Wizja / Cyfra i inni złodzieje
Tak się jakoś mniej lub bardziej szczęśliwie złożyło, że od dłuższego czasu (prawie 4 lata) jestem posiadaczką /abonentką pakietu telewizji satelitarnej Wizja Cyfra. Początkowa Wizja TV połączyła się z platformą Cyfra + i teraz jestem zmuszona do odbioru takiej oto dziwacznej hybrydy.
Niby nic strasznego. Liczba kanałów chyba się jakoś drastycznie nie zmieniła w którąkolwiek stronę (o ile zmieniła się w ogóle, to co najwyżej lekko się zwiększyła - pytałam staruszka szanownego, ale niestety nie był pewien, więc w celu uniknięcia przekłamań pominę tę informację). No dobrze. Zabawa zaczęła się w momencie, gdy pewnego pięknego dnia zapragnęłam obejrzeć sobie coś z kina europejskiego...
W pakiecie normalnej Wizji TV dawno temu można było uświadczyć całkiem przyjemny kanalik o wdzięcznej nazwie Wizja le Cinema, czyli właśnie owo wspomniane przez mnie kino europejskie. Siła tego kanału leżała głównie w tym, że puszczali względnie dobre filmy. Nie były to co prawda jakieś niesamowite hity czy nowości (raczej przeważały filmy starsze i "klasyczne klasyki" gatunków), ale obrazy naprawdę wartościowe, o niebo przewyższające hollywoodzką papkę, gdzie jedynym urozmaiceniem różniącym dwa filmy sensacyjne jest imię głównego bohatera (a i to nie zawsze), policjanta, ginącego na służbie 23 godziny przed emeryturą.
Dlaczego piszę - "dawno temu można było"? Otóż dlatego, że w momencie połączenia się Wizji TV z platformą Cyfra + kanał Wizja le Cinema przestał istnieć. Nie jestem pewna, co weszło na jego miejsce, ale chyba nie było to coś specjalnie godnego uwagi. {Hmm, Wizja to zupełnie nie moja działka - nigdy nie miałam dostępu do tej platformy poza jakimś tam sporadycznym kontaktem, ale wiem, że istniał kanał "Le Cinema", który przekształcił się w "Europa Europa". Może mówimy o tej samej stacji?}
Nie chodzi mi o to, że zlikwidowali mi jeden z lepszych kanałów, nie. Problemem jest raczej to, że usługodawcy wywalają z abonamentu całkiem wartościowe stacje, pozostawiając takie "fajne" kanały jak np. Gay TV. Płacimy za kanały, których nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie oglądał. Mniejszy abonament jest zazwyczaj okrojony o, dajmy na to, Canal +. Naprawdę, nie czuję jakiejś niesamowicie ogromnej potrzeby oglądani telewizji Aljazzira (czy jakoś tak...)(jako specjalista od obszaru dzisiejszego Iraku, może tylko w czasach starożytnych:), powiem że Al-Jazzira to po starobabilońsku (i chyba po iracku też) "wyspa" i nazwa ta odnosiła się do obszaru między Eufratem a Tygrysem:)) - dop. Zlotto) {Dobra, wszyscy wiemy, że zdałeś ten egzamin i nie musisz się chwalić ;).} czy innego Abudabi. Serio. Niby mam to swoje HBO, ale co mi po tym? Czasami, ot, tak dla odmiany, miło by było włączyć także cosik innego. Na miejsce tych wszystkich chińskich, arabskich i japońskich kanałów (ok, francuskie i niemieckie jeszcze jakoś przetrawię) można by wsadzić cokolwiek sensownego, dajmy na to postarać się o ten nieszczęsny Polsat czy inną TV4, które to dwa kanały zmuszona jestem oglądać przez normalną kablówkę, jaka została nam jeszcze z zamierzchłych czasów "przedWizjowych" . (To, że Polsat z tym swoim śmiesznym dekoderkiem odstawia jeszcze zabawniejsze szopki, to już temat na inny felietonik).
Cóż, niby nie ma na co narzekać. Muzyczne, filmowe i kilka informacyjnych (w tym genialne CNN, BBC czy Fox News) są na miejscu. Znajdzie się nawet jaieś Discovery czy inne National Geographic, ale... Zawsze znajdzie się coś, do czego można się przyczepić, a ja właśnie zorientowałam się, że kolejny mój text to narzekanie na jakąś platformę lub stację. Kochani, to nie moja ani Wasza wina, że telewidzowie mają tak mało powodów do radości. Życzę Wam i sobie, aby było ich więcej.
Neonate
toreador@tlen.pl