de_omg

Rzecz się dzieje 6 czerwca 1944 roku, w Normandii na plaży Omaha. Alianci szturmują plażę, koszeni z karabinów maszynowych z wieżyczek bunkrów stojących przy plaży i miny porozsadzane w piasku. Przedzierając się rowami i między zasiekami, dostają się do bunkrów, likwidują znajdujących sie tam żołnierzy i zaczynają wyswobadzać Europę z niewoli wojsk hitlerowskich (z małej bo to przymiotnik i wielki sq%$^%l). Na tej planszy możesz odtworzyć tą historię, albo zmienić jej bieg.

Zadaniem terrorystów jest podłożenie bomby pod bunkrem, antyterroryści muszą odeprzeć atak. Na plaży są pola minowe utrudniające poruszanie się, ale jest też system tuneli. Porozkładane są również kamizelki z hełmem, granaty HE i smoki, a w tunelach leżą MP5. Zabrać można także specyficzną apteczkę, która ma takie działanie, że jeżeli liczba HP spadnie do zera, zdrowie uzupełnia się z nawiązką do kilkuset HP. Do bunkrów można wejść po linach od lewej i od prawej, lub tunelami od dołu. Rozmieszczone są również dwa detonatory, po których uaktywnieniu cała załoga jednego z bunkrów odchodzi do krainy wiecznych fragów... ee... łowów. Przy wejściu od dołu można zabrać mamuchę, a przy pozostałych leży pompa i autopompa.

Na górze są dwie wieżyczki, na każdej z nich są dwie mamuchy, wiatrówa i MP5. W rogach leżą HE i smoki. Między wieżyczkami jest tunel, w rogach którego leży mamucha. Po bokach są korytarze, którymi wychodzą terrorzy wchodząc bocznymi przejściami. Kanterzy z wież mają widok na całą plażę, przez co ciężko jest przedostać się do bunkrów. Udogodnieniem dla obu stron jest fakt, iż w wodzie oraz na podestach w wieżyczkach po każdym trafieniu (oprócz śmiertelnego) liczba HP regeneruje się do 100. Co kilka rund następuje zmiana stron i CT lądują w wodzie, a terroryści stoją na wieżyczkach.

Teraz porady dla grających na tej mapie. Na plaży można zostać łatwo odstrzelonym, więc dobrze jest biegać slalomem i nie zapomnieć o wzięciu kevlara jeżącego przy brzegu. Ze slalomem nie należy przesadzać, bo można wpakować się w minę. Osobiście preferuję wchodzić do bunkru dołem, gdyż leży tam mamucha. Wchodząc bokami ryzykuje się łatwiejszy odstrzał, ale w nagrodę pod wejściem leży "magiczna apteczka", a potem można wziąć autopompę, za pomocą której w bunkrze można narobić niemałe zamieszanie.

Ostrzeliwującym polecam mamuchę, ponieważ wiatrówa ma słaby strzał, a MP5 jest słabsze. Po dobrym wycelowaniu mamusią przeciwnik nie ma szans. Po wejściu przeciwnika do bunkru na ekranie pojawia się komunikat "LOWER/RIGHT/LEFT DEFENCE PENETRATED", dzięki czemu wiadomo, którędy wszedł przeciwnik i wiadomo, gdzie na niego czekać. Jeśli widać, że wróg zbliża się do detonatorów, najlepiej albo szybko go zastrzelić, albo uciekać na korytarz.

I to by było na tyle. Podsumowując: niezła mapka na średnią liczbę ludzi, nie mniej niż 6 i nie więcej niż 12. Gdy osób jest za mało, rozgrywka staje się nudna.

Virusek