:: Felietony

   Sportowe
   Gwiazdy
   O Grach

 

:: Ambitne

   Ciekawostki
   Newsy
   Media

 

:: Na luzie

   Rywalizacja
   Wywiady
   Humor
   TOP 3

 

:: Kąciki

   Bike Zone
   Fight Corner

 

:: Inne

   Poczta
   Linki
   Download
   Redakcja
   Wstępniak
   Powrót do AM

 

 

Moja pasja - rower

Pasja do rowerów siedziała we mnie odkąd pamiętam. W wieku 2 lat jeździłem na trójkołowcu, potem już normalne rowery, a na komunię, dostałem pierwszego "górala". Okropnie ciężkiego, co dla 8 letniego człowieka było największą wadą, oraz odznaczającego się dużą awaryjnością - typowy rower z marketu. Za wiele na nim nie pojeździłem i przesiadłem się na rower turystyczny, składak - strasznie szybki, lecz zupełnie nieprzydatny w terenie. Zawdzięczam mu dużą siłę jaką posiadam w nogach - nawet najlżejszy z trzech biegów był ciężki. Aż w końcu dostałem to co posiadam do dzisiaj - prawdziwy rower górski MTB - marki Giant, bez amortyzacji, ale, jak na tamte czasy, z dobrym osprzętem i aluminiową ramą. Było to pięć lat temu. Rower sprawdzał się idealnie, aż do roku 2003.

To kawałek mnie :) Mieszkam tuż pod Warszawą i mam rzut kamieniem do Puszczy Kampinoskiej, wcześniej jeździłem na długie wycieczki po lesie i nie tylko. Najdłuższy odcinek jaki przejechałem to 105 km w 5 h + godzina przerwy. I muszę powiedzieć że jazda trekingowa - wycieczkowa, jest przyjemną formą spędzania czasu, zwłaszcza z kolegami. A rower bez amortyzatorów, ale z aluminiową ramą w zupełności wystarcza. To dlaczego w 2003 roku przestał mi odpowiadać? Bo zobaczyłem że na rowerze można się bawić inaczej, zupełnie inaczej. Otóż pewnego dnia, na wiosnę, kolega dał mi płytkę z jakimś filmem. Tytuł Kranked 4 niewiele mówił. Okazało się że jest to najlepszy film rowerowy wszech czasów. Nigdy nie myślałem, że można robić aż takie rzeczy na rowerze. Niesamowite skoki, zeskoki z wysokości ( drop'y ), jazda na wysokości 3m po deseczce niewiele grubszej od opony i wiele innych rzeczy które ciężko opisać. A wkrótce zdobyłem piątą część filmu i obejrzałm go kilkanaście razy:)

W filmie pokazali mi kilka skrajnie różniących się dyscyplin. Trzeba było wybrać co chciałbym robić, w którą stronę chce się rozwijać. Downhill odpada, z racji tego że górki w mojej okolicy są zbyt małe. Pozostała reszta. Więc próbowałem różnych elementów które zobaczyłem na filmie, wszystko oczywiście w wydaniu ekstra-mini. Ale od razu zrozumiałem że sprzęt który posiadam się nie nadaje do ostrzejszej zabawy. Tu potrzeba czegoś mocniejszego i przede wszystkim z amortyzatorem.

Jednocześnie z nowym spojrzeniem na sporty rowerowe zacząłem wertować katalogi rowerowe, czytać o częściach, imprezach. Razem z kolegami rozpoczęliśmy zbieranie wszystkiego co dotyczyło rowerów - nowe filmiki, zdjęcia, artykuły. Teraz, już wiem dokładnie co muszę zmienić w rowerze - właściwie wszystko:( Zaczynam od, moim zdaniem obok ramy, najważniejszej części - amortyzatora. Znam na pamięć specyfikacje modeli na których mi zależy najbardziej. I wbrew pozorom wcale nie trzeba mieć takiej olbrzymiej kasy - od czego są aukcje?


Kumik