![]() ![]() | ||
| menu | « UFO » | about |
[Ecnelis w tym miejscu wspaniale ukradł mi temat na tekst:))) Więc będę się dopisywał:))) - SR] Zaraz po nas są delfiny (i walenie), milusie ssaki morskie. Ich mózg głównie pomaga w skoordynowanej zabawie w większej grupie. Porozumiewają się dźwiękiem zawartym w szerokim paśmie częstotliwości (echolokacja), są dowcipne i bardzo "rozmowne". Według niektórych uczonych potrafią manipulować światłem, które dociera pod wodę. Zwierzęta te żyją w wodzie, gdzie panuje "inna grawitacja" - to pozwoliło na wykształcenie dużego mózgu i ciężkiej głowy przy dużym i delikatnym ciele. Jeśliby wziąć pod uwagę organy wewnętrzne standardowego człowieka i delfina okazałoby się, że bardziej inteligentne są delfiny! Dzięki echolokacji te stworzenia potrafią "dojrzeć" wnętrzności swoich kolegów a nawet zobaczyć jak płynie w nich krew i nie wykluczone, że dużo więcej. Według niektórych naukowców nie tylko w tej dziedzinie delfiny są inteligentniejsze od ludzi. Ale ich cywilizacja nie mogła rozwinąć się tak jak nasza z prostych przyczyn: brak zdolności manualnych, które pozwoliłyby na skonstruowanie urządzeń bądź budowli oraz nieprzyjazne takim celom środowisko wodne, choć delfiny pierwotnie wywodzą się od zwierząt lądowych. Uczeni, zajmujący się inteligentnymi formami, także pozaziemskimi, twierdzą nawet iż delfiny pochodzą od wodno-lądowych istot z Syriusza, o których jest mowa w liczących tysiące lat przekazach Dogonów (patrz tekst "Tajemnicze cywilizacje: Dogoni", który ukazał się w 22 numerze S51). A gdyby te istoty ponownie chciały odwiedzić Ziemię to do kogo by przybyły: do nas czy delfinów? [W tym miejscu chciałbym przedstawić moją teorię dotyczącą delfinów, wykształconą na podstawie pewnego artykułu "Wodna Małpa" z jakiegoś czasopisma (wybaczcie, za cholere nie pamiętam jakiego, ani autora). Otóż teoria ta zakłada, jakoby człowiek wykształcił się właśnie od ssaków morskich, a nie, jak powszechnie przyjmują naukowcy, od małp. Dlaczego? Podstawowym argumentem potwierdzającym tą teorię jest pozostałość błony pławnej, którą mamy pomiędzy palcami (kto nie wierzy, niech rozszerzy swoje palce), a której nawet w tak szczątkowych ilościach małpy nie posiadają. Następnym argumentem może być nasza "bliskość" z delfinami, której z małpami nie ma. Weźmy jako przykład człowieka, który wpada między stado małp. W każdym z tych przypadków mieliśmy do czynienia z trzema typami reakcji: Jak to się ma u delfinów? Analogicznie: 1. "Śpiew" dźwiękami skierowanymi do człowieka - próba porozumienia Kolejnym "ciekawym" faktem jest sposób zachowania się względem nas drapieżników z rodziny waleni oraz małp. Grupa pawianów (które żywią się mięsem) bez wahania zaatakuje samotnego człowieka. Natomiast nawet BARDZO GŁODNA orka nie zrobi tego, wręcz przeciwnie, potrafi chronić człowieka przed rekinami i innymi zagrożeniami w wodzie (choć "ochrona" regułą nie jest). Kolejną sprawą jest umiejętność pływania. Małpy, jak inne ssaki lądowe (psy, koty, szczury itp.) potrafi pływać tylko "pieskiem". Człowiek nie dość, że rodzi się z umiejętnością pływania i może uczyć się innych stylów, to jeszcze "domyślnym" stylem człowieka jest popularny "kraul", do złudzenia przypominający ruchy delfinich płetw... - SR] Wśród bezkręgowców brakiem inteligencji nie grzeszą ośmiornice. Ich mózgi w wielkim uproszczeniu składają się z ciasno upakowanych płatów ... owiniętych wokół przełyku. Ośmiornice mają niezwykle rozwinięte zmysły (dotyku, węchu, smaku i w mniejszym stopniu słuchu), widzą światło spolaryzowane (a chodzi w nim o to, że drgania pola magnetycznego i elektrycznego są uporządkowane) i potrafią szybko zmienić swój kolor (niejednolity, ułożony we wzory: cętki, paski!). Zmiana kolorów służy ośmiornicom do wyrażania emocji (strach, podniecenie, gniew czy irytacja) i komunikacji między sobą. Ciało tego stworzenia nie ma szkieletu, zbudowane jest jakby z gumy, co pozwala ośmiornicom przedostawać się przez bardzo małe szczeliny. Łącząc te niezwykłości z ich wyglądem mamy model prawdziwego kosmity! Mimo dużej konkurencji to człowiek panuje na Ziemi, łącząc inteligencję i zdolności manualne na wysokim poziomie i w odpowiedniej proporcji. Jeśli jeszcze brać pod uwagę połączenie tych cech to następny za nami jest szympans, ale mu się nie udało opanować planety, tak jak to wyszło szczurom i chrząszczom. W tym wszystkim umyka istotny fakt, że inteligencja nie jest cechą, która wykształciła się na Ziemi w procesie ewolucji, pojawiła się ona niemal "znikąd". Jeśli przybyła z zewnątrz to gdzie jest jej źródło? | ![]()
22'th design: (c) Nazcain only for Internet Explorer | |