spis treści | poprzednia strona | następna strona


|Błędy filmowców|

Witam. Ten tekst ma za zadanie przybliżyć za zadanie niezwykle ciekawy temat, jakim są błędy w filmach :))). Mianowicie, w filmach, które lubimy, aż roi się od niedopatrzeń i pomyłek! Nie świadczą one o niekompetencji filmowców ani o złej jakości filmu, gdyż każdy popełnia błędy i filmowcy też mają do tego prawo, niemniej jednak znajdowanie błędów w filmach daje cholernie dużo frajdy i jest niezmiernie ciekawe :). W tym arcie przedstawię wam błędy z kilku popularnych filmów, oczywiście te najciekawsze. Oceńcie sami :).

TITANIC

Stara Rose ma niebieskie oczy, a młoda - zielone :))))).
Podczas tonięcia statku u jednego z mężczyzn można dostrzec cyfrowy zegarek na rękę, a w czasie obiadu - wystające spod obrusu adidasy!
Statua Wolności w Nowym Jorku jest przedstawiona w filmie tak, jak wygląda obecnie - w roku 1912 nie miała jeszcze złotej pochodni (założonej w 1986 roku) i była, jako obiekt z blachy miedzianej, koloru brązowego, a nie niebiesko-zielonkawego, jak w filmie.
W słynnej scenie malowania Rose błędów jest masa: na ciele Rose nie ma śladów noszenia noszonego przez nią gorsetu (który ponoć zostawiał czerwone pręgi); Jack używa ołówka sześciokątnego (w tamtych czasach były tylko okrągłe); Rose mówi, że Cal im nie grozi, póki ma cygar i brandy pod dostatkiem, gdy tymczasem jej matka została pominięta jako potencjalne ryzyko nakrycia ich; Rose płaci Jackowi dziesięciocentówką z serii wybijanej po 1912; po namalowaniu Rose bez problemu ubrała się z powrotem, gdy tymczasem założenie gorsetu zawsze wymagało pomocy służby itp. itd.
Gdy jedna z szalup pływa wśród dryfujących rozbitków, szukając kogoś żywego, krzyki marynarzy wołających żywych odbijają się echem. Skąd echo na środku oceanu? (tzn. od czego się niby odbiło???)
Gdy konstruktor (czy projektant, czy ktoś taki) Titanica chwali się jego wielkością, Rose opowiada mu o teorii Freuda na temat mężczyzn lubiących się chwalić dużymi rzeczami :))) (wiemy chyba, o co chodzi?). Ta teoria po raz pierwszy została ogłoszona w latach 20-tych.
W jednej z szalup ratunkowych dostrzec można kobietę we współczesnym ubiorze!
I, co najważniejsze: skoro cała historia Titanica została przedstawiona w filmie jako wspomnienia Rose, skąd się wzięła np. scena gry Jacka w pokera czy dialog między majtkami w bocianim gnieździe? Przecież Rose nie było przy tym...

POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI (I, II, III)

Gdy przed Twin Pines Mall Doc przenosi Einsteina (jego pies, jakby ktoś nie wiedział :)) ) o minutę do przodu, od zniknięcia wehikułu do ponownego jego pojawienia się mija minuta i 9 sekund :P.
Występująca w III części (której akcja dzieje się w roku 1885) lokomotywa po raz pierwszy została użyta w roku 1896.
W II części, gdy delorean ląduje w alejce w roku 2015, w momencie ukazania tyłu pojazdu dostrzec można pod tylnym zderzakiem podnośnik opuszczający samochód :)))).
Gdy na początku II części delorean wjeżdża na podjazd domu Marty'ego, taranując kubeł na śmieci, samochód po drugiej stronie ulicy jest inny niż w chwilę później, gdy delorean odlatuje.
Pełno jest różnic w scenach rozgrywających się i w I, i w II części: dialog między Martym i Dociem "coś nię z nami stanie? Nie, nie, z wami w porządku, chodzi o wasze dzieci!" (Doc w II części pauzuje, a w I nie), rozmiar fotografii ze znikającym rodzeństwem Marty'ego, wygląd sceny, na której Marty grał "John B. Goode" (drabina, położenie telefonu itp.)...
W III części Doc z 1955 roku mówi "jest wiele gorszych miejsc niż dziki zachód. Mogłem wylądować w średniowieczu, gdzie spaliliby mnie na stosie". Od kiedy to w średniowieczu (476-1453 lub 1492) Kalifornia (i w ogóle USA) była zamieszkana przez Europejczyków? Bo chyba Indianie nie palili na stosie za herezje?
Po kiego grzyba Doc w 1955 wysyłał Marty'ego do roku 1885, żeby ocalić siebie z roku 1985, który w roku 1885 zginął? (ufff, wiem, pokopane) Przecież on będzie tym Dociem za 30 lat, więc może zapobiec temu, o ile nie zrobi tego, co Doc z 1985 zrobił, że go przeniosło (tzn. latał deloreanem podczas burzy :))) ).

