Emperor - Battle for Dune |
VanBuren
Autor recenzji z góry pragnie uprzedzić, że fanem "Dune" nie jest i jeli się pomyli w niektórych nazwach-darujcie mu. Emperor:Battle for Dune jest kolejnš częciš gry "Dune", autorstwa firmy Westwood, odpowiedzialnej m. in. za bardzo dobrš serię "Command & Conquer" (posiadam rosyjskie Dune 2, w dodatku nie grywalne). Może tytuł gry was zniechęci po badziewnym Dune 2000, ale czytajcie dalej-warto.
Akcja gry rozgrywa się po raz pierwszy NIE TYLKO na Arrakis. Ale o tym póniej. Gra jest oczywicie RTS-em, tak jak poprzednie częci, z wspomnianym już, niesławnym Dune 2000. Panowie z Westwood zapowiadali grę jako "zadoćuczynienie za Dune 2000". Już same te słowa mogš wzbudzić ciekawoć, nieprawdaż?
Fabuła jest taka. Imperator Padishah Friderick IV zmarł. Jak pamiętajš fani Dune, skłócił on dwa rody, Harkonnenów i Atrydów (a jeli o nich chodzi-nie grajcie w to Dune, które jest grš akcji w TPP. To mieć i tyle, w dodatku z wymaganiami, które jak na tamte czasy odstraszały jak cholera). I na tym zakończyła się druga "Diuna". Rasy pozostajš te same. Dzielš się na główne i poboczne. Atrydzi, którzy wywodzš się z przeciwnoci Arrakis, oceanicznej planety Caladan. Ten ród jest najszlachetniejszy z wszystkich, zawsze sš lojalni wobec przyjaciół. Harkonnenowie, jak się możemy dowiedzieć z filmu, sš kontrastem Atrydów. Podli i przebiegli, budujšcy państwo przez terror, strach i poniżanie jego ludnoci. Oczywicie w takim systemie żołnierze również podlegajš karze, tak więc jeli odniosš porażkę, wiadomo co ich czeka. Ich monarchš (bo to on rzšdzi wszystkim) jest Baron Rakan. Oczywicie nienawidzi on Atrydów (czemu oczywicie? Bo sš, jak już wspomniałem, kontrastem). Harkonneni pochodzš ze zdewastowanej jak Czarnobyl planety Giedi Prime. Trzecia, jak dotšd najmniej lubiana rasa, to Ordosi, którzy przegrawszy konflikt na Arrakis, otrzšsnęli się i teraz jako próbujš się zorganizować. Wspierajš ich dwa poboczne rody-Ix i Tleilax. Teraz ich jednostki sš o wiele lepsze, w porównaniu do poprzednich częci gry. Ich ulepszenia, w porównaniu do innych, sš nielegalne, ale najlepsze, przez co najdroższe. Jest też pięć pobocznych rodów. Mogš cię wspomóc, ale także mogš wspomóc twojego wroga.
W grze dużo zależy od umiejętnoci dyplomatycznych (bo przecież nie ma to jak dwie-trzy dodatkowe bazy wypadowe, nie?). W dodatku zawsze posiadajš bardzo przydatne technologie. Ale, że nie można zrobić sobie sojuszników ze wszystkich (to przy rasach pobocznych jest opisane), trzeba wybierać sporód tych oto pięciu. Pierwszy z pobocznych rodów to wspomniany przy Ordosach Ix. Sš oni bardzo przydatnymi technologami. Ich technologie sš równe, lub nawet lepsze od tych Ordosów. Nie można być z nimi w sojuszu, będšc w sojuszu z Fremenami. Kolejny ród, to zagorzali fanatycy-Teilauxowie. Ich fanatyczna technologia jest rozwinięta tak bardzo, że umożliwia klonowanie! To tak jak Cloning Vats w Red Alert 2. Można szybko stworzyć ok. 300 osobowš armię najgorszej piechoty, która zmiażdży przeciwnika swojš liczbš. Teilauxowie majš organizację, majšcš na celu zniszczyć wszystko, co nie jest organiczne, czyli wszystkie roboty itp. Nie można mieć oprócz nich żadnych sojuszników, oprócz The Guild (którzy i tak zginš). Za ich sprawš "zmartwychwstał" Friderick IV, który jest manipulowany przez jeden z głównych rodów, Ordosów. Wspomniane już The Guild to ludzie transportu. Używajš mutantów dla własnych, transportowych celów. Sš też Fremeni, którzy sprzymierzajš się tylko z rodami Atrydów. I Sardaukarzy, którzy majš najlepszš piechotę. Byli oni najwyższymi strażnikami imperatora.
Tak więc od poprzednich częci rasy bardzo się zmieniły i ulepszyły. Sekwencje filmowe sš co najmniej tak dobre jak w Red Alercie 2, a może nawet lepsze! Kampania zależy tylko od nas. Możemy się wycofać, zaatakować niespodziewanie w innym miejscu danej planety. Bo sš też inne planety niż pustynna Arrakis. Np. wspomniany już dom Atrydów-Caladan. A jeli sš nowe planety-to i jednostki muszš być na nich inne. Więc mamy automatycznie więcej jednostek! Tyle, że np. Harkonneni zbyt dużych szans na planecie Atrydów dużych szans nie majš, chyba, że majš mnóstwo jednostek, bo wroga przybywa (o posiłkach informuje nas ikona), a nas odwrotnie. Działa to w drugš stronę-gdy wróg atakuje nas na naszej planecie otrzymujemy pomoc co jaki czas. A jeli chodzi o jednostki-nie będę ich opisywał bo jest ich zbyt dużo. Atrydzi posługujš się teraz głównie piechotš, Harkonneni odwrotnie, czołgami, a u Ordosów......zaszły największe zmiany. Posługujš się wielkimi armiami klonów, broniš chemicznš i energetycznš.
W grafice zaszły bardzo duże zmiany. Jest to piękne 3D, przy którym aż cišgnie do monitora. Każda jednostka, nawet klon, jest tak szczegółowy, że nic tylko oglšdać. Sš też warunki pogodowe, takie jak pioruny, tršby powietrzne oraz warunki "robaczkowe"......czerwie sš tym razem tak wielkie, że po prostu podziwiać ich dopracowanie. Na koniec dokończę muzykš. Jest ona po prostu piękna, a w zależnoci od planety się zmienia. A przerywniki filmowe sš po prostu cudowne!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
10\10 |
P L U S Y |
+Grafika
+Doskonała muzyka
+Więcej rodów
+Więcej planet
+Więcej jednostek
+Dużo zależy od taktyki
+Fabuła, ale przede wszystkim...
+DOSKONAŁE PRZERYWNIKI FILMOWE!!!
|
M I N U S Y |
-Niema.
|
Producent: Westwood Studios.
Dystrybutor: IM Group.
Cena: Gra nie jest w sprzedaży:( Ludzie, dajcie jš w serii eXtra Klasyka!
PL: Nie.
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Ksišżka jest wietna - polecam. Gry tej za nie miałem okazji zobaczyć. - Daven |
 |