Tolien a Krecik

Ostatnio ja i moi przyjaciele doszlismy do wielkich rzeczy, a jedna z nich jest wniosek, który zamierzam przedstawic w tym tekście. Na poczatek pytanie: czy ogladaliscie kiedys czeska bajke o przygodach Krecika? Chociaz pewnie tak, wszyscy to ogladali, jak byli w wieku do tego odpowiednim. Jezeli nie, to niech obejrzą, gdyż jest to konieczne do zrozumienia tego tekstu. I teraz przechodzę do najważniejszej rzeczy, do tego doszliśmy, a mianowicie - fantasy jest wszedzie. I jeśli ktoś się teraz dziwi, po co wstęp o Kreciku, to chodzi tu o przykład potwierdzajacy naszą tezę. Otóż twórcy Krecika wzorowali sie na mistrzu Tolkienie! A w jaki sposób, zapyta jakiś niedowiarek. W bardzo wielu sytuacjach. Żeby o niczym nie zapomnieć, wypiszę je ponumerowane.

1. Krecik mieszkał w norce. To czyste nawiązanie do hobbitów.
2. Krecik był mniejszy od ludzi, jak hobbici.
3. Krecik unikał ludzi, jak hobbici.
4. Krecik nie lubił cywilizacji, wolał siedzieć w swojej norce w lesie. Jak hobbici.
5. Krecik lubił spokój, ale nieraz nie z wlasnego wyboru przeżywal przygody emocjonujące nie mniej, niż wyprawa Froda do Mordoru.
6. Krecik w jednym z odcinków (ten pamietam najlepiej, bo bardzo mi sie podobał) lata na wielkim ptaku, podobnym do orla Gwaihira jak Frodo albo Bilbo wcześniej.
7. To można by wymienić jako różnice - Krecik w przeciwieństwie do hobbitów nie ma wlosów na stopach, ale ma na całym ciele bardzo obfite czarne futerko. Mimo wszystko - miał włosy nie tam, gdzie ludzie, a był człowiekopodobny.

No wlasnie. Wiec fantasy jest wszedzie, nawet w bajkach dla dzieci. A ktos pewnie się teraz zapyta, dlaczego jest to w taki sposób ukrywane. To dlatego, że fantasy jest złe, głupie, a w dodatku satanistyczne. Rodzice nie włączyliby swoim dzieciom szkodliwego fantasy jako dobranock. Wiec musi być ukrywana w bajkach o krecikach. Koniec tekstu, dobranoc paśstwu.

Renfri (a pomagali jej, podczas wspominania dawnych dobrych czasów i wysnuwania bardzo dziwnych wnioskow Balrog, Zeszka i Olga, co nie zmienia jednak faktu, ze to Renfri przelala go na komputer.)

PS. Yhm, tak, pod tym wszystkim muszę jeszcze na wszelki wypadek dopisać, że ten tekst nie powstał pod wpływem spożycia jakichkolwiek napojów alkoholowych, ale po prostu wszyscy mieliśmy baaaardzo dobre humory. Więc nie należy traktować powaznie jego treści, poza jedna rzeczą - fantasy jest wszędzie. Bo jest, naprawdę.