|
Podsumowanie fazy grupowej LM
Nie będę owijał w bawełnę, ale spodobało mi się
podsumowanie grupówki LM popełnione przez Zabójcę, dlatego
postanowiłem zrobić własne. Będzie to swego rodzaju polemika,
tak wyszło, ale kto nie czytał tamtego textu spokojnie
zrozumie i ten. Tym samym wracam na łamy AMSport. W kilku
miejscach zgadzam się z Zabójcą, czasem jestem zupełnie innego
zdania, a czasem dodaję własne spostrzeżenia i parę innych.
Here we go, jak mawia Morfeusz.
Grupa A
1. Olympique Lyon 6 10 7:7
2.
Bayern Monachium 6 9 6:5
3. Celtic Glasgow 6 7 8:7
4. Anderlecht Bruksela 6 7 4:6
Po losowaniu grup LM w sumie taki układ tabeli
wydałby mi się bardzo prawdopodobny - Lyon i Bayern do 1/8,
Celtic do UEFA, Anderlecht do domu. Ale... Faworytem był
monachijski Bayern i awansował dalej, ale z olbrzymimi
problemami. Nikt w Monachium nie chciał słyszeć o powtórce z
zeszłego roku, kiedy Bayern był ostatni w grupie, nota bene
bardzo ciężkiej (Milan, Deportivo, Lens o ile dobrze pamiętam)
i kończył europejskie puchary jeszcze jesienią - po raz
pierwszy od dwudziestu paru latach. Tą LM Bayern rozpoczął
nieźle, ale do ostatniej kolejki walczył o awans, wygrywając w
ostatniej turze z Anderlechtem. Pierwszy był Olympique, czyli
zemsta Elbera. Odszedł jako niepotrzebny do Lyonu, gdyż Bayern
pozyskał Makaaya. Założył się on z prezydentem Bayernu,
Beckenbauerem o grube pieniądze, że strzeli Bayernowi gola i
wygrał zakład! Strzelił gola, a Lyon wygrał w Monachium 2:1.
Trzeci Celtic nie zachwycił, ale i nie zawiódł. Finalista
poprzedniego PUEFA zgodnie z oczekiwaniami. Zawsze lubię
śledzić losy zespołów, które eliminują Polaków w ostatniej
rundzie el. LM. W tym roku był to Anderlecht. Po dwumeczu z
Wisłą mówiono, że krakowianie zaprzepaścili największą szansę
w historii na LM. A przegrali z zespołem, który prawdopodobnie
będzie chłopcem do bicia w CL. I tu małe wtrącenie. Anderlecht
zaskoczył mnie pozytywnie do końca walcząc o awans. Trzeba im
oddać to, co ich. W tym sezonie zespół mają naprawdę niezły,
co widać w lidze, zwłaszcza na początku sezonu i w el. LM.
Gdyby byli trzeci to teżbyłoby sprawiedliwie. Zwracają uwagę
bardzo wyrównane bilansy bramkowe drużyn. Gr. A okazała się
grupą śmierci. Bayern podobno najlepiej gra z nożem na gardle,
ale jakoś nie zauważyłem.
Grupa B
1. Arsenal Londyn 6 10 9:6
2.
Lokomotiv Moskwa 6 8 7:7
3. Inter Mediolan 6 8 8:11
4. Dynamo Kijów 6 7 8:8
To, co działo się tutaj było nieprawdopodobne.
Głównie za sprawą postawy Arsenalu. W pierwszych trzech
meczach zaledwie 1 punkt za remis w Moskwie i porażka u siebie
z Interem 0:3. W rewanżach 3 zwycięstwa i sroga zemsta na
Interze - aż 5:1 w Mediolanie! Po pierwszych meczach wszyscy
mówili o zmierzchu Henry'ego i Wengera, a oni pokazali klasę.
