WYPADEK



Czy zastanawialiście się kiedyś jak kruche może być życie. Na pewno tak. Ale większość z was sytuacje zagtożenia życia przeżywała tylko w swojej wyobrażni. Ja też myślałem, że takia sytuacja nigdy mi się nie zdarzy. Ale się mylłem. Na pewno kiedyś widzielście w telewizji jak dwa manekiny zachowują się w sytuacji zderzenia ze ścianą, jak otwierają się poduszki powietrzne, jak pasy blokują ich plastykowe ciała i jak odbijają się i z samochód nadaje się tylko do kasacji.
Czy wiecie jak jest to obserwować od środka, jeśli tak, to współczuje, a jeśli nie, to wam zazdroszczę. Nie możecie sobie wyobrazić jak szybko maska samochodu może się do Ciebie zbliżać. Ja przekonałem się o tym wczoraj, kiedy jechaliśmy z kolegą w samochodzie przy jednym z większych skrzyżowań we Wrocłwiu, potem to już tylko niekontrolowany poślizg błąd młodego kierowcy i ta rosnąca w oczach maska. A potem cisza i czas jakby zwalnia, nie zorientowaliśmy się nawet jak i kiedy znależliśmy się po drugiej stronie ulicy. A zachwilę powrót do rzeczywistości. Powoli zaczynają dochodzić do Ciebie dźwięki i jeśli myślicie, że pierwsze spojrzenie rzucacie na kolege obok to bardzo się mylcie. Pierwsza czynność jak przychodzi wam na myśl to sprawdzenie siebie, czy ja na pewno mogę ruszać nogami, czy nic mo się nie stało w ręce, czy głowa nie krwawi, dopiero potem spoglądacie na drugą osobę czy jej też nic nie jest.
Nam naszczęście nic się nie stało, ale sama myśl o tym, że gdyby drugi samochód nie był na luzie i nie odbił się od nas moglibyśmy do końca życia jeżdzić na wózku inwalidzkim i to w najlepszym przypadku. Najgorsze póżniej było zaśnięcie, kiedy tylko zamykałem oczy widziałem zbliżającą się do mnie maske.
A pomyśleć że dzisiaj idę na pierwszą lekcję kursu na prawo jazdy.



SMELLS_LIKE_FIRE
[karwilku@wp.pl]