskwy na komputer i telefon. Po włączeniu gry widzimy menu z kampania na górze. Tutaj przechodzimy grę, wykonujemy misję. Poniżej mamy Własną misje. Tam możemy zagrać dla relaksu. Mamy tutaj odblokowanych tyle plansz, ile w kampanii. Włączając praktykę z misji robimy dokładnie to samo co w kampanii. Wybierając wytropienie terrorystów - mamy za zadanie odnaleźć i zlikwidować wszystkich niedobrych chłopców. Ciekawie się robi gdy włączymy tę opcję, damy maksymalną liczbę terrorystów i pójdziemy jednym agentem. Uratowanie zakładników to nic innego jak zabicie wszystkich "panów z wąsami" i odprowadzenie zakładników do zrzutu. Samotny wilk polega na przedostaniu się w określone punkty. Oznaczone one są zielonymi racami dymnymi. Nie ma tu określonej liczby terrorystów. To Nasze opcje we własnej misji. Kiedy załadujemy kampanię zostajemy przeniesieni do pokoju odpraw. Tu dostajemy wszelkie informacje o naszej misji. W okienku po postacią przekazującą nam informacje widzimy zadanie misji. Menu i pokój odpraw jest znacznie lepiej wykonany niż w Rogue Spear. Osoba mówiąca do nas wydaje się trochę animowana. Widać również jakieś zakłócenia. Przechodząc do pokoju drużyny możemy załadować plan niezbędny do naszego działania. Teraz widzimy poszczególne grupy ustawione według planu. Posiadają one uzbrojenie i kombinezon i akcesoria, wszystko dobrane idealnie do misji. Z dwu grupowego planu, jesteśmy w stanie zrobić truj grupowy, włączając do działania snajperów. Maksymalna liczba antyterrorystów wynosi 8 oficerów operacyjnych. Niestety nie możemy wprowadzić więcej grup. Giwerę, pistolet, akcesoria, gadżety możemy dobrać według własnych potrzeb. Mamy możliwość wprowadzania wszelkich roszad w składzie drużyny.
Gra jest symulacją. Musimy wydawać przerozmaite rozkazy. Agent, którym gramy jest przywódcą wszystkich drużyn. Istnieje tutaj dość skomplikowany system komunikacji. Kiedy inne grupy doszły do ważnych punktów planu wydajemy im rozkazy (alfa, brawo, zulu,
charlie,), mianowicie, iż mogą iść dalej. Sami również musimy dojść do tych punktów. Musimy dobrze kontaktować się z pozostałymi grupami. To główny klucz do perfekcyjnego przejścia gry. Może być tak i tak będzie, że drogą, którą idzie grupa twoja (oczyszczacie ją z terrorystów), pójdzie drużyna eskortująca zakładników. Kiedy wpuścimy, a nie wyczyściliśmy terrorystów, to oni zabiją zakładników i jajco. Trzeba przy niej po prostu myśleć. Bez zrozumienia planu, ani rusz. Oprócz tego możemy powstrzymać wszystkich w działaniu dając polecenie: "all teams hold". Potrafimy uczynić snajpera wolnym. Chodzi o to, że będzie mógł strzelać do wszystkich według własnego uznania. Możemy zapytać się innej drużyny na jaki rozkaz czekają. We własnej grupie wydajemy rozkaz otwierania i zamykania drzwi, rzucania granata, oczyszczania pokoju,
eskortowania zakładników... Możemy uchylać drzwi w wielu przypadkach to pomaga. Tutaj się zjeżdża po drabinie, a nie schodzi. Gdy zostaniemy ranni, to Nasz
człowiek kuleje, nie może biegać i zjeżdżać po drabinie. Ciągle trzeba pamiętać o załadowaniu magazynka, gdyż nie odbędzie się to automatycznie. Ponad to ciągle
jesteśmy informowani o działaniu Naszych drużyn. Mówią kiedy zdjęli bin Ladena. Kiedy zakładnik został uratowany. Gdy ktoś zginą wtedy krzyczą. Podczas wejścia do gazu łzawiącego krzyczą: "gaz, gaz". Niechcąco do nich strzeliliśmy wtedy proszą o wstrzymanie ognia lub Krzyczą:
"Murphy, Murphy". Oczywiście mówią nam na jaki rozkaz czekają. Czysta taktyka. To nie w pełni jest strzelanka!! Aha, zapomniałbym o jednym polskim akcencie tej gry w osobie
Kazimiery Kozioł.
