![]() ![]() | ||
| menu | « Magyia » | about |
Gdy już wejdziemy w wymiar astralny, czyli po prostu zaczynamy śnić mamy większą „widoczność”. Już wyjaśniam o co tu chodzi. W ciele fizycznym na co dzień mamy 220 stopni widoczności. Natomiast w astralu mamy więcej niż 360 stopni widoczności, czyli widzimy wszystko ze wszystkich stron. Taki efekt nazywamy widocznością sferyczną.. Jednak gdy śnimy nie zdajemy sobie sprawy z tego, że widzimy wszystko dookoła jednocześnie, ponieważ nasz organizm nie jest do tego przyzwyczajony, gdyż na co dzień widzimy inaczej. Robert Bruce pisze też, że w świecie astralnym nie mamy żadnych fizycznych narządów, np. oczu. Jesteśmy niematerialnym punktem świadomości przemierzającym przestrzeń. Nie dotyczy nas grawitacja ani inne prawa fizyki. W tym stanie nie mamy góry, dołu, prawa ani lewa, przodu i tyłu. To tylko przyzwyczajenie całego życia próbuje na nas wymusić taki sposób pojmowania świata podczas projekcji. Nie posiadając materialnego ciała, w astralu chcąc spojrzeć za siebie nie musimy się odwracać do tyłu ani w ogóle się poruszać. Musimy tylko zmienić swój punkt widzenia na "tylny". Gdy zrobimy to bez poruszania się, wynikiem będzie widok jakby odbity w lustrze - tak, jakbyśmy stali przed lustrem po to, żeby ujrzeć to, co za nami. nasz umysł nie jest w stanie zaakceptować takiej zmiany - świadomej zmiany strony lewej i prawej. Gdy uświadomimy sobie tę anomalię, jest zazwyczaj już za późno na to, by się jej pozbyć. Ale możemy się do niej przyzwyczaić i nie przejmować się tym, że tracimy czas w jakimś odwróconym świecie. Jeśli zamierzaliśmy coś uczynić w astralu, wciąż możemy to zrobić. Wszystko, co musimy uczynić, to zupełnie zapomnieć o istnieniu takich pojęć jak lewa i prawa strona i ignorować nasz zmysł kierunku. Remikulus | ![]()
22'th design: (c) Nazcain only for Internet Explorer | |