ZAJEBIŚCIE KRÓTKI ART

Zajebiście! Zajebiste słowo, nieprawdaż? Kryje w sobie dużo znaczeń,
zajebiście dużo. Zajebisty może być ktoś, jakiś facet, który zrobi
wrażenie. Albo zajebista laska, którą można czasem przyuważyć na ulicy.
Zajebiście skacze Małysz. Zajebiście bawiłeś się na sylwestra, ale
teraz nosa z domu nie wyściubisz, bo na uczelni jest zajebiście dużo
materiału do obkucia. Na zajebiście trudne egzaminy. Ale potem, gdy je
zdasz, potem to dopiero będzie zajebiście! Będziemy chodzić naprani,
po spożyciu zajebiście dużej ilości wódki i drzeć się zajebiście
brzmiącymi głosami. Życie będzie zajebiste!

Piękny, cudowny, fantastyczny, jedyny w swoim rodzaju jest nasz polski
język. Ma niesłychanie dużo wyrazów, między innymi służących do opisy-
wania stanów, myśli i uczuć przymiotnikow i przysłówków. Ale najbar-
dziej zajebiste jest w nim to, że owe słowa można zastąpić tylko jed-
nym. Słowo to niesie olbrzymi ładunek różnorakich emocji. Wszystko, jak
widać powyżej, może być zajebiste. Wszystko i wszyscy. Dzięki słowu
"zajebiście" mamy nowy, czwarty stopień w stopniowaniu. Jesteś głodny?
Bardzo głodny? Tak głodny ze nigdy bardziej głodny nie byłeś? Powiedz:
"Jestem zajebiście głodny". Na określenie ilości czegoś również się
owo słowo nadaje. Można mieć zajebiście wiele problemów albo zajebiście
dużo kasy. To słowo rzeczywiście ma zajebiście dużo zastosowań.

Szkoda tylko że używając owego słowa w zajebiście wielu okazjach,
zapominamy o tym, że swój stan można wyrazić różnymi innymi. Które
konsekwentnie pomijamy. Ładnie, pieknie, nadzwyczajnie, fantastycznie,
fenomenalnie, niezrównanie, bardzo, czarująco, szaleńczo, cudownie,
niezmiernie, niewymownie, genialnie - to tylko te najbardziej pozy-
tywne. I czasem czuję się zajebi... eee... bardzo, niewymownie, nie-
zmiernie dziwnie, gdy naokoło słyszę tylko jeden. Zajebiście polskie
słowo, oddające całą zajebistą bylejakość, która kryje się za używa-
nymi przez nas wyrazami. Nie wierzę, że otaczają mnie tylko artyści,
którzy za minimum słów chcą chować maksimum treści. Ludziom naokoło
po prostu jakoś trudno jest wysilić się i użyć deko ambitniejszego
słowa. Mówią byle jak i żeby było. A to polskie właśnie. Zajebiście
polskie.

W niektórych kręgach wyraz ów uznawany jest za wulgarny. Wiadomo
przecież od jakiego czasownika pochodzi. Skoro to prawda - to w życiu
się tak zajebiście nie sprzeklinałem. Sam również używam tego słowa.
W ściśle określonych przypadkach, gdy w stwierdzeniu które pada w
moją stronę wyczuwam kpinę lub ironię. Kpiną odpowiadam. Bo ten
wyraz to kpina z języka polskiego.

Donald
advocat@interia.pl

2-01-2004