{Rakuzanki, mój drogi, Rakuzanki... :) - Elpie}.
Producentem gry jest Ubi Sfot. Z tegoż to powodu możemy się domyślać, że grafika jej stoi na bardzo wysokim poziomie. Dokładnie tak jest. Gra dysponuje niesamowitą oprawą graficzną. Postacie wykonane zostały starannie. Tło, wszystkie budynki, korytarze, pokoje są mistrzowsko wykończone. Kiedy włączymy detalizacje cieni terrorystów, możemy doskonale dostrzec cień. Nie rozmazuje się on. Kontury są dość wyraźne i dzięki temu będzie nam lepiej się grało. Również pozostałe detale zostały super zrobione. Wyszczególniam tu efekt krwi. W żadnej do tej pory grze, którą grałem nie spotkałem tak realistycznie wykonanego tego efektu. Kiedy do terrorysty strzela się pod pewnym kątem względem ściany, to na niej pozostają realne ślady postrzału. Widzimy smugi krwi. Twarze terrorystów mimo, że się powtarzają są dobre. Jest ich dużo modeli. Zostały pozbawione brzydkich kontur zmniejszających ocenę za grafikę. Według mnie najlepszy efekt sparaliżowania został wykonany w tej grze. Zawodnicy zataczają się. Wszystko się rozmazuje. Menu operacyjne przybiera jaskrawe kolory. Kaszlą, krzyczą. Również zaznaczam skutek bliskiego wybuchu granatu oślepiającego. Tutaj obraz robi się biały " piszczy nam w uszach ". Świetnie. Duży plus za efekty graficzne w grze. Zwrócił moją uwagę efekt włączenia celownika termicznego w snalperkach. Tutaj wszystko robi się szare, natomiast postacie są białe. Widziałem już gry, gdzie coś takiego było nieco inaczej wykonane. Mianowicie barwy były od niebieskiego do ciemno czerwonego. Ale to szczegół. Ważne, że coś takiego jest gdyż to pomaga i podnosi grywalność gry. Dzięki temu możemy wykryć terrorystę przez nawet kilka ścian. Pomaga to, wtedy kiedy złe pany są rozlokowanie po ciemnych miejscach. Niestety gra test żarówki przeszła niepomyślnie. Za to można zniszczyć telewizor. Ciekawe jest granie na fortepianie. Strzelając w to muzyczne urządzenie, możemy usłyszeć wydawane przez nie dźwięki.
