Czy kiedykolwiek...
Czy kiedykolwiek Ona uśmiechnęła się do Ciebie?
Czy kiedykolwiek czułeś dziwne mrowienie, gdy Wasze spojrzenia spotkały się na
krótką chwilę. Jeśli tak, to przyznaj czy wytrzymałeś choć chwilkę, bez spuszczenia wzroku w ziemię?
Czy kiedykolwiek czułeś Jej dłoń wplatającą się między Twoje ręce?
Czy kiedykolwiek czułeś Jej twarz wtuloną w Twoją szyję?
Zamknij oczy... wyobraź to sobie...
Czy kiedykolwiek czułeś Jej ciepły oddech na twarzy?
Czy kiedykolwiek czułeś Jej delikatny pocałunek składany na Twych ustach?
Wyobraź to sobie...
Czy kiedykolwiek czułeś Jej ponętny pocałunek składany na Twym ciele?
Czy słyszałeś Jej oddech?
Czy słyszałeś jak Jej oddech przyśpiesza, staje się głośniejszy?
Czy czułeś jak Jej gorące ciało zaczyna drżeć?
Czy słyszałeś to, co Ona bez skutku próbuje stłumić?
Wyobraź to sobie...
Na ile z tych pytań chciałbyś odpowiedzieć twierdząco? Przyznaj się...
Jestem prawie pewien, że jesteś osobą, której nawet trudno jest sobie to
wyobrazić. Nie zaprzeczaj... Ja wiem, masz dziewczynę. Jej inicjały to PC...
Spędzasz z nią większość swojego wolnego czasu. Dzięki niej poznajesz wiele
innych dziewczyn, których jednak nigdy nie zobaczysz... o ich uśmiechu możesz
tylko marzyć... Mówisz do mnie: odwal się! Ja mówię do Ciebie: wyłącz swoją
dziewczynę, podejdź do lustra, spójrz jak wyglądasz, wmów sobie, że masz siłę
i... wyjdź z domu. Nie masz gdzie? Pewnie niedługo kumple zorganizują imprezę.
Idź tam, ale nie kupuj paru zgrzewek piwa... Pewnie będzie Ci głupio bo Oni
piją, a Ty nie. To nic, bądź choć raz sobą. Może będzie tam Ona, której też
będzie głupio... Przełam tę cholerną nieśmiałość, która już wystarczająco
zepsuła Twoje życie. Podejdź do Niej. Porozmawiaj. Rozmawiając bądź TYLKO sobą.
Pokaż Jej, że masz osobowość. Zostawcie pijane towarzystwo. Przejdź się z Nią
na spacer o 2.00 nad ranem, rozmawiaj. Rozmawiaj o wszystkim i o niczym,
nie kłam. Spróbuj się z Nią umówić. Nie, nie na dyskotekę, nie do kina, ale
może do parku. Po co? Ulep z Nią bałwana... bo przecież masz poczucie humoru...
Jeśli go nie masz, naucz się śmiać. Spotykaj się z Nią i... rozmawiaj,
rozmiawiaj i jeszcze raz rozmiawiaj. Rozmowa buduje. Nie przesadzaj z głupimi
komplementami, ale po jakimś czasie, zamiast powiedzieć banalne: ładnie dziś
wyglądasz, powiedz Jej, że jest piękna. Rozmawiaj. Może uda Ci się Ją wzruszyć
- zapewniam Cię, nic nigdy nie da Ci większej radości, niż widok Jej łez
przepełnionych radością. Rozmawiaj o wszystkim, co ma związek z WAMI, razem i
osobno... o waszych problemach i radościach. Naucz się cieszyć Jej radościami,
i smucić Jej problemami. Niech Ona znajdzie w Tobie przyjaciela i stanie się
nim dla Ciebie. Zaufaj Jej, bądź godny zaufania... Rozmawiaj. Z czasem
zauważysz, że dziewczyna o inicjałach PC zniknęła z Twojego życia, a w
jej miejscu pojawił się ktoś, kto ma osobowość, ktoś, kto stał się częścią
Twojego nowego, prawdziwie dorosłego życia...
Życzę Ci tego.
Pamiętaj, że masz siłę i nie żyjesz za karę.
ps. Oczywiście nie należy brać tego wszystkiego zbyt dosłownie... Moim celem nie było obrażenie kogokolwiek. Chciałem jedynie, aby SENS tego, co napisałem dotarł do tych, do których miało dotrzeć.
ps2.Przygrywała płytka "Oceanborn" wspaniałej kapeli Nightwish.