Elpie
Pierwsza częć serii Colin McRae Rally wyznaczyła nowe horyzonty dla symulacji rajdowych. Podobnie było z częciš drugš, która, mimo iż nie była już taka przełomowa, była za to była dużo bardziej grywalna niż poprzedniczka. A jak się ma sprawa z częciš trzeciš?
Na częć trzeciš tej wspaniałej serii przyszło nam oczekiwać dosyć długo. Niestety jak ostatnio często się dzieje my PeCeiarze otrzymalimy tš grę najpóniej, bo dopiero kilka miesięcy od konsolowej premiery. Jak na tym wyszlimy? Ponoć gra została nieco ulepszona, dopracowana i itp. Ja osobicie nie wiem czy tak faktycznie jest, gdyż konsolowej wersji nie widziałem, ale gra i tak mi się podoba. Jednak konsolowe pochodzenie jest widoczne. Przede wszystkim widać to po przeróżnych bonusach, typu odblokowanie opon, czy samochodów. W rozgrywce to wiele nie zmieniło, ale również to nie przeszkadza, więc nie ma się czego czepiać i narzekać, że gra przeniesiona jest z konsol.
Trybów rozgrywki nie jest wiele. Całkowicie zrezygnowano z trybu Arcade, co według mnie wyszło temu tytułowi na dobre, gdyż raczej tego typu wycigi nie miały nic wspólnego z rajdowymi mistrzostwami wiata. Pozostały tylko dwa tryby: Stages oraz Championschip. Ten pierwszy to oczywicie wycig z czasem na wybranych oesie, a ten drugi to mistrzostwa. Tryb Championschip, stanowi największš nowoć w CMR3, gdyż został on całkowicie przemodelowany. Nie ma już żadnych sztucznych ograniczeń, w stylu awans jedynie, jeżeli jestemy w pierwszej szóstce. Teraz wcielamy się w postać Colina i ruszamy na trasy eliminacji Mistrzostw wiata. I tutaj niestety pierwszy zgrzyt, autorzy nie przewidzieli możliwoci stworzenia własnego kierowcy. Zmuszeni jestemy jechać pod nazwiskiem McRae. Ale nie to jest najgorsze, największš zbrodniš autorów jest ograniczenie wyboru samochodów w trybie Championschip do... jednego samochodu! Jest to oczywicie Ford Focus RS WRC, którym pan C. próbował wywalczyć tytuł mistrzowski w czasie prac nad grš. Najbardziej boli jednak to, że w trybie Stages, możemy jedzić innymi samochodami do woli. Sš to między innymi: Subaru Impreza WRX, Mitsubischi Lancer evo VIII, Citroen Saxo, Citroen Xara, Ford Puma, rajdowy Fiat Punto. Dla czego nie można kierować nimi w najważniejszym trybie gry?! Ja rozumiem, że gra jest firmowana nazwiskiem tego znanego kierowcy, ale żeby od razu zmuszać gracza do wcielenia się w niego i jazdy tylko jego samochodem? Według mnie to posunięcie doprowadziło do tego, iż nowy CMR nie stał się hitem na miarę drugiej częci. Innym znaczšcym minusem jest brak prawdziwych nazwisk, co spowodowane jest tym, że inna firma produkujšca oficjalnš grę WRC posiada licencję uprawniajšcš do użycia realnych danych. Mimo tego, programici całkiem sprytnie wybrnęli z zaistniałej sytuacji przekręcajšc nazwiska znanych zawodników w taki sposób, że łatwo można domylić się, kto jest, kto.
Gdy już wybierzemy samochód (buhahha...) trafiamy na tor. Przede wszystkim pierwsze, co wyczuwamy to większy realizm. W porównaniu do drugiej częci auto prowadzi się dużo ciężej, ale po kilku godzinach giercowania dochodzi się do wprawy i czerpię się z gry sporš przyjemnoć. Realny jest też cały system i otoczka rajdu. Będšc w strefie serwisowej, można przetestować bieżšce ustawienia na specjalnie do tego celu wydzielonym odcinku. Inna realna sprawa, tyczy się momentu, gdy jestemy liderami. Skończyły się czasy, gdy prowadzšc przy każdym punkcie pomiaru czasu bylimy informowani o przewadze. Teraz zajmujšc pierwszš lokatę ruszamy na oesy jako pierwsi, dzięki czemu nie znamy wyników rywali. Jak pisałem wczeniej, również cała otoczka rajdu została wymienicie odtworzona. W strefie serwisowej widzimy mechaników pracujšcych przy samochodzie, a po wygranym rajdzie załoga naszego teamu znajomo wiwatuje stojšc na masce naszego pojazdu.
