:: Prawda jest jak dupa - każdy ma swoją
Numer 41, Kwiecień 2004, Cena: 0 Rubli, www.am-gry.prv.pl, amgry@o2.pl
  ! Wstępniak
  ¤ Demo-Testy
  N OR
  Á Recenzje
   Gadanie
  Ä Kąciki
   Game Over
  h TNT
  ł Stuff
   Listy
   Redakcja
   Prenumerata
   Współpraca
  U Forum
  ű GC ON-LINE
  š amgry@o2.pl
  r Zamknij GC
Game-Box


Winix

  Dzień dobry wieczór - wstępik dobry jak każdy inny, a i z tradycją swoją - właśnie tymi słowami powitam Was w kolejnym tekściku z cyklu "Czytasz na własne ryzyko". Od razu uprzedzam, że będzie nudno, bezbarwnie, bez polotu, pesymistycznie... o widzicie? Już was zanudzam głupimi wstępami których nie umiem pisać. Teraz znowu wmawiam sobie, że w ogóle umiem pisać... a na dodatek przedłużam tekst głupimi - niby - filozoficznymi wywodami zupełnie nie związanymi z tematem dzisiejszego naszego spotkania. Macie szczęście, że nie wysłałem jednego tekstu mojego pt. "Gry przyszłości" bo normalnie zanudziłbym was na śmierć... i znów przedłużam! Ale w końcu chyba o to chodzi? Żeby tekścik nie wyglądał jak streszczenie "Janka Muzykanta" tylko jakiś poważny artykuł. Człowiek zobaczy i powie: "O długi tekst, to jakiś poważny artykuł!"... Z resztą po co ja wam to mówię? I tak pewnie pomyślicie, że za dużo wypiłem, ale nie moi drodzy... Ja w przeciwieństwie do niektórych redaktorów nie muszę być w stanie upojenia alkoholowego by napisać tekst (złośliwa aluzja, tudzież sarkazm :)). Po prostu siedzę o godzinie 11:41 rano i próbuję coś napisać co z resztą - jak widzicie - wychodzi z mizernym skutkiem. To znaczy piszę, co widać po rządkach liter powyżej, ale nie pisze na temat mego dzisiejszego wywodu. Miał nim być bowiem program GameBox który to ostatnio zaserwowała nam Telewizja Polska bez Ojca prowadzącego Kwiatkowskiego.

 Ano telewizja przypomniała sobie o Polskich graczach. Nie pamiętam, ale chyba kiedyś w TVP był jakiś program o szerokim i wysokim rynku komputerowych programów zwanych potocznie - grami. Dziś postanowiłem zrecenzować/opisać/przedstawić ów program co go "GameBox" ozwali. Od razu uprzedzam, że produkt ten mnie zaszokował, szczególnie jednym rozwiązaniem, ale o tym za momentów kilka (...i kawał dużego wilka - ale się mnie się dowcip trzyma... hehe - śmiech udawany). Może na początek (człowieku, przecież to już połowa tekstu) kilka wstępnych informacji dotyczących programu. Więc jest to program - to już postęp - o grach - o widzisz! - emitowany w TPV (to znaczy TVP) w niedzielę o godzinie 10:00 - i to właśnie wpłynęło na fakt, że program oglądałem zaledwie razy kilka (...trzymając w ręku wilka [i bynajmniej nie chodzi o wilka o którym myśli jeden z redaktorów {złośliwy \nawiasów mi zabrakło\ sarkazm}] - hehe... - jak wcześniej).

 Intro wygląda co najwyżej na kolejny twór Dico-Polowych boys bendów. Jakaś kiczowata muzyczka w tle (przypominająca taką jedną co puścili ją kiedyś w mojej szkole na "Choinka Techno Party") , dziadowsko prymitywne animację (oglądał kto może film "Power Rangers" który ostatnio puszczali w Polsacie? Bo ja oglądałem, gdzie bym przepuścił taką okazję - a w niedzielę lecą "Pokemony" part II)! Słowem kicz - dlatego ów program oglądam z tchem zapartym. Po prostu uwielbiam bluzgać na to co mi się nie podoba, a podoba się innym - dobrze, że nie będę musiał już iść do innej szkoły, bo w końcu bym w pysk od kogoś dostał :)

 Wystrój studia przypomina... w zasadzie nic nie przypomina. Wiem, że na środku stoi jakieś pudło z poprzyczepianymi doń płytami - nie mam pojęcia co może ono symbolizować, może zjednoczenie okrągłej płyty CD z kwadratowym pudłem? Może zawieszenie broni pomiędzy kołem, a kwadratem? A może po prostu stoi tak dla picu i nie symbolizuje nic! Po prawej jest testownia... tam stoją komputery. Po lewej zaś soji dwójka prowadzących Wróbel (podły oszust - zaraz wyjaśniam) i jakaś jego (jak jest samica wróbla?) Wróblica (jak się pojawia na ekranie to u mnie w domu nastaje krzyk: "Bez zbliżeń!").

