Navy Seal (USA) 

Morze (Sea), powietrze (Air), ziemia (Land), to trzy żywioły, w których szkoleni są członkowie jednej z najbardziej elitarnych jednostek świata – komandosi marynarki wojennej USA - NAVY SEAL.

Ich poprzednikiem były powstałe w okresie drugiej wojny światowej Podwodne Oddziały Uderzeniowe (z ang. Underwater Demolition Team – UDT). Głównym zadanie zespołów UDT było rozpoznanie plaż przed operacjami desantowymi, podwodne prace saperskie oraz zadania dywersyjne jak między innymi niszczenie mostów w strefie przybrzeżnej. Brali oni udział we wszystkich ważniejszych operacjach desantowych II wojny światowej a także w wojnie koreańskiej.
W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, oddziały UDT brały udział w operacjach wyszukiwania i wyławiania astronautów programów kosmicznych "Mercury", "Gemini" i "Apollo".

Gdy w końcu lat sześćdziesiątych nastąpił znaczny rozwój ruchów partyzanckich, wiele krajów przystąpiło do tworzenia oddziałów specjalnie przeznaczonych i szkolonych do walki z nimi. W USA "ojcem duchowym" większości oddziałów specjalnych był prezydent John F. Kennedy. Także i jego rozkaz z dnia 2 stycznia 1962 roku, stworzył oddziału SEAL, bardziej od UDT uniwersalne o przeciw partyzanckim charakterze.

W związku, z czym już po kilku tygodniach jeden z plutonów SEAL został przerzucony do Wietnamu Południowego, gdzie właśnie rozpoczynała się nowa wojna. Początkowo głównym zadaniem doradców amerykańskich było szkolenie południowowietnamskich Marines. Lecz od 1964 roku SEAL-si czynnie włączali się do akcji. Wysadzane z okrętów podwodnych i przerzucane na szybkich łodziach oddziały prowadziły akcje dywersyjne na terenie Wietnamu Północnego, głównie na przybrzeżnych trasach zaopatrzeniowych. W okresie późniejszym podobne akcje przeprowadzano na terenie Kambodży. Ratowanie amerykańskich i południowowietnamskich zestrzelonych pilotów to kolejne z głównych zadań SEAL.

W latach 1966-67 i 1969-70 komandosi SEAL uczestniczyli w kontrowersyjnych operacjach kierowanych przez CIA, a wymierzonych w aktywistów z północy.
Mimo niewielkiej liczby, w szczytowym okresie roku 1969 nie było ich więcej niż 200, komandosi US NAVY odnieśli znaczne sukcesy. Na przełomie lat 1971 i 1972 większość z nich powróciła do USA, część z nich tajnie pozostała aż do końca wojny, do roku 1975.

Obecnie odziały SEAL wchodzą w skład jednostek w których zgrupowane są oprócz komandosów także oddziały UDT, oddziały łodzi specjalnych i pojazdów specjalnych. Bazy grup specjalnych US NAVY znajdują się w bazie Colorado koło San Diego w Kalifornii, w bazie Subic na Filipinach, w Little Creek i w Norfolk w Virginii.
Jednostki SEAL Team składają się z 27 oficerów i 156 żołnierzy i każda podzielona jest na 5 plutonów, z których każdy jest w stanie wykonać samodzielnie postawione przed nim zadanie.

