Powyżej i wyżej                           23. styczeń.04

Caleb

 

  Uwaga panowie i panie! Zmieniono wiek od jakiego można kandydować do Parlamentu Europejskiego - już nie wystarczy 21, lecz potrzebne jest 30 przeżytych wiosenek. Pozostaje nam teraz czekać do momentu, gdy zostanie przyjęta ustawa, która zezwalać będzie na kandydowanie do PE osobom związanym z SLD lub PZPR w wieku nie niższym niż 40 lat i mających na nazwisko Jaskiernia lub Oleksy.

  Zabrano nam pracę, doprowadzono nasz kraj do recesji, a teraz odebrano nawet możliwość kandydowania do Parlamentu Europejskiego. Czy naprawdę trzeba w tych czasach mieć na nazwisko Wagner lub Cejliński i tatę w sejmie żeby dostać pracę. Czy musisz posiadać wujka w ministerstwie, aby nie zdychać z głodu, mieć kasę na edukację. Już za parę miesięcy dojdzie do tego, że aby mieć możliwość pracy, nawet jako ochroniarz, w sejmie potrzebne będzie udokumentowanie, że ktoś z rodziny współpracował z Jaruzelskim lub Cyrankiewiczem i jest się przeciwko lustracji.

  Młodzi ludzie tuż po studiach znający języki, nie mają szans w starciu Jaskiernią w biegu do Parlamentu Europejskiego. Kogo to interesuje, że ów student może znać dwa języki obce oraz bez problemów wysławia się po Polsku, skoro były przewodniczący klubu parlamentarnego SLD i główny podejrzany w aferze jednorękich bandytów, jest dobrym przyjacielem premiera. Zresztą w tym kraju nie ma motywacji, aby się kształcić, bo pracę można zyskać dzięki protekcji i tylko wybitne jednostki mają szansę zostać kimś.

  Jednak jest to normalne, gdy się posiada 16% poparcia społeczeństwa, a za kilka miesięcy będzie to tylko 10%. Tylko parę osób pozostanie w sejmie tudzież senacie, a reszta będzie musiała prosić o miejsce pracy u znajomych biznesmenów. Dlatego warto jest kandydować do Parlamentu Europejskiego i przez kolejne kilka lat nie przejmować się niczym. I eliminuje się potencjalnych wrogów na stołek - proste. Taki posiadacz karty partyjnej SLD będzie się starał dobijać kolejne zera na swoim koncie, a ty po studiach szukaj pracy jako sprzedawca - miejsce prezydenta jest już zajęte.

  A ty co - myślisz, że coś zmienisz? Co z tego, że wiesz, iż korytarze są poziome, a nie pionowe, potrafisz normalnie powiedzieć parę zdań nie musząc czytać z kartki oraz szefa ONZ nie nazywasz Kofanem Ananem. Jesteś zwykłym szarakiem i nie znasz Rywina, Kwaśniewskiego czy Kulczyka - dlatego szans na pracę w PE posiadasz tyle, co Janowski intelektu.

  Nie licz na dojście z nimi do konsensusu, gdyż twój altruizm kłóci się z ich myśleniem. A wszelakie chęci zmiany naszego kraju na lepsze zostanę przez nich zdewastowane już w formie zarodka. Bo kasa jest wyznacznikiem lepszego życia, dlatego zachowują się niczym Gołota biegnąc po przegranej walce do bankomatu. A my młodzi musimy szukać sobie pracy jako w supermarketach, gdy oni siedzą na tych samych stołkach już parędziesiąt lat.

  Zamieszkaj na Ordynackiej i podaj dłoń Czarzastemu, Kwaśniewskiemu i Kwiatkowskiemu, a zyskasz wiele kontaktów oraz zer na koncie. Przeforsujesz parę ustaw, pomerdasz dumę Jakubowskiej, a posła nazwiesz zerem by stać się liczącą personą na sejmowych imprezach. To może jest dla ciebie, bo na pewno nie dla mnie.

.:. Wyjście do AM .:.