VanBuren
Baldurs Gate II jest kontynuacjš znanej gry cRPG firmy Bioware, w której to musielimy stawić czoło przeznaczeniu, którego na poczštku gry nawet nie znalimy. Zbieralimy drużynę i w drogę po ogromnym wiecie. Gra tamta zmieniła oblicze gier cRPG i doczekała się równie dobrego rodzeństwa (czyt. gier z tej samej firmy), np. bardzo dobrego Planescape Torment, wyszedł do niej również dodatek Tales of the Sword Coast (PL: Opowieci z Wybrzeża Mieczy). Fabułę gry kończyła mierć tego złego, czyli Sarevoka. Pierwsze wydarzenia dziejš się zaraz po jego mierci. Gdy gra się zaczyna widzimy dosyć dziwnš sytuację - nasz bohater jest uwięziony w lochu, w dodatku pewien człowiek stojšcy przed nami nęka nas czarami. Nagle występuje małe zamieszanie, ponieważ do tego faceta przyłazi golem i mówi, że kto przybył odbić naszego bohatera. Facet odłazi i po chwili przychodzi do nas stara przyjaciółka Imoen, która to była naszym pierwszym towarzyszem podróży. Uwalnia nas z klatki. Przeszukujemy pozostałe klatki i napotykamy kolejnych starych znajomych, barbarzyńcę Minsca (ze swoim chomikiem Boo) oraz pół-elfkę Jaheirę, niestety bez Khalida. W pomieszczeniu obok znajduje się dosyć tępy golem. Zdobywamy broń i yaazddaaa z tego cholernego więzienia. No, fabuła yako tako, ale Forgotten Realms nie jest Planescape'em, a gry to nie tylko fabuła, nieprawdaż? Co prawda w cRPG powinna być dobra, ale co z tego, że fabuła jest rednia, gdy cała reszta gry jest wspaniała? Ale za fabułę mamy możliwoć przeniesienia naszego dawnego miałka z BG1 lub TotSC, ale jest w tym jeden malutki haczyk. Punkty dowiadczenia z Baldurs Gate 1 zostajš obniżone do 89 tysięcy, a z Tales of the Sword Coast do 161 tysięcy (czyli jeli mamy dodatek, to możemy sobie pozwolić na większy luksusik). Dlaczego? Ano, bo jeli stworzymy nowš postać, dostaje ona od razu owe 89 tysięcy punktów dowiadczenia. Czy to le czy dobrze? No nie wiem, ale jedno jest pewne - będzie to miało zarówno zwolenników jak i przeciwników. No, ale tyle punktów szybciutko odzyskamy. Nie ma natomiast możliwoci przeniesienia całej drużyny.
Athkatla jest stolicš krainy, w której dzieje się gra. Jest ona położona na południe od Wrót Baldura, leży nad Sword Sea (PL: Morze Mieczy) i jest mniej więcej cztery razy większa! Okolica jest znacznie bardziej ucywilizowana, przez co czas ukończenia wzrósł mniej więcej dwa/trzykrotnie. Tak jak w poprzednich częciach gry oraz Icewind'ach (też pochodzšcych od Bioware) mamy możliwoć zaimportować własny portret (format .BMP) i speeche (format .WAV). Nasza postać (zarówno importowana jak i nowa) może teraz wybrać specjalizację. Taki Fighter może zostać Berserkerem, Wizard Slayerem(PL: Łowcš czarnoksiężników), Kensai lub bez specjalizacji. Paladyn np. może wybrać Cavaliera, Inquisitor (PL: Inkwizytor), Undead Hunterem (PL: Łowcš nieumarłych). To bardzo dobre posunięcie ze strony panów z Bioware. Czyni grę bardziej podobnym do używanego w niej systemu, czyli Advanced Dungeons and Dragons. Taki Berserker bardzo różni się od Kensaiego. Ten pierwszy jest silny, wytrzymały i może wpać w szał bojowy ,a wtedy wrogowie majš przeje...eee...trudnego przeciwnika. Nie może również używać broni miotajšcej. Taki Kensai jest za to wyszkolony w walce mieczem. Jest szybki, ale nie nosi zbroi, co czyni go łatwym celem dla magów i łuczników (choćby i taki Orc Shaman-magiczny pocisk i nasz bohater leży z mieczem w ręku w kałuży krwi, a jeli nie, to jest ciężko ranny).
