"(...) drugi raz nie można wybierać, więc staraj się przejść tą grę dobrze."
Numer 41, Kwiecień 2004, Cena: 0 Rubli, www.am-gry.prv.pl, amgry@o2.pl
  ! Wstępniak
  ¤ Demo-Testy
  N OR
  Á Recenzje
   Gadanie
  Ä Kąciki
   Game Over
  h TNT
  ł Stuff
   Listy
   Redakcja
   Prenumerata
   Współpraca
  U Forum
  ű GC ON-LINE
  š amgry@o2.pl
  r Zamknij GC
The Best Game


zeo_pl

  Enter the Matrix, GTA: VC, The Sims, Black & White, Morrowind... Co łączy te gry? Ogrom możliwości, nieograniczona swoboda... Po części tak, ale to jeszcze nie to, na co czekamy. A ja wam chcę powiedzieć o pewnej grze, dużo lepszej od wszystkich wcześnie wspomnianych razem wziętych, choć jednocześnie przez wielu znienawidzonej.

  Nasza gra jest bardzo wszechstronna, to mieszanina wielu gatunków: RPG, przygodówka, symulator, FPS, są też elementy sportowe jak i wyścigowe, słowem wszystko. Świat widzimy oczyma bohatera, czyli TPP (A widzisz, człowiek przez całe życie się uczy, myślałem, że FPP to tryb z oczu bohatera - Winix). A właśnie, nasz bohater może mieć różne imiona, ale to nie my o tym decydujemy, ew. na wyższych poziomach można to zmienić. Bardzo ciekawie zrealizowano system rozwoju postaci. Na początku nic nie ustalamy, kilka współczynników jest przydzielanych całkowicie losowo. Dopiero z czasem, wybieramy profesję naszego bohatera, rozwijamy jego umiejętności. Czym więcej ćwiczymy, dajmy na to bieganie, tym szybciej rośnie nam ta umiejętność. Jednocześnie poprawia się siła i kondycja. Nie ma tu żadnych głupich, nierealnych "expów", czyli punktów doświadczenia, wszystko odbywa się automatycznie i bardzo naturalnie. Jednak mimo tak przejrzystego i intuicyjnego systemu rozwoju postaci, jest w nim coś, co nie pozwala do końca go zrozumieć- ciężko zyskać wysoki level w czymkolwiek, wymaga to ogromu pracy, poświęcenia i czasu, niestety, stanowi to dla wielu graczy zaporę przed doskonaleniem postaci.

  Za każdym razem RPG-owcy znajdą w nowych grach powód do narzekań jeśli chodzi o fabułę, ale nie tym razem. Tu scenariusz jest idealny- zaświadczymy nagłych zwrotów akcji, mamy możliwość prowadzenia rozgrywki na setki, ba nawet tysiące sposobów. Nie znajdziemy tak częstego rozgraniczania dobra i zła, granica między nimi jest nieraz wręcz nie do poznania, a z czasem dobro może stać się złem i vice versa. Nieraz dokonamy błędnego wyboru, mimo dobrych chęci- tak to zaplanowano. Czasami będziemy tak zaskoczeni rozwiązaniami akcji, że będziemy myśleć o tym jak o żarcie; jednak taki skomplikowany, nieprzewidywalny i złożony jest scenariusz. Ciekawie jest też z główną fabułą- po prostu jej nie ma. Gramy prawie jak w Simsach- bez celu. Ale jak już wspomniałem istnieje mnóstwo mniej lub bardziej istotnych zadań pobocznych, i to na nich się skupiamy.