Zasłużenie wygrali grupę. Dynamo ostatnie, jednak ktoś to
miejsce musiał zająć. Niespodzianka to pozycje Lokomotiwu i
Interu. Obstawiałbym raczej odwrotną ich kolejność, ale Inter
sam sobie jest winien. Cuper zapłacił za defensywną taktykę -
odpadł z LM i został wywalony z Interu. {Mylisz tutaj pewne
fakty. Za czasów Cupera Inter w Lidze Mistrzów grał bardzo
dobrze. Dopiero po odejściu Argentyńczyka wszystko diabli
wzieli. ;)} Za późno, gdyż jego następca, Zaccheroni świetnie
sobie radzi już w Serie A. No cóż, trzeba się pogodzić z
faktem, że taki Lokomotiw zagra w 1/8 finału LM. Również o
zaciętości grupy świadczą wyrównane bilansy bramek. Wszystko
rozstrzygnęło się w ostatniej kolejce. Gloria victis.
Grupa C
1. AS Monaco 6 11 15:6
2.
Deportivo La Coruna 6 10 12:12
3. PSV Eindhoven 6 10
8:7
4. AEK Ateny 6 2 1:11
Kolejność jak najbardziej przewidywalna, ale
nie znaczy to, że była to nudna grupa. Przeciwnie. Trzeba
wspomnieć o wyczynie Monaco, czyli wygranej 8:3 z Deportivo
oraz 4 golach w tym meczu Dado Prso - są to rekordy LM.
Świetnie w Monaco grał niechciany w Realu Morientes. PSV zbyt
późno finiszował, starczyło tylko na PUEFA. AEK to zdecydowany
outsider, jedynie 2 remisy i jedna strzelona bramka. Trzeba
wspomnieć, że Grecy mieli aż 3 zespoły w LM i każdy z nich w
swojej grupie był słabiutki. W 18 meczach LM (3 sezony) AEK
nie wygrał ani jednego meczu (10 remisów i 8 porażek), co
dobitnie świadczy, że LM to nie miejsce dla nich.
Grupa D
1. Juventus Turyn 6 13 15:6
2. Real Sociedad San S. 6 9 8:8
3. Galatasaray
Stambuł 6 7 6:8
4. Olympiakos Pireus 6 4 6:13
Pavel Nedved, najlepszy bodaj w roku pańskim
2003 piłkarz świata powiódł Juventus do łatwego zwycięstwa w
grupie. 4:2 z Sociedad, 7:0 z Olympiakosem mówią same za
siebie. Sociedad debiutował w LM, w nagrodę za fantastyczną
postawę w lidze hiszpańskiej w ubiegłym sezonie. Teraz w lidze
jest w strefie spadkowej, gdyż trener eksperymentuje ze
składem, ale w LM grali bardzo dobrze. Do Juve nie mieli się
co równać, ale drugie miejsce zasłużone. Galata trzecia
wędruje do PUEFA. Jest to już niestety cień zespołu z tego,
który wygrywał PUEFA i który wydał masę zawodników do składu
Turków na World Cup 2002. Grecy odstawali bardzo i tak jak AEK
zasłużenie żegnają się z tegorocznymi pucharami.
Grupa E
1. Manchester United 6 15 13:2
2.
VFB Stuttgart 6 12 9:6
3. Panathinaikos Ateny 6 4 5:13
4. Glasgow Rangers 6 4 4:10
Manchester gra fantastycznie, najwięcej punktów w grupówce,
o dziwo najmniej straconych bramek, aż 11 bramek "na plusie".
Wydaje się, że odejście Beckhama będzie bolesnym ciosem, ale
chyba niewielu pamięta Becksa na Old Trafford. Wspaniale gra
van Nistelrooy, w bramce Bartheza wygryzł Howard, a pierwsze
skrzypce gra Ryan Giggs będący chyba w życiowej formie. Z
Walią znów zabraknie go na wielkiej imprezie, ale z ManU gra
wielką piłkę. Stuttgart w sumie nie jest niespodzianką dla
kogoś, kto stale śledzi wyniki w Europie. {Moim zdaniem Niemcy
potrafią sprawić niespodziankę i będą czarnym koniem tych
rozgrywek.} Wicemistrzem Niemiec nie zostaje się przypadkowo.
