menu« UFO » about

  Wyspa Wielkanocna - UFO, czy ludzie? 

Po Strefie 51 krąży wiele mitów i teorii na temat starożytnych budowli. Ot, choćby piramida Cheopsa, Stonehenge, Płaskowyż Nazca i... no właśnie, pomniki z wyspy wielkanocnej. Nie pamiętam kto to pisał, ale powątpiewał jakoby pomniki były dziełem ludzkich rąk. Ja pragnę przybliżyć nieco historię Wyspy Wielkanocnej i procesy powstawania pomników.,

Wyspa Wielkanocna jest oddalona od najbliższej wyspy o 2000 kilometrów, natomiast od większego lądu o ponad 4000 km. Na wyspie mieszkały dwa ludy. Krążą różne teorie na temat ich przybycia na Wyspę. Jedna mówi o tym, że mieszkańcy przybyli z Polinezji, druga mówi o przypłynięciu z rejonów Amazonki. Obie wydają się prawdziwe, gdyż na wyspie znaleziono wiele kulturowych podobieństw do mieszkańców Polinezji. Jednak podstawowym pożywieniem mieszkańców były słodkie ziemniaki, które musiały pochodzić z Ameryki Południowej, a samoczynne przeniesienie się nasion byłoby prawie niemożliwe.

Wyspa została odkryta przez holenderskich żeglarzy w 1722 roku. Przypłynęli oni tam w niedzielę wielkanocną, stąd też nazwa wyspy. W roku 1770 na wyspę przybyli Hiszpanie z Peru i naliczyli 3000 mieszkańców. Natomiast zaledwie cztery lata później, gdy na wyspę przybył James Cook stwierdził, że wyspę zaludnia około 600-700 mężczyzn i... tylko 30 kobiet. Tubylcy przekazali Cook`owi wiadomość, że od momentu przybycia mieszkańców na wyspę minęły 22 pokolenia.

Największe kontrowersje budzą jednak znajdujące się na wyspie pomniki. Część idzie na łatwiznę i powstania pomników wypatruje w działaniach UFO, a inni... szukają racjonalnych rozwiązań. A te wydają się bardzo prawdopodobne, w przeciwieństwie do Stonehenge, czy płaskowyżu Nazca.

Wykonanie dużego posągu zajmowało trzydziestu chłopa około roku. Najpierw przód i boki rzeźby tworzono w kamieniołomie. Potem oddzielali to od skały, góry itp., by zsunąć "to" do jamy, gdzie rzeźbiarze pracowali przy plecach postaci. Następnie, na płozach, przenoszono rzeźbę we właściwe miejsce. Transport taki zajmował 90 chłopa (!) około dwóch miesięcy. Potem przymocowywano do rzeźby kapelusz zwany pukao. Potem za pomocą kopca z kamieni stopniowo podnosili go do góry, a gdy stał już pod kątem 75-80 stopni do ziemi, przywiązywano do niego liny i podnoszono.

Prawda jest taka, że w powstawaniu tych pomników nie można się dopatrywać śladów działalności obcej cywilizacji. Jak ktoś chce polemizować - proszę bardzo, ale ostrzegam, że zostanie zmiażdżony argumentami.

Artykuł na podstawie książki "Niezwykłe miejsca, niezwykłe krainy" wydawnictwa Reader's Digest.



Sir Hyde





22'th design:
(c) Nazcain

only for
Internet Explorer