Ochotnicy do SEAL lub UDT zanim staną się ich członkami muszą po ostrej selekcji przejść pomyślnie morderczy 24-ro tygodniowy kurs. Pierwsze cztery tygodnie mają na celu wyrobienie odpowiedniej kondycji fizycznej. Większość właściwego szkolenia zajmują zajęcia teoretyczne, ćwiczenia z bronią i materiałami wybuchowymi, walka wręcz oraz z użyciem broni białej, pływanie i nurkowanie na otwartym morzu oraz zajęcia z zakresu rozpoznania. Jeden tydzień zajmują ćwiczenia z zakresu przetrwania, ucieczek z obozów i nawigacji na lądzie. Etap końcowy to trzy tygodnie szkolenia lotniczego. Obejmuje ono przede wszystkim skoki spadochronowe, w tym technikę HALO (high altitude – low opening) - skok z dużego pułapu z minimalną wysokością otwarcia spadochronu. Szkolenie obejmuje także opuszczanie po linie ze śmigłowca w zwisie, oraz skoki do wody z nisko lecącej nad wodą maszyny. Każdy z uczestników kursu musi opanować przynajmniej jeden język obcy. Do kursu dopuszczani są wyłącznie żołnierze w służbie czynnej, żadnych "zielonych" cywili. Po ukończeniu kursu komandosi przydzielani są do jednostek w których służą i przechodzą specjalistyczne szkolenia.

Podobnie jak i inne rodzaje sił specjalnych także i SEAL są wykorzystywani w wielu operacjach wojennych. Jako pierwsi lądowali na Grenadzie i w Panamie.

Oto niektóre operacje z ich udziałem.
1962 - SEAL-si zostają skierowani do Wietnamu gdzie zajmują się szkoleniem i doradztwem wojskowym.
1964 - Pierwsze akcje bojowe przeprowadzane przez nich. Są to misje dywersyjne i rozpoznawcze. Niszczyli liczne w Wietnamie mosty, jeden most przypadał tam średnio na 3 kilometry torów kolejowych i 4 kilometry dróg.
1966 - Od tego roku uczestniczyli w pierwszych poważnych operacjach zaczepnych, między innymi w Delcie Mekongu - zwanej spichlerzem Wietnamu. Teren Delty jest rejonem niedostępnym dla konwencjonalnej armii, był bazą i oparciem dla komunistycznej partyzantki Viet Congu. SEAL rozpoczęli tam działania wraz z początkiem amerykańskiej flotylli rzecznej. W początkowej fazie ich zadania polegały na rozpoznaniu, w trzyosobowych zespołach, struktur przeciwnika, lokalizacji i przebiegu tras zaopatrzeniowych, magazynów i fabryk broni, oraz między innymi w lokalizacji ujęć świeżej wody, o którą wbrew pozorom w Delcie wcale nie jest łatwo. Dalej przyszła kolej na działania dywersyjne w 10 osobowych zespołach. Między innymi w grudniu 1966 roku, podczas operacji "Charlestown" odcięto Viet Cong-owi dostęp do wielu studni ze świeżą wodą.
1967-68 - Siły rzeczne przeprowadziły kilka operacji przeciwko partyzantom, gdzie brały udział oddziały SEAL. Wykonywały zadania z zakresu dalekiego rozpoznania.
Najbardziej udane z nich to we wrześniu 1967 roku - "Crimson Tide" i w marcu 1968 roku "Bold Dragon".
Najbardziej efektownym był udział SEAL-s w kierowanych przez CIA programach ICEX (1966-67) i operacji "Phoenix" (1969-70). Miały one na celu eliminację ( dosłowną – fizyczną :) ) kadr politycznych Narodowego Frontu Wyzwolenia Wietnamu, jego sympatyków i poborców podatkowych. W operacjach tych współpracowali z "Zielonymi Beretami" i jednostkami specjalnymi Wietnamu Południowego. Aby zaznaczyć swój udział w tych operacjach twarz każdej ofiary była dekorowana paskami zielonej farby maskującej, jakiej używali SEAL ( od tego nazywano ich z czasem "zielonymi diabłami").
Największą sławę zdobyli w typowo komandoskich akcjach jak zdobywanie "języka", niszczenie ważnych obiektów, czy ratowanie jeńców amerykańskich i południowowietnamskich. Oznaczone kodową nazwą "Bright light" misje miały szczególny priorytet, a w związku, z czym wsparcie ze strony lotnictwa, śmigłowców i flotylli rzecznej. Operacje tego typu były prowadzone szczególnie pod koniec wojny.
Komandosi SEAL brali udział w akcjach podwodnych - otwieranie przejść dla jednostek pływających, wyławiali z morza zestrzelonych pilotów, chronili bazy morskie przed atakami płetwonurków Viet Cong-u. W tym okresie współpracowali nawet ze specjalnie szkolonymi delfinami.

