![]() ![]() | ||
| menu | « Tajemnice » | about |
Według jednej z teorii (moim zdaniem najbardziej prawdopodobnej, pomijając rzekome umiejscowienie legendarnej wyspy na Atlantydy lub Morzu Śródziemnym) Atlantyda znajdowała się na Grenlandii. Z tego, co wiem klimat Atlantydy miał być umiarkowany a w każdym razie dość ciepły, a co ważne... To się zgadza! Według symulacji komputerowych kilka (lub kilkanaście tysięcy lat temu, znów luki w pamięci) oś obrotu ziemi była sporo inna. Tereny zachodniej Grenlandii miały taki klimat jak dzisiejsza Kanada. Teraz ruiny Atlantydy znajdują się pod grudą warstwą lodu. Oznacza to, że jeszcze bardzo długo nie będziemy mieli szansy na przeszukanie „podejrzanych” obszarów. Nawet, jeśli nam się to kiedyś uda to pewnie i tak nic nie znajdziemy. Przesuwający się lodowiec prawdopodobnie zabrałby ze sobą budynki i porozrzucał jego resztki na dziesiątkach, jeśli nie setkach kilometrów... I jeszcze coś tak ode mnie. Przyszło mi to do głowy, kiedy pisałem powyższy tekst. Atlantydzi mieliby świetny punkt wypadowy do wypraw na cały świat. Do ameryki to niemal o rzut kamieniem, do Europy, szczególnie przez Islandię i wyspy Brytyjskie, też blisko. Tłumaczyłoby to „białych bogów” z Ameryki wspomnianych przez Lokiego i obecność piramid i podobnych wierzeń (szczególnie potop powodujący zagładę wyspy „białych bogów”) na całym świecie. Atlantydzi mogli przecież podróżować po całym świecie i nauczać napotkane ludy. Jedyne, co nie do końca mi pasuje to zagłada wyspy. Przecież według wszelkich przekazów to potop zniszczył wyspę a do „mojej” teorii nie do końca to pasuje. Czas mijał a oś obrotu ziemi przesuwała się, powoli zbliżając do współczesnego położenia. Oznaczało to ochładzanie się klimatu. Zniszczenie cywilizacji spowodowały przede wszystkim zimno, a także przemieszczający się lodowiec. Ocalali Atlantydzi, lub ludzie, którzy później przekazywali sobie ustnie tę historię mogli zniekształcić opowieść. Może nie chcieli przyznać, że ci, którzy ukształtowali cywilizację na całej ziemi zostali pokonani przez zwykły mróz. Postanowili, więc udekorować trochę opowieść. Mało, kto czuje respekt przed zimnem (gorzej jak się je poczuje na własnej skórze), ale wyobraźcie sobie kilkumetrową fale zmywającą wszystko, co spotka na swojej drodze. Wielu pomyśli sobie, „co tam mróz, przecież można się ubrać” i mamy problem z głowy, fali nie moglibyśmy powstrzymać nawet teraz, co dopiero kilkanaście wieków temu. Atlantydom mogło być łatwiej przyznać się do przegranej w walce z potęgą oceanu niż w walce ze zwykłym zimnem. Poza tym Atlantyda rzeczywiście znalazła się wiele metrów pod wodą.. Tyle, że zamarzniętą. ;) No i patrzcie chciałem napisać krótką notatkę, uzupełniającą tekst Lokiego, a tu powstał taki wielki artykuł. I jeszcze jedno tylko pierwsze dwa akapity były z tego programu z telewizji (Discovery Channel wcale nie jest takie złe). Reszta to moje prywatne przemyślenia, nie poparte jakimkolwiek autorytetem. Są oczywiście inspirowane (kilka razy) wspomnianym wyżej programem, (którego tytułu nie pamiętam). | ![]()
22'th design: (c) Nazcain only for Internet Explorer | |