| Zima z Małyszem: T4S - Oberstdorf | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Dnia
29. Grudnia 2003 roku, konkursem w niemieckim Oberstdorfie rozpoczął
się 52. Turniej Czterech Skoczni. Turniej ten, jak wiadomo żądzi się
swoimi prawami,
gdyż zawodnicy skaczą tzw. systemem KO. System KO polega na tym, że po przeprowadzeniu
kwalifikacji zawodnicy dobierani są w pary według reguły 1 z 50, 2 z 49 itd.,
następnie w pierwszej serii konkursu z każdej pary awansuje zwycięzca (zawodnik
z lepszą notą) + pięciu najlepszych pzegranych. Druga seria jest już na normalnych
zasadach. Turniej wygrywa zawodnik z najlepszą łączną notą po czterech konkursach.
Przed turniejem zapowiadano fascynującą walkę o zwycięstwo, wymieniano faworytów.
W praniu okazało się, że w pierwszym konkursie walka była, ale faworyci zawiedli.
Zawiedli, to mało powiedziane, po prostu dostali tak srogie lanie, że mogą
je czuć aż do zakończenia turnieju. W Oberstdorfie w walce o czołowe lokaty
nie liczyli się najczęściej wymieniani wśród faworytów: Małysz, Hannawald,
Ahonen i Hautamaeki.
Na przebudowanej skoczni najlepszy okazał się Norweg Sigurd Pettersen, który w drugim skoku ustanowił rekord skoczni (wylądował na 143,5. metrze). Nie dość, że zwycięzca był zaskakujący (mimo, że świetnie skakał w kwalifikacjach - wygrał je, to jednak niewilu prognozowało jego zwycięstwo w konkursie), to właściwie cała pierwsza siódemka konkursu to jedna wielka niespodzianka. Na drugim miejscu uplasował się powracający po ciężkim wypadku w Kuusamo Thomas Morgenstern, ale jego strata do Pettersena wyniosła aż 19,8 pkt.! Trzecie miejsce zajął (oddając świetny drugi skok) Martin Hoellwarth. Adam Małysz uplasował się na 9. pozycji, jednak nie przyszła ona mu z łatwością, gdyż po pierwszej serii był...21. Adam miał fatalne warunki przy pierwszym skoku - silny boczny wiatr, w dodatku był jeszcze spychany do zeskoku. Małysz, jak na takie warunki i tak skoczył dobrze (w końcu wygrał zdecydowanie swoją parę), ba - nie mógł skoczyć lepiej (wylądował na 121,5. metze). W drugiej serii nasz as miał bardzo dobry wiatr, który świetnie wykorzystał i poleciał 10 metrów dalej niż za pierwszym razem. Kolejni zawodnicy lądowali zdecydowanie bliżej i plasowali się za plecami Mistrza Świata. Małysz drugim skokiem "przeskoczył" aż 12. pozycji. Ten konkurs w jego wykonaniu o mało nie stał się tym z Bischofschofen z zeszłego sezonu :). No, w końcu niewiele zabrakło do podium ;). Drugi z Polaków Wojtek Tajner za daleko nie poleciał (114 m) - Alexander Herr z jego pary z łatwością go pokonał. Nie wiem, czy nasz zawodnik się speszył tym, że pierwszy raz był na takiej imprezie, czy może dobra forma się skończyła. W każdym razie mam nadzieję, że w Ga-Pa pójdzie mu zdecydowanie lepiej, i że wskoczy do tej trzydziestki, chociaż jako szczęśliwy przegrany. Warto skomentować jeszcze wystęy Svena Hannawalda i Janne Ahonena - potencjalnie najgroźniejszych konkurentów Małysza. Ci dwaj panowie po pierwszej serii byli wyżej od naszego orła, no ale w drugiej ich grupa miała gorsze warunki niż grupa Małysza i w efekcie ich skoki były za krótkie... Warto jeszcze dodać, że lider PŚ Ljokelsoey zajął miejsce 9. ex-equo z Polakiem, a Matti Hautamaeki nie awansował nawet do trzydziestki.
Legenda:
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| zabójca /zabojca@buziaczek.pl/ | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||