  Walkę oddano niezwykle realnie. Duży wpływ mają nasze współczynniki, broń, umiejętności, szczęście, a także czas podejmowania decyzji. Do dyspozycji mamy zarówno trudny do zdobycia arsenał nowoczesnej broni, jak i ogólnodostępną broń białą. Fani Quake I i Dooma nie zawiodą się, powraca spawarka i piła mechaniczna. Jest też Postalowy miotacz napalmu, bazooki, noże, katany, śrubokręty, rzutki, CKM-y, i wiele innych. Możliwa jest walka wręcz w wielu znanych stylach: karate, boks, judo... W gruncie rzeczy, to można zrobić "kuku" każdym dostępnym przedmiotem, choćby długopisem, ołówkiem, a nawet poduszką (wiecie, duszenie)
System zadawania obrażeń jest doskonały. Przeciwnik reaguje zupełnie inaczej oberwawszy w mały palec u prawej nogi, niż w ten sam palec, ale już lewej nogi. Każda postać ma wręcz przerażającą ilość obszarów trafień. Trafiona lub uderzona postać porusz się inaczej niż przed "incydentem". Poprawnie sprawuje się też zachowanie (?) zwłok. Można je kopnąć, poćwiartować, spalić, a nawet zjeść (Błe! Ohydni programiści). Jest to chyba zaleta bardzo wydajnego engine'u, ale o nim później. Jedynym mankamentem jest ciężki do wykonania head-shoot.

  Teraz napiszę coś na postaciach, które spotykamy w trakcie grania. Jest ich bardzo wiele, tak wiele, że nie z każdą można się bez problemu komunikować- potrzebna jest odpowiednia umiejętność. Każdy NPC ma własny, wyjątkowy charakter, sposób zachowania jak i współczynniki. Rozmowę możemy prowadzić na prawie wszystkie tematy, wystarczy, że my zaczniemy, choć zdarza się, że NPC zrobi to pierwszy. Od niektórych uzyskamy istotne informacje, od innych jakieś zadanie bądź pracę. Jeszcze inni pomogą nam w grze, lub po prostu porozmawiają o nieistotnych rzeczach. Mamy w tej dziedzinie niespotykane dotąd możliwości.

  Istotny element naszej gry stanowi ekonomia i strategia. Nie uraczą tym inne FPP-y. Tu wręcz przeciwnie, każdy znaleziony, wytworzony, bądź też ukradziony przedmiot możemy sprzedać w jednym z wielu sklepów, czy targowisk. Zarobione w ten lub inny sposób pieniądze możemy inwestować, np. budując domy, kupując akcje i obligacje na giełdzie, pożyczając na procent, lub najnormalniej przepuścić. Słowem można wszystko robić: założyć firmę i pracować na własny rachunek, pobierać stałe, ale niskie wynagrodzenie, zatrudnić się u kogoś- niekoniecznie legalnie. Karier jest tyle, że Simsy mogą się schować, a co ciekawsze, każdą pracę wykonujemy własnoręcznie, tzn. nie "idziemy do pracy" i czas szybciej płynie, wręcz odwrotnie, podczas roboty czas się wydłuża, a la bullet time. Niestety, występuje głupi bug, powodujący, że kasy szybciej ubywa niż przebywa, mamy nadzieje, że wkrótce wyjdzie path likwidujący ten niezwykle irytujący błąd.

  Kolejnym, bardzo dobrze zrealizowanym elementem jest oprawa wizualna. Tu główny grafik uniósł się na wyżyny własnego talentu. Zastosowano tu chyba wszystkie znane efekty: motion blur (jeśli chcemy go wyłączyć, to używamy przedmiotu "okulary"), antialiasing, bump-mapping, cieniowanie w trybie rzeczywistym i wiele innych. W sumie grafika jest foto-realistyczna, a dodatkowo w wysokiej rozdzielczości. Modele postaci są wyjątkowo szczegółowo wykonane, widać w tym geniusz ich twórców. Ruchy ust są idealnie zsynchronizowane z głosem, nawet widać ruchy gałek ocznych, które nie są tu kulami! Efekty pogodowe to prawdziwa rewolucja, wiatr, deszcz, ogień, dym- nigdy nie wyglądały (i nie będą) tak realistycznie. Ach, to wręcz niesamowite, biorąc jeszcze pod uwagę wykonanie plansz. Nie dość, że są rozległe (aby dotrzeć w niektóre miejsca, musimy korzystać z kilku środków transportu!) to i perfekcyjnie wykonane- mamy miasta, wsie, lasy, pustkowia, bagna, oceany... Każdy detal jest widoczny, każda ryska, kłębek brudu (akurat to jest wyjątkowo dobrze zrealizowane), paproch, kropelka, ziarenko piasku... Po prostu C-U-D-O-W-N-I-E! Aż brak mi słów wyrażających mój zachwyt.