Jeli chodzi o postacie to specjalizacja nie jest jedynš nowociš. Pojawiła się nowa rasa, Half-Ork (PL: Półork), która zrodzona została ze zwišzku ludzi z orkami, co daje im siłę i wyglšd orka, a inteligencję człowieka. Ale i to również nie wszystko. Pojawiły się trzy nowe klasy: Sorcerer (czarownik), Monk (mnich) i Barbarian (barbarzyńca). Sorcerer od maga uczy się tym, że wolniej uczy się czarów. Nie może również zdobywać czarów ze zwojów. Moim zdaniem to gorsza klasa od maga. Mnich jest wytrzymały i doskonale walczy wręcz, ale nie nosi zbroi. Barbarian jest tępy, ale silny i bardzo wytrzymały, co sprawia, że pół-ork jest doskonały do takiej klasy. Sš także stare klasy z Baldurs'ów i Icewind'ów. Rozgrywka pozostaje bez zmiany, jest to sequel gry bardzo dobrej, więc zmiany sš raczej niepotrzebne.
Dalej chodzimy szecioosobowš drużynš (nie liczę przyzywanych potworów i NPC'ow, którzy przyłšczajš się chwilowo). Drużynę tworzymy sami. Zwiększono liczbę postaci, które mogš dołšczyć do naszej drużyny (tzn. nie (naraz, wybieramy sporód nich pięciu) do liczby piętnastu, z czego pięc pochodzi z pierwszej częci gry. Sš oni teraz o wiele bardziej inteligentni. Reagujš na to co się dzieje wokół i wycišgajš własne wnioski. Mogš się lubić, ale także nienawidzić. le dobrane postacie mogš doprowadzić nawet do rozbicia drużyny! Nowociš w walce jest to, że postacie mogš walczyć dwoma broniami jednoczenie. Dzięki temu możemy w jednej ręce umiecić np. długi miecz +2, a w drugiej jaki magiczny krótki miecz lub sztylet. Sš oczywicie nowe przedmioty. Fighter zyskał możliwoć specjalizacji w danym gatunku broni. Ale cRPG to nie tylko broń, ale także czary. Ich liczba wzrosła ze 130 do około 300! Dowiadczony mag może być teraz po prostu wymagany aby wygrać poszczególne walki! Taki Chain Lightning wrogowie z wrażliwociš na elektrycznoć będš padać w oka mgnieniu! A Meteor Swarm-wrogowie z lodu będš pękali pod ciężarem tych wszystkich meteorów.
Sš też oczywicie nowe potwory, m.in. trzy rodzaje golemów (clay,stone i najgroniejszy - Iron), d(k)rowy, czyli mroczne elfy, Otyugh, które zamieszkujš kanały, mietniska i tym podobne, bardzo ładne lokacje oraz wiele, wiele innych. Sš oni również inteligentniejsi. Walczy się teraz o wiele trudniej. Gra jest po prostu doskonałym cRPG, opartym na silniku Infinity, który działa bardzo płynnie nawet na słabych konfiguracjach. Oczywicie dalej można spotkać aktywnš pauzę, podczas której wydajemy rozkazy, czy też całš rozgrywkę przerobić na turówkę.
Wspomniałem o grafice, to teraz dokończę. Gra jest oparta na ulepszonym Infinity Engine, silniku z Icewind Dale i poprzedniej częci Baldursa. Zwiększono rozdzielczoć do 800x600. Niestety, postacie dalej poruszajš się lekko niezdarnie. Jednak w grze sš trójwymiarowe czary i woda, co i tak jest postępem. Możemy teraz schować paski (w trybie pełnoekranowym) i grać bez żadnych przeszkód. Zmienił się ich kolor. Tak więc Baldurs Gate 2:Shadows of Amn jest godnym polecenia cRPG'iem. Nie jest on przełomowy (wszak to sequel), ale warto zwrócić na niego uwagę. Jest to majstersztyk w każdym calu.
P L U S Y |
+Muzyka
+Klimat
+Nowe przedmioty
+Nowe potwory i członkowie drużyny
+Trzy nowe klasy i jedna nowa rasa |
M I N U S Y |
-Trochę za słaba grafika, ale tylko minimalnie.
|
Producent: Bioware.
Wydawca: Interplay.
Cena: Gra nie jest już sprzedawana:(
PL: Było.
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Gawradia Repubilkańska w Iraku złapała Saddsama Hussajna. Amerykański rzad
zaoferowa za niegł 25 milionów dolarów.
- Chelsea zaoferowała 30 milionów |
 |