W nocy z 23 na 24 lutego 1991 roku SEAL-si przeprowadzili w ramach operacji "Pustynna Burza" akcję dywersyjną na plażach Kuwejtu. Akcja miała na celu upozorowanie desantu wojsk sprzymierzonych i odciągnięcie głównych sił irackich od faktycznego rejonu lądowania. Akcja zakończyła się powodzeniem. Był to duży sukces komandosów US NAVY, biorąc pod uwagę ,że na okrętach desantowych było 17 tysięcy amerykańskich Mraines.

Specyfika działań oddziałów SEAL spowodowała konieczność posiadania specyficznego sprzętu. Do transportu używano flotylli jednostek rzecznych ATC i PBR (Patrol Boat River), lecz przede wszystkim specjalnie dla nich skonstruowanych łodzi STAB, MSSC i LSSC, oraz 5 metrowych łodzi z tworzywa sztucznego "Boston Whalers" o bardzo małym zanurzeniu i dmuchanych pontonów IBS Seawolves". Obecnie pośród wielu rodzajów szybkich łodzi jak np. ponton typu "Zodiac", używają pojazdów specjalnych " Fast Attack" i śmigłowców, głównie do transportu.

W okresie wojny w Wietnamie bronią ręczną był karabin M16, jego skrócona wersja CAR-15, XM - 177 E2"Commando", wsparcie zapewniały km M60- często skrócony, i 40 mm granatniki oraz wyrzutnie przeciwpancerne LAW. Często stosowali broń zdobyczną, oraz kilka typów broni jakiej nikt inny w Wietnamie nie stosował np. pistolet Smith&Wesson mark 22 Model 10 (strzelający specjalnym nabojem i wyposażony w tłumik dźwięku, nazywano go "Hush Puppy" i używano do likwidacji psów wartowniczych) czy rkm Stoner. Umundurowanie stanowiły mundury z kamuflażem typu "Tigerstripe". Zdarzało się, że komandosi poruszali się boso, żeby nie zostawiać śladów, często po pas w wodzie – bo tak ciszej. Ubierali się także w czarne ubrania wietnamskich partyzantów. Na głowy zakładali chusty lub kapelusze dżunglowe.

Obecnie SEAL-si często używają niemieckich pistoletów maszynowych MP-5 w różnych wersjach, karabinów z rodziny M16, jako wsparcie karabinów Minimi, często w wersjach skróconych, strzelb w wersjach wojskowych i granatników. Przechodzą szkolenia z użyciem broni wykorzystywanej w wielu państwach i niekiedy podczas akcji wykorzystują taką broń jaką dysponuje przeciwnik dla utrudnienia wykrycia. Nowoczesne środki łączności zapewniają stały kontakt pomiędzy oddziałem a dowództwem oraz pomiędzy poszczególnymi członkami zespołu.

Oddziały takie jak SEAL mają swój odpowiednik w siłach zbrojnych wielu państw, także i u nas w Polsce jest nim oddział specjalny Polskiej Marynarki Wojennej "Formoza". Mimo że sława komandosów US NAVY została nieco przyćmiona przez oddziały antyterrorystyczne, między innymi takie jak "Delta", to są rodzajem sił zbrojnym który zawsze będzie miał swoje miejsce na współczesnym teatrze działań wojennych.

Corporal Kościej

Więcej zdjęć w naszej galerii: www.amw-galeria.prv.pl/nr4/navyseal.htm