..... i zaczął się szoł. Po reklamach kamery spoglądały przez obiektywy na grupkę skacowanych uczestników, którzy w telewizji jawili się jako ludzie, którzy są bardzo smutni bo muszą komuś dać plusy i minusy. Krzysztof Ibisz, który akurat flirtował z jakąś nieznajomą wkładając jej rękę pod spódnicę szybko przywołał się do porządku i wyszczerzył swój nienagannie szczerbaty uśmiech (jak płot po wiejskiej zabawie).
-Dobry wieczór państwu, dziś w barze wydarzyła się tragedia. Leszek po pijaku.... przepraszam, Leszek po ciemku nadepnął na mikroport i go zepsuł! Tak proszę państwa, taki akt wandalizmu nie może mu ujść na sucho! Tylko od państwa zależy ile ma dostać batów! Dzwońcie więc na numer 7127 i w treści wpisujcie hasło: PANISZMENT!
W tym momencie wszystkie kamery w barze zostały skierowane na Leszka, który zrobił dobrą minę do złej gry i uśmiechnął się szeroko, pokazując nienagannie żółte zęby, które zżerała próchnica. Mimo że Leszek dalej pozostawał w tej pozie nagle przez jego plecy przebiegł dreszcz
-Jaki mikroport? -myślał -o co mu ku*wa chodzi?
-A teraz proszę powitać wielkim krzykiem gości w barze i zespół DENATURAT TEAM! (klaskanie). Dobrze, a teraz nastąpi chwila na którą wszyscy czekali. Jako, że już nagraliśmy to spotkanie dwa tygodnie wcześniej i wybraliśmy..... (chwila ciszy) i wybraliście już swoich kandydatów na gorące krzesła, tak więc na pierwszym gorącym krześle usiądzie..... (chwila ciszy).. EDYTA!
Gdy tylko Edyta usłyszała swoje imię wyglądała na bardzo zaskoczoną jednak w rzeczywistości nie była zaskoczona. Piła intensywnie z tego powodu przez dwa tygodnie, przez które wydarzyło się wiele w jej życiu: mąż ją opuścił, dzieci wylądowały w domu dziecka, jej babcia dostała ataku padaczki, a ona sama poznała przystojnego, byłego ZOMO-wca. 
-Edyto zapraszamy na pierwsze gorące krzesło! -powiedział Ibisz. 
Edyta potykając się i głośno sapiąc poczołgała w kierunku krzesła, jednak gdy była już prawie na miejscu potknęła się o kabel wystający spod dywanu. Upadła ,jednak szybko wstała i z zakrwawionym czołem usiadła na pierwszym gorącym krześle.
-Jako że Leszek miał najwięcej plusów to teraz ON będzie miał możliwość wyboru innego uczestnika na kolejne gorące krzesło! -powiedział prawie ceremonialnie Ibisz.
Lechu, który nadal był na kacu pomyślał, że musi odstawić cyrk i z jego oczu zaczęły wylewać się hektolitry łez.
-Ja, ja, ja.. nie... nie mogę -wybełkotał (ale nie przez łzy, jego język nadal znajdował się na skraju pijactwa) -najchętniej wypierdo*iłbym wszystkich..... (chwila ciszy).... to znaczy najchętniej nikogo bym nie wyznaczał -w tym momencie na twarzy Leszka pojawił się prawie niewidoczny uśmiech -ALE gra jest grą więc na kolejne gorące krzesło wyznaczam..... (chwila ciszy).. KRZYŚKA!!! 
Po słowach Leszka cała sala zaniemówiła, ponieważ nikt nawet nie przypuszczał, że Leszek okaże się bestią w ludzkiej skórze i posadzi na krzesło kalekę. Krzysiek, który siedział na wózku i próbował złapać za dupę jakąś małolatę zaniechał tego zajęcia i powolnie tocząc swój wózek zbliżał się do krzesła.
-FAK! -pomyślał -TEJK IT IZI EWRYBARY -zawieśniaczyła jak zwykle.
-Teraz uruchomiliśmy nasze linie telefoniczne, na które macie... to znaczy możecie wysyłać SMS-y! Jeśli chcecie aby bar opuściła Edyta wyślijcie SMS na podany niżej numer w treści wpisując Idiotka. A jeśli chcecie żeby program opuścił Krzysiek to w treści wpiszcie słowo Cieć! A teraz zagra dla was zespół Denaturat Team......
.... po godzinie długiego rzępolenia.
-Tak proszę państwa mamy już wyniki cząstkowe. Jeśli teraz musielibyśmy wywalić jakiegoś uczestnika, program opuściłaby...... EDYTA!
-Ku*wa! -pomyślała lekko zaskoczona. Jednak dalej się uśmiechała.
Krzysiek w tym momencie wykrzywił palce do kamery w geście, że to on rządzi.
-Jednak tak nie stanie się bo linie są jeszcze czynne! Tak więc dalej ludzie, głosujcie!!! Ten z was, który puści największą ilość SMS-ów może wygrać... Uwaga!.. oryginalnego składaka-damkę! A tymczasem zagra dal was kolejna kapela pod nazwą GÓRSKIE KURWISZCZE!........
...... po dziesięciu godzinach.
-Przepraszamy za przerwę w transmisji, wyłączyli nam prąd..... ale LINIE TELEFONICZNE były ciągle sprawne! Tak więc uczestnikiem, który opuści bar będzie......
Niestety (a może stety) w barze pojawił się pewien zamaskowany osobnik, który był wielbicielem gorących krzeseł. Przebił się przez pijaną, barową ochronę i wpadł na scenę.
-AVE gorące krzesła!!! -wyryczał po czym wylał całą zawartość kanistra z benzyną na krzesła, na których siedziała Edyta i Krzysiek. Nieznajomy nie oszczędził również dekoracji baru, sztucznej publiczności i pozostałych uczestników. Gdy cała zawartość kanistra była rozlana, nieznajomy zapalił papierosa, zaciągnął się nim i powiedział: HASTA LAVISTA BEJBE -po czym rzucił niedopałek....
.. w tym momencie wszystko stanęło w płomieniach, a nieznajomy oddalił się w bezpieczne miejsce. Edyta i Krzysiek po niespełna minucie trwania w przedśmiertnym delirium wreszcie przestali krzyczeć, dekorację szlag trafił, a gorące krzesła i reszta uczestników spłonęła żywcem. Krzysztof Ibisz zdołał przeżyć i w chwili obecnej znajduje się pod dobrą opieką strajkujących lekarzy. Policja nadal poszukuje piromana. Dziś wiadomo tylko tyle, że był nim brat Damiana, który należał podobno do elitarnej jednostki MORTAL KOMBATANTÓW Z WYCIĘTEGO LASU. Obecnie powzięte są poszukiwania okrojone na szeroką skalę. Dalszych informacji brak. Na zakończenie powiem tylko, że bar wygrał wuzek Krzyśka, który był żaroodporny. Następna edycja za rok!


.....T...H...E E...N... D.....
ALCOHOL & HEADBANGING FOR SATAN FOREVER !!!
Czarny Kasztelan -Vampir Kury -Supreme Vampiric Evil

Kontakt do mojej Krypty: vampirkury@wp.pl 


............. Do zobaczenia na sądzie ostatecznym........

PS. Ten tekst dedykuję mojej mamie, Erickowi z baru II i innym ludziom, którzy ze swojej dobrej woli dobrnęli do końca tego tekstu, a których gałki oczne w chwili obecnej wykazują stan swobodnego wypadania z oczodołów .....