KEVIN SAM W DOMU

Gdy Harry chwyta nagrzaną klamkę i w efekcie ma odbicie "M" na łapie :), litera odciśnięta na jego dłoni jest ustawiona pionowo, a przecież Harry chwycił klamkę ręką obróconą o 90 stopni.
Popatrzcie uważnie, co Kevin kupował w supermarkecie. Gdy obydwie torby mu szlag trafił :) i wszystko się wysypało, brakuje tam niektórych rzeczy, które kupił, np. płynu do płukania.
Gdy Kevin obcina linę, na której wiszą Marv i Harry, ta wcale nie jest napięta, choć wisi na niej 2 dorosłych mężczyzn. Gdy zaś Marv i Harry uderzają o mur, widać, że ten pod wpływem uderzenia się poruszył :)).
Gdy tata Kevina dzwoni do sąsiadów, w ich domu włącza się automatyczna sekretarka, a przecież cała ulica ma odcięte telefony!
Gdy Kevin wspina się po półkach Buzza, pęka półka pod jego stopą, o dziwo automatycznie zarywają się wszystkie półki, nawet te, których Kevin nie dotykał.

KEVIN SAM W NOWYM JORKU

Gdy Kevin się pyta w hotelu, gdzie jest recepcja, słyszy "prosto i w lewo", a po chwili widać, że idzie w prawo.
Z żandego lotniska w Nowym Jorku nie widać takiej panoramy miasta, jaką widział Kevin przez szybę lotniska.
Gdy bellboy uciekając z apartamentu hotelowego Kevina przed dmuchanym klaunem, uderza się kolanem w krzesło, można zauważyć pod nogawką wybrzuszenie podkładki ochronnej, którą nosił.
W hotelu Plaza NIE MA basenu.
Na plecaku, który Kevin nosi, jest wyszyte jego imię i nazwisko, a przecież to plecak jego ojca.
Po przykrej przygodzie ze zszywaczem Marv się wkurza i kopniakiem wyważa drzwi (chwilę później ląduje w piwnicy :)) ). Nieco później Harry chce ugasić swoją czapkę i nieświadomie zanurza ją w benzynie i następuje wybuch. Wtedy widać z zewnątrz eksplozję w oknach, ale drzwi są ZAMKNIĘTE, choć Marv je wcześniej otworzył.


MATRIX

Podczas jednej ze scen walki uszkodzona zostaje ściana, w której powstaje dziura w tynku. Po chwili ściana jest nietknięta.
Gdy po usłyszeniu "łyżka nie istnieje" Neo wchodzi do pokoju z Wyrocznią (tak się chyba nazywała? Film leciał już dość dawno temu), pokazane jest przybliżenie klamki, którą otwiera drzwi, a wtedy w klamce wyraźnie można dostrzec odbicie kamery.
Po co agenci Matrixa ścigali Neo i resztę? Ci byli cały ten czas w świecie Matrixa, a skoro Matrix był w stanie kontrolować umysły 6 miliardów ludzi i każdemu z nich generować określone sytuacje, równie dobrze mógł najzwyczjniej w świecie sprawić, że np. Morfeusz, Neo i Trinity np. zostali zamknięci w głębokiej celi itp.

BARDZO DZIKI ZACHÓD

W filmie przed Białym Domem znajduje się kuta zelazna brama, która została dodana dopiero po roku 1930.
Gdy nasi bohaterowie zczepiają się kołnierzami, raz jeden kołnierz jest na górze, raz drugi.
Pod koniec filmu bohaterowie wracają mechanicznym pająkiem do Waszyngtonu, co jest pokazane w pięknej, nastrojowej scenie ukazującej pająka zmierzającego w stronę zachodzącego słońca. Jednak to oznacza, że idą na zachód, a przecież do Waszyngtonu mieli na wschód!
W scenie ucieczki z pociągu Lovelessa, w pewnym momencie w lewym górnym rogu ekranu widać smugę pozostawioną przez odrzutowiec :))).

Dobra, to by było na tyle :). Błędów jest dużo, duuużo więcej, ale wolałem ich więcej nie podawać, bo po co ten art ma ważyć 20MB ;). Niemniej jednak wszystkie świadczą o jednym: że nikt z nas nie jest doskonały i każdy popełnia błędy, a filmowcy tu nie są wyjątkiem, toteż tak samo, jak każdemu innemu należy wybaczyć drobne potknięcia, tak też filmowcom itp też powinniśmy darować ich pomyłki, bo sam fakt, że oni działają na większą skalę, nie oznacza, że są ideałami i wpadki są im niedozwolone. Szczególnie w tym miejscu mówię do niektórych czytelników CDA ciągle piszących w stylu: "łeee, wy napisaliście, że tak, a przecież wszyscy wiedzą, że jest tak, matoły..." :). W każdym razie, błędy w filmach dają dużo radochy i tak je traktujmy - jako dodatkowa zabawa z filmem (to tak, jak szukanie easter-eggów w grach). Bardziej zainteresowanym tematyką błędów w filmach polecam stronę www.movie-mistakes.com.

Visser

PS. Przepraszam za nieco toporną oprawę graficzną tego arta, ale miałem format :( i straciłem Netszkapę, do której dołączony był edytor HTML, w którym pisałem zwykle arty, no i ten art musiałem napisać przy pomocy notatnika :). {spoko, i tak zmieniłem :) - dop. G.}
PS2. Słuchałem midów z najnowszego (1/04) CDA, a konkretnie "w biegu" i "we are the world". Rulez! A poza tym utworów z radia Plus: "Wonderful Life", "Wind of changes", "Moonlight Shadow" itp.
PS3 (na 3 PS-y Eddie jeszcze chyba pozwala?) Tego arta piszę w sylwestra (zaraz będę patrzył na "Alexa samego w domu", a potem muszę dołączyć do rodziców, którzy balują u sąsiadów :) ), ale czytacie to pewnie w lutym. Żywię nadzieję, że w tym momencie już są jakieś pozytywne zmiany, jakie mają nadejść w roku 2004 :).


|strona 14|