Animacja postaci to dobrze i płynnie wykonane rzemiosło. Szczególnie animacja terrorystów, gdy uciekają. Robię to realnie, naturalnie, szybko i płynnie. zwrócić uwagę trzeba na pozycje zwłok terrorystów. Tych pozycji jest
przerozmaita ilość. Czasami nawet są one śmieszne. Wyobraźcie sobie taką pozycje, gdzie tył głowy dotyka pięt albo kręgosłup wygięty maksymalnie w drugą stronę. Kiedy zabijemy terrorystę przed bądź za jakąś ławą to on wiesza się na niej w sposób bardzo naturalny. Zdarzyło mnie się kiedyś, że zabiłem brzydkiego pana w okularach na krześle. Krzesło przewróciło się wraz z nim. Podoba mnie się również efekt spadania terrorystów z wysokiej wieży. Tylko, że jego zwłok nie było chyba co szukać. Wiarygodne jest to, że gdy zabijemy terrorystę na zboczu, to długo powoli stacza się aż do zatrzymania na jakimś płocie czy drzewie. Super wygląda zjeżdżanie po drabinie. Również jest płynne i szybkie. Tak ma być. Tylko, że postawa Naszych ludzi jest nieco zgarbiona. Cały czas poruszają się z lekko ugiętym kręgosłupem. Nawet podczas biegu i wchodzenia na drabinę. Razi to podczas gdy chcą się obrócić. Muszą to wykonywać na nogach, gdyż ich tułów pozostaje sztywny. Kompani poprawiają sobie kask co chwile. Pozycja kucająca i ruch w tej pozycji są świetne. Kręgosłup nadal pozostaje sztywny, ale tułów już nie. Mogą spojrzeć w bok zmieniając położenie tułowia względem nóg. Kiedy dajemy polecenie wrzuceniu granata i oczyszczenia pokoju, niestety odbywa się to niemrawo. Zanim do tego nastąpi musi to potrwać. Sprawa wygląda tak. Otwierają drzwi, czekają kilka sekund zanim granat zostanie wrzucony, czekają jak wybuchnie, szybko i sprawnie oczyszczają pokój. Otwieranie drzwi i wrzucenie granatu powinno odbywać się szybciej. Do oczyszczenia pokoju się nie wpieprzam. Czasami zamykają drzwi lub otwierają niewidzialną metrową ręką. Gra czasami pokazuje swe drobne niedoskonałości. Kiedyś kazałam otworzyć zamek w drzwiach. Towarzysz broni robił to mając
broń w dłoni. Ciekawa sytuacja.
Dźwięk gry stoi na bardzo wysokim poziomie. Idealnie pasuje on do gierki. Spokojny i poważny. Został on znakomicie trafiony. Podczas Naszej śmierci słyszymy smutny dźwięk gitary. Czasami pojawi się on w grze wprowadzając atmosferę grozy. Lecz nie na tym to polega. Tu dźwięk ma spełniać inną rolę. Mianowicie, bardzo dobrze zostały odwzorowane dźwięki, które słyszymy na co dzień. Do tej gry warto mieć super głośniki. Idealnie słychać kroki terrorystów. Otwieranie drzwi również zdradzić nam może położenie tych drani. Drzwi skrzypią, słyszymy otwierający się zamek.
Bardzo dobra i trafiona w moje gusta gra. Bardzo mi się spodobała, ponieważ nigdy przy żadnej grze tak nie myślałem. Nie wolno się śpieszyć przy niej. Trza mieć czas. Nie przejmuj się kiedy ranny terrorysta, zastrzeli Cię z pistoletu będąc oddalonym o 30 m. Stawia ona pewne wyzwanie dla graczy, które ja z chęcią podjąłem. Używanie kodów do nie jest bardzo nie fer i psuje całą zabawę. Teraz pewnie chcecie usłyszeć coś w
rodzaju: "kupować, czy nie." odpowiedź : "oczywiście, bierz dupe w troki i załatw
sobie". Tom Clancy's rainbow Six 3 Reven Sheld to po prostu super, mega wypasiona gierka. To taktyczna symulacja o nieprawdopodobnie staranie wykonanej oprawie graficznej. Maniaku gier komputerowych serdecznie polecam Tobie Rainbow Six 3. Sam czekam na kolejna część.
OCENA: 9+/10
Plusy:
+ Realizm
+ Dźwięk
+ Grafika
+ Niska liniowość
Minusy
- Drobne błędy
Producent: Ubi Soft
Typ: FPP
Język: Angielski
Ilość CD: 2
{Na koniec, dodam od
siebie, że w 100% zgadzam się z oceną wystawioną przez Eivendo! Zdecydowanie
jest jedna z najlepszych gier minionego roku i z całą pewnością zasługuje
na 9+/10. - dop. Elpie}
|
|