W SKRÓCIE, czyli ciekawostki na temat sportu i telewizji
Noworoczne podsumowania.
Początek nowego roku to odpowiedni moment na podsumowania roku poprzedniego. Zasada ta tyczy się wszystkich dziedzin życia, oczywiście także i sportu :). TVP2 z tej okazji przygotowała nam specjalny program w noworoczny poranek pt.: "Sport 2003, czyli przeżyjmy to jeszcze raz - wydarzenia sportowe 2003". Bardzo wymowny tytuł :). Program miał półtorej godziny i były w nim najważniejsze sukcesy naszych sportowców, nie brakowało też tych największych porażek. Na Eurosporcie natomiast wyemitowano program "Eurosport Top 50". Przedstawiał on 50 najważniejszych światowych wydarzeń sportowych (niekoniecznie sukcesów) mijającego roku. Na 37 miejscu znalazły się polskie siatkarki, a dokładniej ich finałowy mecz z Turcją, a na miejscu 34 znalazł się największy polski sportowiec ostatnich lat Adam Małysz ze swoim występem (dwukrotne złoto) na mistrzostwach świata w Predazzo. Gratulacje!
***
Widzew w DSF
W dniach 9-10.01.2004 roku odbyły się dwa piłkarskie turnieje halowe w Niemczech. O tyle jest to interesująca informacja, że udział w nich wzięła także drużyna z naszego kraju. Był nim, jak się już pewnie domyśleliście z tytułu ;) Widzew Łódź. Ta krótka informacja ma tyle do tego kącika, że mecze polskiej drużyny były pokazywane na żywo w DSF! Bardzo przyjemnie było mi znów popatrzeć na Polaków w akcji. Tak na marginesie - do czego do doszło, żebym kluby polskiej ekstraklasy częściej na niemieckich kanałach oglądał ;)...
***
Puchar Świata w Zakopanem
Wszyscy czekaliśmy na te konkursy w Zakopanem od początku sezonu :). Atmosfera była jak zawsze super! Mnie jednak, jako redaktora SPORTU w TV ucieszył bardzo fakt, że było kilka ciekawych innowacji w transmisji TV. Pierwsze, co się rzuciło w oczy to podpisy dziennikarzy, redaktorów, gości itp. Były na takim ładnie wyglądającym graficznie niebieskim pasku z logo pucharu świata w Zakopanem po lewej. Druga innowacja to przed samym rozpoczęciem I serii pokazanie nam skoczni w komputerowej animacji i wszystkich danych, długości rozbiegu, punktu konstrukcyjnego, rekordu itp. Trzecia zmiana pojawiła się przy wywiadach skoczków. Poprzednio były one po prostu w małym okienku u góry ekranu. Teraz TVP zrobiło tak, że ekran główny się zmniejszył do około 80% ekranu. Wokół była niebieska ramka i na tej ramce po lewej był mały ekranik (trochę nachodzący na ekran większy) z wywiadami. No i na tym tle było też logo pucharu w Zakopanym. Trochę to może zagmatwanie opisałem, ale jak ktoś widział to wie o co chodzi :). Nie jest to jednak zupełna innowacja naszej TVP, bo takie rozwiązanie jest też już od dawna w niemieckiej stacji RTL. Kolejna nowość to kamera, która pokazywała po każdej serii dwa najlepsze skoki (w powtórce oczywiście) zupełnie od boku i z daleka. Zawodnicy byli jak małe ludziki, ale razem z nimi na ekranie rysowała się linia przedstawiająca parabolę lotu skoczka. Niby mała rzecz, ale kiedy zauważyłem, jak różna była parabola lotu w drugiej serii w skoku Małysza i Uhrmana to aż nie mogłem uwierzyć :). TVP bardzo pozytywnie mniezaskoczyło! A wiem, że to było TVP, bo na końcu transmisji była plansza z napisem, że to właśnie TVP :). Puchar świata w Zakopcu to także powrót Króla do światowej czołówki! Adam pokazał wszystkim, którzy już go skreślili, że nadal potrafi dobrze skakać! Brawo Adam! Drugie miejsce w sobotę i w niedzielę pewnie zrobiło na nich wrażenie. Sobotni konkurs wygrał Niemiec Uhrmann, a niedzielny Austriak Martin Hollewarth. W sobotnim konkursie także punktowało trzech innych Polaków - Wojciech Tajner, Skupień i Bachleda, a w niedzielę młodziutki Rutkowski (15 miejsce!).
***
Puchar Świata w Japonii
Hakuba. Z powodu za dużego wiatru konkurs przełożony z czwartku na piątek. TVP zorganizowało nam w czwartek (ze studia w Warszawie) godzinną powtórkę z Zakopanego. W piątek też było nie za ciekawie, bo żaden Polak nie zakwalifikował się do serii finałowej konkursu. Bardzo zła pogoda, konkurs przeprowadzony na siłę... tragedia. I żadnych wywiadów, tylko rozmowa z gościem w studio w TVP i ten komentarz też z Warszawy pana Snopka był nie za ciekawy. Sobota, czyli konkurs w Sapporo, to już lepiej ze względów sportowych (3 Polaków punktowało), jak i technicznych - komentarz w duecie - czyli pan Snopek i Szaranowicz - wypadł trochę lepiej. Tylko wcześnie trzeba było wstać, bo konkurs - ten jak i ten poprzedni - zaczął się o ósmej rano naszego czasu. Godzina ta jednak jest niczym w porównaniu z godziną (czasu naszego) rozpoczęcia trzeciego japońskiego konkursu. Trzecia nad ranem to już nie są żarty :) ale konkurs obejrzałem cały, bo nieważne, czy Małyszowi wiedzie się lepiej czy trochę gorzej... oglądać mistrza to czysta przyjemność! I powinność fana :P. W tym nocnym konkursie była też taka ciekawa kamera, która (w replay'u) pokazywała twarz skoczka w bardzo dużym zbliżeniu, jak był on w locie, oczywiście. Byście widzieli tę napiętą twarz i szyję... Kiedy to oglądałem, miałem wrażenie, że takie skakanie nie należy do najprzyjemniejszych ;).
GDF