 Dlaczego nazwałem Wróbla podłym oszustem? Ano dla tego, że on nie jest wróbel tylko szympans! Może jak był mały coś spadło mu na głowę - np. kowadło tudzież inny fortepian - i uroił sobie, że jest wróblem a nie szympem. Wspominałem wcześniej, że zaszokowała mnie w programie rzecz jedna. Oto i ona. Prowadzący! Tak barwnych postaci nie widziałem już dawno. Otóż mamy trzy szympansy i wieloryba którzy nagle pojawiają nam się na ekranie. Co dziwniejsze oni mówi! Naprawdę mało nie zemdlałem z wrażenia, myślałem, że to następna część "I kto to mówi" (tylko Travolty nie było)! Później okazało się, że ów zwierzyniec recenzuje gry. Przecież jak taki człowiek "zwykłym" go nazwijmy zobaczy, że w gry grają takie istoty... aż strach się bać! W trakcie programu szympansy i wieloryby na dodatek grypsują! Cóż z tego, że ich żarty ograniczają się do "Ubrałem kaktusa na Boże Narodzenie zamiast choinki!", "Sędzia Dreed to jest Stret!", "A co to za gra? To nie jest gra, to moja twarz!". Wkurza mnie jedyna szympansica w tym stadzie... otóż stara się ona za bardzo dokładnie wymówić wszystko co mówi (dziwnie to brzmi). Tak to jest jak się szympa mówić nauczy.

 Dobra jedziemy dalej! Recenzje które tam przedstawiają są nienajgorsze, jednak brzmią mniej więcej tak samo! Toż to błąd niewybaczalny! Dobrze, że chociaż pokazują filmik z grą którą recenzują - dlatego mają przewagę nad NAMI biednymi redaktorami Games Corner którzy nawet obrazka wrzucić nie mogą! Głos który ów recenzje czyta dodaje klimaciku... nawet skądś go znam! Jak mówią prowadzący najlepiej wyłączyć głos, przynajmniej będziecie mieli tylko wrażenie, że szympans porusza ustami.

 Czasem programik urozmaicają jakimiś odwiedzinami u CD-Projecta tudzież innego Techlanda. Pokazują też starocie na których wychował się podły oszust Wróbel! Natomiast najlepsze jajca są jak Wróbel pokazuje starocie, a Wieloryb się z niego nabija! :) Ostatnio nawet zagrywali w Colina McRea trójeczkę z rajdowym mistrzem Polski. A i konkursy mają i bynajmniej nie trzeba wysyłać żadnego SMSa (złośliwy sarkazm nawiązujący do redaktorów pewnego czasopisma zwanego CDAction) jeno e-mailik puścić wystarczy!

 Podsumowanie. Program - jak się nie ma co innego do roboty - można obejrzeć (ale to nic nie oznacza, bo ja po obejrzeniu większości - nawet dobrych filmów tak mówię :)). Wiecie, że nawet potrafi wciągnąć. Jeno 30 minut to cosik za mało... a przynajmniej wydaje się, że to tak mało.

 Ogólnie oceniam program pozytywnie... cóż oznaczać mogą te płyty w sześcianie?

Internet: www.tvp.pl/gamebox
E-mail: redakcja@gamebox.pl

PS: Słuchałem: Deep Purple - "Children in Time", King Crimson - "Epitafy", Metallica - "One", TSA - koncertowe "51", Kult - "Do Ani", Turbo - "Dorosłe dzieci", Dire Straits - "Brothers In Arms", The Beattles - "Yesterday".
PS2: Polecam przeczytać opowiadanie "Czarny kot" i "Prawdziwy opis wypadku z p. Waldemarem" - E. A. Poe.



© 2004 Copyright by Games Corner. Design by Gordon Freeman. All rights reserved!!!