|
|

|
-=-= WYWIADY =-=-
Wywiad z Zizou
Dziewięć punktów w Lidze Mistrzów. Czy można już powiedzieć, że Real jest w 1/8 finału?
Praktycznie mamy zapewniony awans. Mamy dziewięć punktów, ale nie możemy przegrać żadnego z pozostałych spotkań.
Tylko Real i Juventus mają komplet punktów. Czy to są najlepsze drużyny?
Raczej tak. Juventus zawsze grał znakomicie w Lidze Mistrzów, ale my także. Jest dużo więcej drużyn, które mogą dotrzeć do finału. Nie tylko my.
Środowy mecz nie należał do najpiękniejszych...
Ale też nie był najgorszy, choć trzeba przyznać, że nie stworzyliśmy wielkiego widowiska. Jednalże są mecze, które się wygrywa chociaż nie gra się bardzo dobrze.
Jak się Pan czuje?
Mogłoby być lepiej. Początek sezonu był dobry, mam nadzieję, że będzie dobrze również w lutym. Jeśli chodzi o ostatnią środę, to myślę, że zagrałem jak zwykle chociaż to nie było najlepsze spotkanie w moim wykonaniu. Teraz gram praktycznie na tej samej pozycji co w zeszłym sezonie. To prawie to samo. Gram po lewej kiedy się bronimy i kiedy atakujemy, ale wtedy mam bardziej wolną rękę. Już się przyzwyczaiłem i czuję się szczęśliwy.
Co się zmieniło w związku z przybyciem Carlosa Queiroza?
To bardzo wyważony trener. Dużo rozmawia z zawodnikami, więcej niż Del Bosque. Mamy te same cele co w zeszłym sezonie, trzeba wygrać wszystko. Do będzie bardzo podobny sezon co poprzedni. Oczekuje się od nas, że zdobędziemy więcej tytułów niż rok temu. Gra zespołu jest w zasadzie taka sama. Jedyna różnica to taka, że Queiroz nie ma wąsów i ma więcej włosów na głowie (śmiech).
Czy drużyna mogłaby grać bez trenera?
Nie powiedziałbym tego. Każdy trener ma swoją osobowość i sposób widzenia rzeczy, ale w końcu kiedy ekipa już jest zgrana i w prawie tym samym składzie od sześciu lat, wszyscy znają się bardzo dobrze i niewiele się zmienia.
Czy nie przeszkadza nawet to, że jest dwóch zawodników na środku pomocy?
Nie myślimy o zmianach. Gracz, który opuszcza pozycję wykonuje zadania poprzednika. Tak gra Real, każdy piłkarz może grać w jakiejkolwiek chwili i w jakimkolwiek miejscu. Preferencje? To jest problem trenera, nie mój.
Czy Real jest jeszcze lepszy po przybyciu Beckhama?
Każdego dnia coraz lepszy. Z Davidem jest prawie tak samo jak było w zeszłym sezonie. Ponadto, on prawie nigdy nie grał na tej pozycji na jakiej gra w Realu Madryt. Ale jest dobrze.
Jakie są relacje pomiędzy Panem a nim?
Ja słabo mówię po angielsku, a on z kolei nie mówi prawie po hiszpańsku. Najważniejsze, że rozumiemy się na boisku.
Teraz bez przerwy mówi się o kontraktach. Czy chciałby Pan przedłużyć swój kontrakt?
Nie, nie, mam ważną umowę do 2005 roku.
Tak samo jak Raul...
Ale on jest ode mnie pięć lat młodszy. Ja mam swój kontrakt i chcę go wypełnić, ale jeszcze nie wiem co będzie w przyszłości.
A jeśli złoży Panu ofertę Abramowicz?
Grzecznie z nim porozmawiam i powiem nie. Nie chcę się wyprowadzać z Madrytu. Jestem tu szczęśliwy.
Czy przedłużyłby Pan umowę z Salgado?
Oczywiście, że tak. Jest bardzo ważny dla drużyny. Aktualnie to jeden z najlepszych prawych obrońców świata. Jeśli przedłuży kotrakt, to będzie to po prostu logicznym następstwem.
Czy zaskakuje Pana początek sezonu w wykonaniu Barcelony?
Nie wiem. Prawda jest taka, że szczególnie mnie to nie interesuje. To bardzo ważny rywal, ale także innych trzeba mieć na uwadze.
Czy zatem ma szansę wygrać Primera División?
Oczywiście, że tak, ale jest więcej kandydatów, choć teraz nie zajmują pierwszych miejsc w tabeli. Tak jest zawsze.
Mówi się, że Ronaldo mało biega i że nie gra dla drużyny...
Ronaldo strzela bramki. Nie rozmawiajmy o tym ponieważ jest dobrze. Nie zgadzam się z tą opinią. Zdobywanie goli to chyba dużo dla drużyny.
Jaki jest Raul jako kapitan?
Doskonały. Znajduje zrozumienie wśród graczy. Najważniejsze jednak, że gra bardzo dobrze dla drużyny i jest teraz w znakomitej formie.
A temat Zidanów i Pavonów?
Nie lubię go, bo nie ma Zidanów i Pavonów. Może moje nazwisko brzmi lepiej niż Figo, Ronaldo czy Beckham. Ale wszyscy jesteśmy tacy sami. Nie ma podziału na grupy. Również prywatnie wszystko jest w porządku. Jesteśmy przyjaciółmi.
W najbliższej kolejce Deportivo gra z Valencią. Jakiego wyniku się Pan spodziewa?
Myślę, że remis. Musimy wykorzystać fakt, że jeden z naszych rywali może stracić punkty. Jeśli będzie remis, a my wygramy to odrobimy dwa punkty.
Powiedział Pan we Francji, że nie zagrałby Pan przeciwko Olympique...
Problem jest taki, że media nie rozumieją żartów. To nie jest jakiś problem dla mnie. Trzeba jednak zrozumieć, że to trochę dziwne. Ten mój komentarz o Olympique był żartem. Jestem zawodowcem i robię to co do mnie należy. Ale jeśli zapytają mnie kogo typuję do wyjścia z naszej grupy, to wolałbym, aby to była Marsylia, ponieważ jestem jej kibicem.
Czy Włosi są głównymi rywalami Realu w batalii o Puchar Mistrzów?
Oczywiście, że Juve, Milan czy Inter występują w tych rozgrywkach chcąc je wygrać. To bardzo dobre drużyny, które zawsze mają wysokie aspiracje. Ale także są Bayern i Manchester United.
I ostatnie pytanie. Czy Hiszpania zagra w Euro 2004?
To będzie trudne, ale sądzę że tak. Jeżeli by jej nie było, to byłaby to wielka strata. To jedna z najlepszych drużyn, należy do faworytów. Mecze z Norwegią będą jednak bardzo ciężkie, ale na pewno Hiszpania przejdzie.
Rozmawiała: CARMEN COLINO, As.com
|
|