dexter
Crazy Taxi najpierw wyszło na automaty, póniej
przeniesiono je na Dreamcasta, a póniej już w wersji doć okrojonej (z gorszš
muzykš i w ogóle badziewna konwersja) trafiło na PC. Gra przetrwała próbę czasu
i nawet dzisiaj jest bardzo dobra.
Idea gry jest niemal tak prosta jak idea ponga. Ot, ruszamy na
miasto by złapać jakich klientów i zawieć w cišgu kilkunastu lub
kilkudziesięciu sekund na miejsce. Mogłoby się wydawać to nudne, ale jest wręcz
przeciwnie. Ale może od poczštku, bo chyba mi się włanie zakończenie
napisało...
W menu głównym witajš nas 3 tryby gry: Arcade, Original, Crazy Box.
Przynajmniej tak by się mogło z poczštku wydawać. Ale jak zawsze najpierw
wchodzimy w opcje. Uuu...marniutko co. Do zmiany iloć czasy w arcade, poziom
muzyki, dwięku, trudnoć...i już. Bieda. Przyjrzyjmy się poszczególnym trybom.
Tryb Arcade od Originala niczym się nie różni, poza tym, ze sš różne miasta.
Wydawałoby się, że może być utrudnione sterowanie w originalu lub jakie
powerup'y w arcade, ale niestety to tylko ułuda. Tryb Crazy box polega na
wykonywaniu różnych zadań w okrelonym czasie. O ile niektóre sš do przejcia za
pierwszym razem, o tyle nad innymi trzeba powięcić około 1/100 swojego życia.
Po prostu sš piekielnie trudne graniczšce z niemożliwociš, (ale niemożliwe nie
sš). Cały tryb składa się z 9 zadań podstawowych i omiu ukrytych tzw.
specjalnych. Otóż jeli wykonasz jakie podstawowe w jednej linii bšd to
poziomej, bšd pionowej, obok tejże linii pojawia się specjalne. Możnaby sšdzić,
że te specjalne sš trudniejsze od tych podstawowych. Nic bardziej mylnego. Sš
one tak samo niezrównoważone pod względem poziomu trudnoci - niektóre banalne,
inne okropne.
Po wybraniu Arcade (z resztš tak samo jest w original) naszym
oczom ukazuje się podmenu ujawniajšce, że można wybrać sobie ile minut czasu
chcemy jedzić: 3, 5 10 lub na zasadach arcade. O ile te trzy pierwsze nie
wnoszš do gry nic, o tyle arcade rulet, już jest bardziej ciekawym trybem.
Klient dodaje nam kilkanacie sekund do podstawowego czasu, a i za każdego
przewiezionego dostajemy odpowiednio: jeżeli dowieziemy go szybko - 5 sekund,
jeżeli normalnie - 2 sekundy, jeżeli wolno - 0 sekund, a i napiwkiem nie
pogrzeszy i jeszcze ma pretensje. Potencjalni klienci stojš tu i ówdzie w całym
miecie czekajšc na nas. Aby odróżnić, jak daleko trzeba ich zawieć, okršg i
symbol dolarka nad ich łepetynami sš różne. Dla przykładu ludek, który stoi z
zielonym dolarkiem - daleki kurs i lepiej płatny (warto wykonywać na poczštku);
żółty, pomarańczowy-rednio daleki kurs; czerwony - kurs na wycišgnięcie ręki
(warto wykonywać gdy ma się mało czasu). Oczywicie nasi klienci dajš nam
napiwki podczas jazdy np. za przejechanie bardzo blisko (ale nie dotknięcie)
obok pojazdu (najlepiej jadšcego w przeciwnš stronę). Im więcej trików (skoki,
lizganie etc.)pod rzšd-tym napiwki będš rosły (rednio o 0,75 $), aż do
pierwszego 'nieudańca'. Za doć szybkie dojechanie do mety (zielony doć wielki
teren) klient daje nam dodatkowy napiwek. A warto dużo zarabiać, bo gdy czas się
skończy zostajemy rozliczeni z tego co osišgnęlimy. Zostajemy podzieleni na
klasę i zajmujemy odpowiednie miejsce. Dla słabeuszy przysługujš klasy E, D i C
(przy zarobieniu ok. 1-3 tys.$), lepsi kierowcy otrzymujš klasę B i A, a
najlepsi klasę S i Awesome (za klasę S od 5 tys. wzwyż, za Awesome trzeba mieć
już ok.10 tys. $!). Gdy otrzymamy klasę S i Awesome, ukazuje nam się outro z...
nie, sami odkryjcie. Powiem tylko, że nie warto się trudzić-chyba że dla top
scores'ów.
Miasta, po których jedzimy, sš wzorowane na San Francisco. W
jednym sš nawet te charakterystyczne tramwaje jednowagonowe ciułajšce po
stromiznach. Nasza taksówka potrafi wywalić lub choć trochę przesunšć każdy
samochód, TIRa lub autobus (swojš drogš-dlaczego jeżdżš one tylko stadami?), nie
liczšc betonowych tramwajów[jeli zła pisownia-popraw to Calep;)]. Model jazdy
jest totalnie zręcznociowy (co wyszło grze na plus), ale denerwujš bugi
zwišzane ze skręcaniem podczas ruszania-samochód stoi w miejscu przez dobrych
kilka sekund, które mogš być bardzo cenne. Denerwuje również skutek po zderzeniu
z innym pojazdem. Nasza taksówka odbija się i ulatuje na kilka metrów i wytraca
prędkoć, co również pozbawia kilku sekund.
Graficznie nie ma fajerwerków, ale nie jest też le. Samochody sš
pozbawione szczegółów (nie liczšc naszego pojazdu), to samo tyczy się budynków.
Składajš się z małej liczby wielokštów, ale za to tekstury sš dobrze nałożone i
nie widać pikseli. Przyzwoicie :).
Inaczej ma się sprawa dotyczšca dwięków i muzyki. O ile odgłosy
postaci wykonano dobrze i nie ma co do tego żadnych zastrzeżeń, o tyle odgłos
naszej taksówki jest kaszaniasty (ale to chyba standard w grach segi). Muzyka
jest bardzo dobra (ostry rock), ale iloć utworów jest skandalicznie mały.
Bodajże 3 czy 4 utwory (sš zapisane w [chyba] formacie mp3 i można sobie je
odsłuchać).
Jakby nie było, gra bardzo dobra (co ostatnio na CDA nie można
pobluzgać) i wspomniane wady jako można przeboleć (barkowało mi również
prędkociomierza-ale to wada tyci, tyci). Jeli masz dwie dyszki i kompa max z
przed 3 lat-kupuj....erm... zamów numer archiwalny :).
P L U S Y |
+ Prostota
+ Grywalnoć
+ Crazy Box
+ W sumie duże te miasta
|
M I N U S Y |
- Biedna oprawa muzyczna i ogólne badziewie sšczšce się z głoników
- Okropne ruszanie
- Nie na dłuższš metę
|
Cena: 18,50 dla cedekowców, 19,90 dla dvdowców, ok.30-40 zł dla pišcych
na kasie :)
Gatunek: carcade
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Jako darmowš grę można pograć, ale już w sklepie nie kupiłbym nawet za 20
złotych. |
 |