menu« Religie » about

  Ankieta 

hey0!!

Jakiś czas temu na naszym forum, na które serdecznie zapraszam , zamieściłem ankietę "wierzący??" i poprosiłem członków redakcji jak rówinież inne osoby odwiedzające forum o głosowanie i wypowiedź. O dziwo temat wzbudził dość durze zainteresowane . Zamieściłem 6 prostych odpowiedzi, takich ażeby każdy znalazł odpowiedź dla siebie:

Tak
Raczej tak
Werze, ale nie praktykuje
Nie
Nie ma Boga
Bez komentarza

A oto wyniki ankiety:

Na pytanie "Czy Bóg istnieje??" ankietowani <:P> odpowiedzieli

Tak 38%
Raczej tak 0%
Werze, ale nie praktykuje 15%
Nie 23%
Nie ma Boga 15%
Bez komentaża 7%

Najprościej do sprawy podszedł Nazcain:

"Cóż za trywialne to pytanie... Bóg istnieje i prędzej czy później każdy z niewierzących się o tym przekona."

A Maniek:

"Zgadzam się w 100% z tym co napisałeś."

Niektórzy starali się przedstawić dowody na istnienie Boga:

"Ludzie! A jak wytłumaczycie objawienia, stygmaty, widzenia etc.? Poza tym przecież ludzie nie wymyśliliby sami całej Biblii! Bóg istnieje tak samo jak każdy z nas i kropka!"

Niccer też ma jasny stosunek do tego:

"Zaznaczyłem odpowiedź nie ma boga, jako, że jestem ateistą."

Nasz nowy admin ma swój stosunek do sprawy:

"Dla mnie Bóg istnieje nie będę tu przytaczał żadnych dowodów bo myślę, że to nie ma sensu każdy z nas ma swoje przekonania w tej sprawie i prędzej czy później i tak odkryje w sobie Boga, który jest uniwersalny."

Jego stanowiska jakoś nie popiera ani Niccer:

"Bo nie ma sensownych dowodów :P Ale dobrze nie chce tu wszczynać niepotrzebnych kłótni. Każdy ma własną opinię i niech tak pozostanie."

ani Dex_88

"Nie jestem ateistą (chociaż może jestem sam nie wiem) ale muszę się zgodzić z Niccerem, że nie ma żadnych konkretnych dowodów, że bóg istnieje..."

Czasem tworzyły się dialogi jak np. ten Nazcaina z Jarlmem:

jarlm napisał:

Nazcain napisał:
>Cóż za trywialne to pytanie... Bóg istnieje i prędzej czy później każdy z niewierzących się o tym przekona.<

>Polemizowal bym.. ale ze już późno, idę spać.. Jak by co, jestem ateista.

Kiedyś wpajano mi na sile ze bóg istnieje, jest jeden i tak dalej.. gdy spojżałem na to z góry, przestało mnie to interesować.. kiedyś się rozpisze.. pa.<

Powiem tak:

Bóg chrześcijański nie istnieje.
Bóg muzułmański nie istnieje.
Bóg mormonów nie istnieje.

Każda religia tworzy swego Boga, który jest wyobrażeniem LUDZI, w dodatku ludzi, którzy sami mają wady.

Bóg nie jest gniewny, tak jak nam wmawiają niektórzy księża.
Bóg nie skazuje na cierpienie, tak jak nam wmawiają niektórzy księża.
Bóg jest Miłością i tylko to się liczy.

Każdy inny obraz Boga jest niepełny, bowiem wziął się z ludzi, nie z Niego samego.

Nie argumentujcie Pismem Świętym, ponieważ Stary Testament został napisany nie dla nas, lecz ludzi prymitywniejszych duchowo, a inne słowa nie dotarły by do nich.

