Konio Wał
Każdy chyba wie, na jakim filmie wzorowali się programici z Electronic Arts podczas tworzenia nowej odsłony gry z serii Need For Speed. Oryginalnym pomysłem to oni się nie wykazali, gdyż gier, w których zwiedzamy miasto nocš za szybš podrasowanej bryki było już kilka. Żadna jednak nie uzdrowiła ospałego rynku cigałek na blaszakach. Oczywicie miał to zrobić szumnie zapowiadany Underground. Czy mu się to udało? Mylę, że tak. Ba! Jestem tego nawet pewien. No, ale przejdmy do rzeczy.
Grę zaczynamy jednym próbnym wycigiem, autem już po delikatnym tuningu. Jednak dopiero po nim następuje prawdziwy poczštek zabawy. Na samym starcie, menu powita nas zaskakujšco małš możliwociš wyboru trybów gry. Do naszego użytku twórcy gry oddali tylko dwa tryby: Quick Race i Underground. Na szczęcie Quick Race został podzielony na szeć rodzajów roz(g)rywki. Co daje trochę więcej radochy. Jednak głównym trybem jest Underground. Jest to po prostu swoisty odpowiednik kariery. Zaczynamy jako nic nie znaczšcy kierowca, by powoli wbijać się na coraz wyższe szczeble w rankingu najlepszych kierowców w miecie i pchać się na okładki znanych pism. Do naszej dyspozycji zostało oddanych pięć wozów, zarówno takich, które możemy spotkać na naszych drogach(Peugeot 206), jak i fury, których większoć z nas na oczy nie widziała(Mazda Miata). Oczywicie wraz z sukcesami przybywa nam aut, które możemy kupić. Tak więc wybieramy samochód i zaczynamy nocnš zabawę.
Jak już wspomniałem, w grze nie ujrzymy wiatła dziennego. Wszystkie wycigi będš odbywać się nocš. Zawody dzielš się na pięć rodzajów. Pierwszym z nich jest Circuit, czyli zwykła jazda na okršżenia. Kolejny to Sprint, jest to jazda z jednego punktu do drugiego. Możemy także poszaleć w Knockoutcie, w którym odpada ten gracz, który przejechał jako ostatni dane okršżenie. Pozostały jeszcze dwa tryby, to te najbardziej nowatorskie. Sš nimi Drag, czyli jazda po prostej oraz Drift, w którym musimy wpadać w kontrolowane polizgi, za które zdobywamy punkty. Takie zróżnicowanie sprawia, że gra się nie nudzi. Do przejechania jest ponad 100 tras, niestety wszystkie dziejš się w jednym miecie i po pewnym czasie powtarzajšce się odcinki zaczynajš przynudzać. Jest to jednak mała wada i nie przeszkadza tak bardzo. Underground to typowa zręcznociówka. Nie doznamy tu super dokładnego odzwierciedlenia fizyki jazdy. Gra po prostu stawia na zabawę, przez co wielu fanów serii będzie zawiedzionych. Ja jednak nic innego nie oczekiwałem po tej grze, więc się nie zawiodłem. Oo byłbym zapomniał, aby przejć dalej musimy skończyć wycig na pozycji pierwszej, co czasami nie jest takie łatwe. Nieraz zaczynałem wycig od nowa, bo jaki kretyn wyprzedził mnie na ostatnim zakręcie. Ucierpiała przez to moja klawiatura, bo to ona zawsze dostawała po pysku jak mi co nie wyszło. No, ale nie samymi wycigami człowiek żyje.
Jak wiadomo ważnym elementem jest też tuning. I tu autorzy popisali się znakomicie. W nasze ręce oddano wiele częci, którymi możemy ozdobić naszš limuzynę. Możemy dodawać neony, maski, spojlery, naklejki i tak dalej. Naprawdę zmienić możemy wiele, nie tylko na, zewnštrz ale i wewnštrz. Modernizujemy także silniki, dodajemy nitro, zmieniamy zawieszenie, redukujemy wagę auta oraz inne takie tam. W garażu możemy siedzieć nawet z pół godziny wybierajšc kolor, który będzie pasował do naklejek. Niestety konkurencja nie pi. Oni też potrafiš ulepszyć swoje auto.
Całoć zdobi fenomenalna grafika z genialnymi efektami. Podczas jazdy widzimy jak nasze auto odbija na swej karoserii liczne neony i wiatła. A na ulicach przedzierajš się kałuże tworzšc niesamowite wrażenia. Wszystko to połšczone razem oddaje niesamowite odczucie pędu. Takiego czego nie widziałem w żadnej innej grze! Kiedy pędzimy ponad 350 km/h wrażenia sš ogromne, szczególnie po terenie zabudowanym. Oczywicie, aby podziwiać te wszystkie efekty zdałoby się mieć jakš niezłš kartę graficznš. Bez niej możemy zapomnieć o takich bajerach, jak efekt rozmycia przy użyciu N2O, czy chociażby wiecšce reflektory! No, ale jako da się to wytrzymać, bo i bez tego grafika prezentuje wysoki poziom.
Muzyka ujdzie w tłumie. Wbrew pozorom nie ma tu jakiego tam techno (no może jedna piosenka), który jakby nie było może kojarzyć się z takimi klimatami. Króluje tu nu-metal. W sumie całkiem niele pasuje do tej gry, a że utworów jest aż 26, nie nudzš się one tak bardzo. Ekipy grajšce w grze nie sš mi bliżej znane, szczerze to nawet nie wiedziałem o ich istnieniu (No może poza Robem Zombie). Dwięki natomiast prezentujš bardzo wysoki poziom. Wszystkie efekty zostały oddane z należytš klasš. Tak więc silnik ryczy tak jak powinien, opony też całkiem fajnie piszczš. Ludzie krzyczš i klaszczš, po prostu wszystko jest tak jak ma być.
Ogólnie uważam, że gierka jest bardzo dobra. Dawno nie było dobrej cigałki na PCtach. Mylę, że nowy Need For Speed to zmienia. Choć oczywicie nie jest pozbawiony wad, to sš one nieznaczne i wpływajš zaledwie w małym stopniu na zabawę podczas gry. Warto tę grę polecić fanom arcadowych wycigów, no i oczywicie maniakom tuningu i takich tam bzdetów.
P L U S Y |
+Grywalnać
+Wrażenie pędu
+Grafika
+Wielkie możliwoci tuningu
|
M I N U S Y |
-Wymagania sprzętowe
-Trochę denerwuje (przy dłuższej sesji)
|
Producent: Electronic Arts
Gatunek: Wycigi/Zręcznociówka
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
O jakiej grze ja piszę..? O NFS? A co to jest NFS?:) - wariat
|
 |