Listy
Dawno, dawno temu, gdy jeszcze przesiadywałem na #actionmag wkurzając ludzi, na kanał zawitał windoo.
Ano zawitał, zaiste, dawno to dzieje.
Wyszedł on w moja stronę, z pomysłem na stworzenie kącika o CSie, wieje nie myśląc, (bo od tego mam migrenę ;]) zgodziłem się zostaw w-ce naczem.
Podesłałem windziarzowi kilka tekstów, on dorzucił swoje, i sklecił to wszystko w całość. Tak powstał pierwszy numer CScornera. W międzyczasie, przyszlajal się do nas niejaki Klepa, który tez wspomógł nas swoja twórczością.
Powstał drugi numer, przeszedł, i ukazał się w GaCq.
Kącik powoli zaczął rosnąc w sile, doszło dwóch nowych red)aktorów- FragMaster i jeszcze jeden,nicka nie pamietam:/. Doszedłem do wniosku, ze babranie się w pod-kacikach to zajęcie mało interesujące, i zasłaniając się brakiem czasu ode szlem. Jakże głupi byłem, do dzisiaj żałuje swojej decyzji. Byłem jednym z ojców tego kornera, a teraz wyparłem się własnego dziecka...
No cóż, SA ferie (u mnie :P), wiec będę miął czas na naskrobanie kilku artow. Nie chce już mięć posady WC nacz., ale tylko jako text writter.
Dzisiaj otwieram kącik, patrzę, a tu 5 osób i 9 artow! Szok!
Aż się chce pisać do takiego cornera ;).
To by było na tyle. Grajcie w SA! Nie kampujcie! Nie strzelajcie do swoich! Bądźcie sobą :).
A widzisz... a były chwile zwątpienia, oj były! Cieszę się jednak, że przetrwałem, i że teraz mogę prowadzić taki kącik i dostawać pochwalne listy od czytelników. Mam nadzieję, że sobie jeszcze popiszesz :)
Uwaga! Dostałem niedawno maila od pewnej osoby... Boże jak się ona nazywała... Rafciu... jakoś. W każdym bądź razie powiedziała ona, że kącik jest świetny i że chce współpracować. Niestety, przez przypadek wywaliłem tego maila, nie odpowiadając... byłbym wdzięczny, gdyby ta osoba napisała jeszcze raz na windoo@op.pl tym razem! Dzięki!!!