Czy ta odpowiedź Izoldy na wcześniejszą wypowiedz Suchego:

Suchy prosiłabym Cię o nie narzucanie nikomu swojej opinii na temat istnienia bądź nieistnienia boga (jakiegokolwiek). Co do twojego pytania:
Stygmaty moim zdaniem powstają dzięki sile umysłu człowieka je posiadającego, ten ktoś tak głęboko wierzy w zbawienną moc męczeństwa, że z powodów czysto egoistycznych (własne zbawienie ) zadaje sobie mocą umysłu rany. Nie wszyscy fanatycy religijni mają stygmaty, gdyż do tego trzeba dużej Mocy, a nie każdy ją ma.
Objawienia to zapewne w większości przypadków halucynacje po jakiś jagódkach co się ich najadła św. jakaś-tam bo była głodna . Te "objawiania" które halucynacjami nie są mogą powstawać jako bardzo wyraźne wizualizacje, że tak się wyrażę. Chodzi o to, że (tak jak ze stygmatami) ludzie obdarzenia Mocą, ale niewiedzący o niej chcą podświadomie spotkać Jezusa, a tu nagle bach!! Jezus jak żywy stoi przed nimi . Spontaniczne niekontrolowane wykorzystanie Mocy zdarza się żadko częściej niż raz w życiu . Oczywiście ktoś zapyta, a co z tymi objawieniami które wdziało wiele osób - sugestia telepatyczna moim zdaniem (ale mogę się mylić).
Zapraszam dalej do dyskusji

Zaproszenie do dyskusji przyjął SteelRat:

Cytat:
>Suchy prosiłabym Cię o nie narzucanie nikomu swojej opinii na temat istnienia bądź nieistnienia boga (jakiegokolwiek).<

Bez urazy, Sis, ale... On jeszcze nikomu nic nie narzuca. Do narzucania trochę brakuje. Przykład? Cały jego tekst, mimo, iż albo jestem za głupi, by pojąć jego głęboki przekaz, albo jest on infantylny.

Cytat:
>Nie wszyscy fanatycy religijni mają stygmaty, gdyż do tego trzeba dużej Mocy, a nie każdy ją ma.<

Ciekawa teoria. Choć ja tłumaczyłbym to raczej zbyt małą wiarą lub zbyt małym zwątpieniem (jeśli ktoś odwraca się od religii często boi się konsekwencji -> ma stygmaty)

Cytat:
>Oczywiście ktoś zapyta, a co z tymi objawieniami które widziało wiele osób - sugestia telepatyczna moim zdaniem (ale mogę się mylić).<

I moim zdaniem się nie mylisz, tylko tu nie użyłbym słowa "telepatia" - bo nie pasuje. To raczej linkowanie energetyczne na poziomie astralnym osobistej psyche każdej z danych osób. Czyli popularnie zwany - "link", tyle, że zbiorowy.

A na koniec cytat z wypowiedzi Suchego: Cytat:
>Poza tym przecież ludzie nie wymyśliliby sami całej Biblii!<

Nawet nie wiesz ile umysły ludzkie potrafią wymyślić... A książek fantasy do tej pory już napisano więcej. I pisał je z reguły jeden człowiek!!!

I na koniec wypowiedź która najbardziej mi się spodobała"

"Ja wierze w Boga. Po prostu poczułam to że On istnieje, a tego się nie da opisać... i nikt mnie teraz nie przekona ze Go nie ma :) Ale i ja nie zamierzam nikogo przekonywać do swojego zdania :)"

I moja odpowiedź zarówno do tej wypowiedzi jak i na pytanie:

" i to ci się chwali ja nie wierze mowie o moim stanowisku ale jak ktoś wierzy to nie będę mu truł ze jest inaczej bo może to ja się mylę wszystko się wyjaśni po śmierci a może wcześniej

I na tym skończę narazie, zapraszam do częstego odwiedzania naszego forum i włączanie się w rozmowy :)
JaKsZa




22'th design:
(c) Nazcain

only for
Internet Explorer