Ten bardzo młody zespół z rewelacyjnym bramkarzem
Hildebrandem, świetnym Glebem - katem polskiej młodzieżówki,
Hinkelem i wieloma innymi godnymi uwagi zawodnikami pewnie
awansował do 1/8. Panathinaikos, najlepszy z greckich
zespołów, rzutem na taśmę i szczęśliwie awansował dalej. W
ostatnim meczu pokonał Rangersów 3:1, którzy nieco zawiedli z
grubsza patrząc. Teraz w Szkocji rządzi Celtic. Oli za wiele
nie pokazał, bo nie mógł, stary lis Warzycha też.
Grupa F
1. Real Madryt 6 14 11:5
2. FC
Porto 6 11 9:8
3. Olympique Marsylia 6 4 9:11
4. Partizan Belgrad 6 3 3:8
Ciekawa grupa. Galaktyczny Real absolutnie nie zasługuje na
miano 100% faworyta LM. Ja ostro jadę po Królewskich, gdyż z
tym składem powinni mieć 6 wysokich zwycięstw. Dla mnie Real
jest... może nie przereklamowany, ale zawodzi. Naprawdę wielki
futbol pokazali w 1/4 poprzedniej LM, gdy wprost zdemolowali
Manchester United, który wtenczas był bodaj najlepszy w
Europie. Wtedy dla mnie Real był murowanym faworytem LM, ale
przegrał z paką Nedveda, którzy z kolei przegrali z Milanem
(swoją drogą to też była ciekawa historia, bo na początku
ubiegłego sezonu Milan był jednym z wielkich faworytów LM, by
potem znacznie spuścić z tonu, ostatecznie wygrywając, ale
jakby niezasłużenie, bo Juve z Nedvedem by wygrał CL). Teraz
Real z dwoma najlepszymi na świecie prawymi pomocnikami gra
poniżej swoich gigantycznych możliwości. Real z czasu pogromu
ManU chcę oglądać, Real z czasu 0:0 z Partizanem niech dostaje
łomot. Porto - zdobywca PUEFA 2003 nie zawiódł, zasłużenie z 2
miejsca awansował dalej. Marsylia trzecia, ale dorobek nieco
mylny, gdyż wcale nie grali tak źle, jak wskazują liczby.
Jednak drużyna z atakiem Mido - Drogba - Syczow wędruje do
UEFA. Po znakomitym początku w lidze też opadli z sił.
Debiutant Partizan wślizgnął się do Ligi Mistrzów, ale to
najzwyczajniej za słaby zespół na elitę. Drużyna Rząsy i
Matthaeusa odstawał poziome od najlepszych i po 6 meczach
zakończyła przygodę z CL.
Grupa G 1. Chelsea Londyn 6 13 9:3
2. Sparta Praga
6 8 5:5
3. Besiktas Stambuł 6 7 5:7
4. Lazio
Rzym 6 5 6:10
Bardzo ciekawa grupa. W 1/4 PUEFA 2002/03 Lazio (tuż po
Wiśle) przeszło spokojnie Besiktas, teraz jest za burtą LM! I
jak dla mnie to największa sensacja grupówki, obok odpadnięcia
Ajaxu. Błyskotliwa Chelsea, Armia Niebieska Abramowicza
rozkręcała się z meczu na mecz i pewnie wygrała grupę G. I w
lidze, i w LM nie byli faworytem, a tymczasem w Premiership są
liderem i w LM urastają do miana faworyta. Ranieri zmontował
bardzo silny zespół, co z łapanki nie zawsze jest regułą.
Teraz nie mają słabych punktów, ośmielę się porównać ich do
Realu Madryt. Nokaut 4:0 z Lazio w Rzymie. Reszty nie trzeba.
Besiktas zgodnie z oczekiwaniami, ląduje w PU. Sparta w
ostatniej minucie ostatniego meczu z Lazio strzeliła gola na
1:0 i tak weszła do 1/8. Tym samym Czesi mają naprawdę
europejski zespół, tak jak Rosjanie i mimo wszystko Belgowie i
Szkoci. Polakom jeszcze trochę brakuje, ale naprawdę blisko
była Wisła w 2002/03 i teraz Groclin (polska Chelsea, ale i
tak uważam, że Wisła AD 2002 była o klasę lepsza). Brawo
Sparta Praga.
