T E L E - G A Z E T Y
SMS-Chat Polsatu :)
To chyba jeden z najbardziej kontrowersyjnych (jeśli można to tak ująć :)) działów Gazety TV Polsat i w ogóle wszystkich teletekstów. Zwykle jeśli już ktoś wpadnie na pomysł zrecenzowania SMS-chata, nie wypowiada sie o nim zbyt pozytywnie. A co na to Majkell? A Majkell, jak zwykle obiektywny ;)), uważa, że wszystko ma swoje złe i dobre strony. :) A szczególnie telegazeta ma ich sporo, bo aż 800. :D
Przede wszystkim Majkellowi sam skrót SMS kojarzy się bardzo, bardzo źle. Samo MS już trochę lepiej, bo to moje inicjały. :) Uważam, że przy tak wspaniałym wynalazku jak e-mail, SMS-y powinny już dawno przejść do lamusa. :) Walisz kilka minut w tę malutką klawiaturkę, masz do dyspozycji 160 znaków, potem musisz jeszcze pokasować przecinki i spacje, bo inaczej tekst Ci się nie zmieści. I na dodatek każą Ci za to płacić, a stan Twojej karty zaktualizują dopiero następnego dnia. Właśnie dlatego nie mam komórki i nie zamierzam nabyć sobie tego cholerstwa. Pomijam już fakt, że nie znam nawet numeru naczelnej :P, a nawet jakbym znał i zapytał ją, kiedy nowy numer trafi na serwer, to by żałowała kasy, aby mi odpisać. ;)))
To się wyżyłem i od tematu odszedłem. Ale celowo. Zmierzam do tego, że SMS-y zwykłej trayfy są jak na mój gust niewarte swej ceny, więc tym bardziej nie rozumiem ludzi, którzy płacą cztery razy drożej, aby zobaczyć swoje wypociny w teletekście. Pomijam koszty procesu rejestracji do tej wspaniałej "usługi". Jeżeli kogoś stać, żeby się w to bawić, to dlaczego nie założy sobie neta i nie pochatuje za darmo? Po prostu moim, jakże skromnym zdaniem :), jeśli ktoś bawi się w te SMS-chaty, to albo jest bogatym debilem, albo biednym kretynem :), albo koniecznie chce się zobaczyć w telewizji. ;) Żadnej tolerancji dla użytkowników systemów TeleAudio. :)
Tyle krytyki z mojej strony. Inni recenzenci pokusili się jeszcze o zaliczenie ogółu użytkowników SMS-Chatu do kategorii "zboczonych zboków". :)) Z tym zgodzić się nie mogę. To dlatego, że chociaż w życiu nie "chatowałbym" przez teletekst Polsatu (hehe... co to za chat, skoro nawet na priv'a nie można przejść :)), to lubię sobie to czasem poczytać. Rzadko kiedy widzę jakieś teksty o seksie (albo może jestem aż tak głupi, że nie rozumiem tych wysublimowanych określeń ;))) - zawsze można zatrudnić LOV'a jako tłumacza ;))), co najwyżej czasami sobie ludziki ubliżają... :) To się dopiero fajnie czyta... ;))
Wspominałem coś o priv'ie. Niestety, wszystkie SMS-y zawierające coś na kształt numeru telefonu są bestialsko usuwane. :)) ITV tak nie robi, ale Polsat nie może sobie pozwolić na straty. :) W końcu SMS na priv to konto tejże cudnej telewizji szczuplejsze o 2,44 (minus opłaty operacyjne :)). Mimo to ludziom czasami udaje się (podobno) coś przemycić... Że też nikt nie wpadł na pomysł, żeby ułożyć dowolny wyraz z tych literek (do SMS-ów) pod klawiszami komórki - i podać go zamiast cyfr. Ja tak robię... tzn. zrobiłbym. ;D Problem w tym, że mój rozmówca na 99% by się nie zorientował, po co ja mu jakieś dziwne słówko podaję. :) Dupek jeden. ;)Musiałbym mu to wytłumaczyć, a wtedy operator chata nakryłby mój szczwany plan. :)
Ciekawe jest to, że (prawie) wszyscy użytkownicy SMS-chata rozmawiają ze sobą i pozdrawiają się, jakby byli jego stałymi bywalcami. Oczywiście, pozdrawiają się tylko Ci, co nie mają w zwyczaju na siebie bluzgać. :) Wystarczy jednak zajrzeć na daną stronę po kilku tygodniach (najlepiej w okolicach tygodnia, gdy operatorzy GSM rozsyłają werbunki, eee... meldunki, nie no te... rachunki ;)), aby ze zdumieniem stwierdzić, że się chyba strony pomyliło. :) To znaczy ludzi nadal jest dużo (niezależnie od dnia tygodnia czy pory), ale już jakby nie ci sami... :)
Z treści niektórych SMS-ów wynika, że chat działa bardzo wolno (ktoś podobno cztery godziny gapił się w ekran teletekstu, aby wreszcie zobaczyć swoją wiadomość :)). Swego czasu bardzo czesto nawiedzała go (chat, nie gościa :)) "tajemnicza" Księżniczka, którą podejrzewano, że jest operatorem. Albo to była prawdziwa księżniczka ;))) i stąd miała tyle kasy na SMS'y. :D A co do "niedojrzałych" Ksieżniczek - Żabki też tam były. :) Jedna nawet z Gdyni Grabówka (ale jej teraz obciach narobiłem ;)).
Ech... wbrew pozorom na strony z SMS Chatem zaglądam raczej rzadko, tylko pamięć mam w miarę sprawną. :) Dlatego też zarzucę tutaj numerkami, pod którymi to cudo jest dostępne - w pięciu "odmianach": 746, 756, 760, 767, 777. Nie podam nazw i tematyki tych chatów - sami się przekonacie, że nie mają one najmniejszego wpływu na tematykę "rozmów". No może z jednym wyjątkiem - na stronie 778 znajduje się "okolicznościowy chatroom", na którym ludzie składają życzenia... Małyszowi. Jakby naprawdę myśleli, że Adaś nie ma nic ciekawszego do roboty, niż oglądanie teletekstu - i to jeszcze całą dobę. :))
Majkell (txt 67)
mskierski@wp.pl
em.soft.webpark.pl
PS.1. Byle szybko, byle na temat, byle jak... kolejny tekst do "Prasy" ukończony. :)))
PS.2. Chciałem Wam podać - jako przykład :) - mój zakodowany numer telefonu, jak to opisałem wyżej. Ale ponieważ nie wszyscy mnie tu lubią, a ja z kolei nie lubię odbierać telefonów (tym bardziej głupich), to się powstrzymałem. :)
PS.3. Może się dziwicie, po co to chciałem zrobić. A, nie wiem. ;) Po tym jak stała słuchaczka naszego Radia NetCast (z drugiego końca Polski) podała mi sama (bodajże w drugim dniu emisji) swój adres domowy - wszystko jest możliwe. :) A dla niej: :* (choć i tak nie czyta AMTV, ale TV.PL kiedyś obejrzała :)). Najwyraźniej jednak nie doceniła webmasterskich zdolności Taw. :P