Bardzo naturalny jest również model uszkodzeń naszego pojazdu. Teraz nie tylko można pozbyć się poszczególnych częci karoserii. Teraz, zwłaszcza na najwyższym poziomie trudnoci, przez jeden błšd można stracić koło. Bynajmniej nie oznacza to, że odpadamy z rywalizacji! Możemy w dalszym cišgu kontynuować jazdę, poruszajšc się na feldze. Oczywicie rzutuje się to bardzo na komfort jazdy. Ukończenie rajdu bez koła na wysokiej pozycji to nie lada wyczyn, wymagajšcy sporych umiejętnoci. Będšc przy uszkodzeniach należy również dokładniej opisać strefę serwisowš. Tutaj również postawiono na odwzorowanie realiów rajdów, dzięki czemu nie wybieramy już, co majš naprawiać zespół mechaników. Po prostu wjeżdżamy do strefy, mechanicy dokonujš poprawek, a my ruszamy na trasę kolejnego OS-a lub ewentualnie testujemy bieżšce ustawienia wozu.
Graficznie Colin McRae Rally 3 prezentuje się bardzo smacznie. Trasy oraz samochody zostały bardzo szczegółowo wykonane. Nawet stojšcy gdzieniegdzie kibice nie drażniš oczu. Większych załamań czy przenikań w tekstury nie stwierdziłem, jednak muszę zwrócić uwagę na zapadanie się samochodu w większš zaspę niegu, które wyglšda bardzo naturalnie. Design tras jest bardzo dobry sprawia, że nie możemy się nudzić. Na jednym oesie mamy gęsty las, na innym możemy podziwiać górskie widoczki, krótko mówišc czasami trzeba uważać, aby przez własne gapiostwo nie wypać z trasy. Jedyne, co przeszkadza w przyjemnym podróżowaniu to wszechobecne tytanowe znaki drogowe, kilkucentymetrowe słupki i miniaturowe drzewka. Te elementy bardzo psujš zabawę i niestety, zniechęcajš do grania, co bardziej niecierpliwych kierowców.
Muzyki w grze za dużo nie ma, czego raczej developerom za złe mieć ni należy. W końcu podczas jazdy powinnimy słuchać tylko i wyłšcznie pilota oraz ryk silnika. Co więcej tym razem nie jestemy skazani jedynie na głos pilotujšcego Colinowi, Grista (mowa tu o wersji angielskiej gry). Jeżeli władamy lepiej jakim innym językiem, nic nie stoi na przeszkodzie, aby słuchać poleceń włoskiego, niemieckiego, hiszpańskiego czy francuskiego pilota. Osobicie jestem bardzo wdzięczny za to udogodnienie. Sam wolę jechać słuchajšc komend po niemiecku, gdyż w przeciwieństwie do angielskiego, spory kawał czasu uczę się tego języka. Dwięki wydawane przez samochody również bardzo ładnie brzmiš, a przede wszystkim bardzo różniš się od siebie. Różnica między odgłosami Fiata Punto, a Subaru jest ogromna. Właciwie w tych sprawach, każdy samochód to zupełnie inna para kaloszy, co na pewno doceni każdy fan rajdowych zmagań.
Colin McRae Rally 3 jest grš dobrš, jednak kilka mniej lub bardziej istotnych wad sprawia, że gra nie stała się produkcjš budzšcš tyle emocji, co jej poprzedniczki. Przede wszystkim brakuje możliwoci zmiany teamu. Gdyby można było w trybie mistrzostw zasišć za kierownicš innego samochodu niż Ford gra otrzymałaby ode mnie ocenę o jeden punkt wyższš.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
8+/10 |
P L U S Y |
+ Niezły realizm
+ Odwzorowanie mistrzostw
+ Grafika
+ Piloci
|
M I N U S Y |
- Tytanowe słupki itd.
- Tylko Ford w Championschip
|
Gatunek:
Action RPG
Producent: Codemasters
Rok produkcji: 2003
Gatunek: Wycigi
Język: Angielski
Iloć CD: 3
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Nie grałem długo. BA! Nie wiem, czy w ogóle grałem. Wszystkie te Coliny takie same i nie sšdzę, by trójka czym się różniła. Poza polepszonš grafikš seria niczego więcej nie oferuje. - Winix |
 |