  Oddzielne brawa należą się twórcom engine'u. Unreal, Source i Doom 3 niech się schowają. Ten engine jest dużo lepszy. Idealnie odwzorowano fizykę- rzuć deskę na wodę- pływa. Stań na niej- zanurzy się, ale nie zatonie. Zwiększy się ciśnienie bądź grawitacja- utoniesz. Możesz strzelić z procy w szybę- odbije się i może rykoszetem trafić w ciebie. Ale strzel w t samą szybę wiatrówką- szyba pęknie. Podrzuć biegnącemu wrogowi kłodę pod nogę- przewróci się. Tu nawet kula ziemska nie ma kształtu kuli, tylko geoidy. O innych zaletach tego silnika można mówić godzinami... ale po co, skoro dłuuugo nie powstanie lepszy?

  Jeśli chodzi o dźwięk to i tu jest wspaniale. Mamy pełne stereo sorround, zakres głośności to ok. 8-150 decybeli. Jakość wszelkich dźwięków, zarówno mowy, muzyki jak odgłosów jest porażająca. Usłyszymy oryginalne utwory wielu znanych wykonawców z niemal każdego gatunku muzycznego- od folkloru, przez disco, aż po techno. Każdy znajdzie coś dla siebie. Włączając radio, można usłyszeć różne audycje: ciekawe, pouczające, mądre, zabawne jak również głupie i beznadziejne. NPC wydają też odpowiednie dźwięki- każdy ma specyficzną barwę i ton głosu, przy postrzeleniu bardzo przekonywująco wrzeszczą.

  O interface'ie niewiele mogę napisać, gdyż takiego praktycznie nie ma. Tak jak w Black & White wystarczyły gesty, tak i tu. Nie zobaczymy żadnych menusów, ikon, okien i przycisków. Postacią sterujemy bardzo intuicyjnie, choć ona nie zawsze może robić to co my byśmy chcieli. To jest właśnie kolejny błąd.

  Gra jest nadzwyczaj ciężka, niestety nie mamy możliwości wyboru poziomu trudności. Bardzo często jest zbyt trudna, mamy ochotę poddać się, ale to nie takie łatwe. Tu nie ma save'ów, a mamy tylko jedno życie. I to chyba największy błąd w grze, ale jest on zamierzony. To nie jest łatwa gra, nawet dla hardcore'owców, którzy każdą inną grę przechodzą z palcem w... powiedzmy, że z palcem w nosie. Podziwiam tych którzy skończyli z dobrym wynikiem, naprawdę podziwiam. Z mojej perspektywy to jest wyjątkowo ciężka rozgrywka, a przeszedłem już ok. 20%, i niełatwo będzie ją zakończyć- napotkałem na trudne zadanie, chyba na moim poziomie niemożliwe do rozwiązania. Wycofanie się, rezygnacja to zły pomysł, już za dużo czasu nad tym spędziłem. Zdaję sobie sprawę, że czym dalej zajdę, tym trudniej zawrócić- doskonale wiem. Niestety, do tej gry nikt nie napisał solucji, a kodów też nie ma. Szkoda. Ale mimo "zacięcia się" chcę skończyć, zobaczyć "Credits", a nie "Game Over. You Lose". Zwłaszcza, że drugi raz sobie nie pogram...

Ty też nie będziesz miał drugiej szansy, drugi raz nie można wybierać, więc staraj się przejść tą grę dobrze.

Podczas pisania tej recenzji słuchałem:         [linkin park], WWO i Sweet Noise, ale wył±czyłem szybko, bo mnie         rozpraszało. Inspiracje znalazłem w filmach Matrix (część pierwsza         oczywiście), Truman Show i wcześniej pisanej recki Vice City (Czemu?-         nie wiem sam). A poza tym zapraszam na moj± stronę Koczargi.prv         tam parę mniej poważnych tekstów. Starajcie się nie przegrywać.....         cd-rw oczywiście ;)



© 2004 Copyright by Games Corner. Design by Gordon Freeman. All rights reserved!!!