Grupa H
1. AC Milan 6 10 4:3
2. Celta Vigo
6 9 7:6
3. FC Brugge 6 8 5:6
4. Ajax Amsterdam
6 6 6:7
Ajax za burtą LM. Długo nie wierzyłem w ten fakt. Ale to
jest właśnie cena za taką politykę klubu - małe doświadczenie
graczy. Dość powiedzieć, że najlepszy i jeden z najbardziej
doświadczonych jest 20-latek van der Vaart. Bardzo wyrównana
grupa, niemal każda pozycja i wynik były niespodziewane.
Wystarczy powiedzieć: 1:0 Brugge w Mediolanie z AC. Milan
pewnie i równo, błyszczy gwiazda 21-latka Kaki, który gra
podobnie do pewnego niedocenianego w świecie zawodnika o takim
pseudonimie z lat 70. Kaki, który pierwotnie nie miał jeszcze
w tym sezonie grać w Milanie! Rivaldo wywalony z AC, który
osiągnął kilka remisów 0:0, ale pewnie wygrał grupę. Druga
Celta po zabójczym finiszu i trochę na kredyt awansowała
dalej, gdyż po udanym poprzendim sezonie teraz grają bardzo
defensywnie. Trzecie Brugge, wynik lepszy od Anderlechtu, ale
gra chyba nie.
Strzelcy:
5 goli: Drogba (Marsylia), Prso (Monaco),
Makaay (Bayern), Hakan Sukur (Galatasaray)
Podsumowanie
Odpadli już wszyscy Polacy z LM, to wciąż nie miejsce dla
nas (Besiktas, Anderlecht, Partizan, Panathinaikos). Odpadły
Lazio i Ajax, tylko do UEFA przeszedł Inter. Fatalno postawa
Greków, zaskakująco dobra Sparty, Lokomotiwu i Celty. Dla mnie
obecnie faworyci to Chelsea, Real, Juventus, ManU i Arsenal -
w takiej kolejności i spośród nich powinni wyłonić się
półfinaliści. {Arsenal to drużyna nietruniejowa, więc na nich
nie ma co liczyć. Z resztą zgadzam się jak najbardziej. Tylko
brakuje mi jednego zespołu- AC Milan. Włosi jeszcze pokarzą
swoje pazurki, zobaczycie :)} Dalej nie prognozuję, gdyż
zwyczajnie nie wiem. Pierwszy raz od kilku lat zrezygnowano z
drugiej fazy grupowej (Hallelujah!), więc na wiosnę będzie 8
par 1/8 finału. Ten przejedzony potwór (LM) zaczął zjadać
własny ogon i najbogatsza Europa musiała mieć choć trochę
więcej powietrza - odpoczynku.
Losowanie jak zwykle było "układaniem puzzli". Nie mogły na
siebie trafić drużyny z jednego kraju, drużyny które grały już
ze sobą w grupówce, a zespoły z pierwszych miejsc musiały
trafić na zespoły z drugich.
Stuttgart - Chelsea (rewanż za finał PZP 98) - w pojedynku
tych zespołów robiących furorę w obecnej LM moim zdaniem
przejdzie Chelsea. Raczej pewnie.
Porto - Manchester - dwa technicznie grające zespoły,
zdecydowanym faworytem Manchester, ale Porto nie odda łatwo
skóry, może nawiąże do wielkiej gry z PUEFA 2002/03.
Deportivo - Juventus - Raczej łatwa przeprawa Juve.
{Chciałbym aby tak było... ;) }
Celta - Arsenal - dwa zespoły późno finiszujące w grupówce,
postawa w lidze wskazuje na Arsenal.
Bayern - Real - największy hicior z 1/8, któryś z tych
zespołów odpadnie i prawdopodobnie będzie to Bayern, gdyż z
całym dla nich szacunkiem, ale nie wyobrażam sobie odpadnięcia
Realu już w 1/8, oby zagrali jak z ManU rok wcześniej.
Sparta - Milan - Sparta już swoje wygrała w tej edycji.
Sociedad - Lyon - najbardziej wyrównana para, każdy awans
możliwy
Lokomotiw - Monaco - wszystko wskazuje na to, że silniejsze
jest Monaco i możliwe, że wcale nie wybitnie mocarny zespół
będzie w ósemce najlepszych w Europie
Tekst popełnił Always
Second
|