:: | MAFIA - recenzja |

    Choć od premiery tej doskonałej gry minęło już sporo czasu, postanowiłam ją zrecenzować. Jednak w moim przypadku będzie to swoisty list pochwalny, uważam bowiem, że MAFIA nie ma sobie równych.
Pamiętam jak pierwszy raz uruchomiłam tę grę, od razu spodobało mi się menu. Wspaniała animacja kamery „wędrującej” po pokoju Tommego, staranne wykonanie każdego detalu i do tego śliczna melodia w tle. Prawdę mówiąc w grach rzadko spotykamy tego typu „bajery” ( Postal2? - Winix), co według mnie jest błędem. Gracze potrzebują świeżych pomysłów i cieszących oko drobiazgów, chyba nie jestem wyjątkiem? Udany początek jednym słowem...      Grafika jest po prostu znakomita. Tak realistyczna i szczegółowa, Lost Heaven tętni życiem. Postacie występujące w grze są doskonałe w każdym szczególe: mimika twarzy, gestykulacja, czy sama postać przystojnego Tommego. ( On jest przystojny? To ciekawe co byś powiedziała o mnie :) - Winix)
Ja sama grając, chyba najwięcej czasu poświęcałam podziwianiu widoków (w tym przypadku nie chodzi mi o głównego bohatera) ( Tylko o mnie, rzecz jasna :) - Winix), szczególnie podobają mi się tereny znajdujące się poza pięknym miastem. Krajobrazy stworzone przez grafików zapierają dech, wspaniała tama, błyszcząca powierzchnia wody, bajeczny las. Wracając do widoków, z którymi obcować będziemy najczęściej (czyli do miasta), nie można o nich zapomnieć bowiem nigdzie indziej nie zobaczymy równie dobrych. Lost Heaven, jego mieszkańcy, a przede wszystkim samochody... To po prostu trzeba zobaczyć.
     Muzyka w grze jest (chyba każdy się domyśla) wspaniała. Utworki klimatem z lat 30-tych, koło których nie można przejść obojętnie. Ta gra uświadomiła mi na jak niskim poziomie stoją współcześni muzycy, z tymi swoimi „utworami” powinni się schować. Moimi ukochanymi melodiami są, oczywiście ta z menu oraz ChinaTown i Hoboken (dzielnice Lost Heaven). Jak już mówię o muzyce, należałoby powiedzieć coś o dźwiękach w grze. Stoją one na bardzo wysokim poziomie, odgłosy miasta, pomruk silników, rozmowy przechodniów, a za miastem świergot ptaków.
     Grywalność – ogromna! I jeśli ktokolwiek zarzuci MAFII liniowość niech uważa na siebie ( Odezwałby się, ale z doświadczenia wiem, że jak ktoś ci grozi to lepiej siedzieć cicho :) - Winix). Misje są urozmaicone, w pewnym stopniu można nawet odbiec na chwilę od fabuły (wspomniane przeze mnie wyprawy po mieście) ,czy też zabawić się w misje poboczne, które polegają na zdobywaniu nowych samochodów. Fabuła gry jest wciągająca i zapewniam nikt nie będzie się przy niej nudził, z chęcią powróci nawet do tej wspaniałej gry. Historia kariery Tommego Angelo, od zera do bohatera, swoista wspinaczka po mafijnej drabinie. Tylko ta gra pozwoli się każdemu poczuć prawdziwym mafiozo, i choć na chwilę przenieść się w czasy Ameryki lat 30-tych, czasy prohibicji i gangsterów.
     Podsumowując MAFIA jest ideałem wśród gier, zadowoli każdego gracza. Nikt przecież nie przejdzie obok pozycji z tak znakomitą grafiką, muzyką, grywalnością. Nie wspomniałam, że gra ta choć wygląda znakomicie, nie potrzebuje nie wiadomo jak dobrego sprzętu, gra się w nią płynnie, po prostu śmiga na kompie jak mało która. Gorąco polecam, MAFIA nie może się nie podobać. Może przesadziłam troszkę z tymi superlatywami, ale jak inaczej miałabym przedstawić doskonałość tej gry? Zapraszam do grania w MAFIĘ!

PS:MAFIA forever i czekam na kontynuację! ( A wiecie, że są już pogłosi o Mafii 2? Pozostaje jeno czekać! - Winix)



Autor:
Lily Payne