Wierzenia Słowiańskie
W przeciwieństwie do ludów skandynawskich na temat kultury i wierzeń dawnych Słowian przetrwało niewiele, przede wszystkim potłuczone garnki... Pewna ilość elementów starych wierzeń została wchłonięta przez chrześcijaństwo, które tym sposobem starało się łatwiej sobie pozyskać "uparte" pogańskie umysły.
Wiara naszych przodków, pomimo istnienia wielu bogów, nie była typowo politeistyczna. Dawni Słowianie mieli bowiem jednego wspólnego boga, który był bogiem bogów, najpotężniejszą postacią panteonu. Prawdopodobnie jego właściwym mianem jest Świętowit. Drugą możliwością jest Perun. Do końca nie wiadomo czy Świętowit był wcieleniem Peruna, czy też na odwrót. W VI w. bizantyjski historyk Prokopiusz z Cezarei pisał, że: "(...)uważają oni, że jeden tylko bóg, twórca błyskawicy, jest panem całego świata (...)". Mowa tu właśnie o Perunie. Ciekawe są te słowa w świetle tego, że zarówno u pogańskich Hellenów, jak i Normanów można się doszukać jego odpowiednika i zajmuje on naczelne miejsce w mitologii... Istnieje teza, że wszyscy, lub część innych bogów była charakterami/aspektami Świętowita, lub potomstwem - im bliżej krwi ojca tym potężniejszym. Więc gdy np. chodziło o powodzenie w bitwie, Słowianie Zachodni składali ofiary dla Jarowita. Jeden bóg lub aspekt boga mógł mieć kilka imion w zależności od terenu, na którym był czczony. Jednak wbrew powszechnym opiniom Słowianie nie nazywali zjawisk przyrodniczych bogami, raczej zjawiska te przydawali bogom jako ich moce i domeny. Wierzono w świat pozagrobowy - Nawię, która równa się niebu chrześcijańskiemu tylko o tyle, że jest światem pozagrobowym. Najczęstszymi miejscami kultu były początkowo place z posągiem boga pod gołym niebem, położone na świętych górach, w gajach i nad wodą. W czasach późniejszych po części z powodu groźby chrześcijaństwa miejsca kultu musiały stać się bardziej warowne i posągi stawiano w świątyniach zwanych gontynami lub kącinami. Posąg był pojmowany jako wyobrażenie, a nie sam Bóg, lecz uważano, że jest święty. Symbole Bogów na proporcach wojennych przechowywano w czasie pokoju w świątyniach, a zwano je stanicami.
Stworzenie świata
Poniższa wizja może budzić pewne podejrzenia, ale przetrwała w świadomości ludów Sławskich bardzo długi czas, więc jest warta przytoczenia. Oto wersja mitu spisana w 1898 r. Nie powinno się go odczytywać dosłownie. Łatwo się domyślić pewnych modyfikacji powstałych z nadpodziw długim czasem.
Na początku było tylko niebo i morze oraz Białobóg (Bóg) płynący łodzią, do którego, wyskoczywszy z piany morskiej, dosiadł się Czarnobóg (Diabeł). Ten drugi wpadł na pomysł stworzenia świata, jednak sam nie mógł tego dokonać. Zanurzył się i wydobył z dna garść piasku, a Białobóg rzucił ją na wodę. Powstał zaczątek Ziemi tak niewielki, że ledwo mogli się na nim obaj pomieścić. Mimo to zamieszkali swe dzieło. Czarnobóg próbował zepchnąć śpiącego Białoboga do wody, lecz w ten sposób sprawił, że ląd się powiększył. Obaj wszczęli spór. Wtedy reszta piasku tworzenia, którą Zły zachował pod językiem, zaczęła rosnąć. Czarnobóg musiał ją wypluć i tak powstały góry, bagna i pustkowia.
"Perkunu yra dang" - Perun jest mnogi.
ŚWIĘTOWIT
Stojący na czele panteonu Bóg wszystkich Słowian, czczony także pod innymi imionami. Świętowit znaczy "silny pan" lub "pan władający magią". Możliwe jest także pochodzenie imienia od "sjenovit", gdzie "sjen" - cień. Wśród plemienia Rugian czczony pod tym imieniem jako Bóg mający władzę nad wojną i plonami. Utożsamiany jest przede wszystkim z Perunem i Rugiewitem, ale prawdopodobnie, jako że wszyscy bogowie byli ze sobą powiązani, każdy jest z nim mniej lub bardziej tożsamy.
Potwierdza to fakt, że nazywano go bogiem: wojny, urodzaju, lasu, słońca, ognia, losu i wróżby. Dwie pierwsze cechy są najbardziej charakterystyczne dla Świętowita, słońce i ogień może natomiast przywodzić skojarzenia ze Swarogiem i Swarożycem. Sława jego mocy sięgała tak daleko, że nawet i nie-Słowiańscy wodzowie składali dla niego ofiary i obdarzali świątynię.
Najważniejszymi wyznawcami byli Rugianie zaliczający się do Słowian połabskich. Centrum kultu mieściło się na skraju północnego cypla wyspy Rugii. Tam, przy stromym brzegu morza był gród zwany Arkoną, ostatni i najsłynniejszy bastion wiary Prasłowian. Na środku placu, otoczona podwójnym rzędem ścian, stała gontyna wielkości ok. 30m kw., której zewnętrzne strony ścian pokryte były misternymi rzeźbami i malowidłami, przykryta zaś była czerwonym dachem. W środku znajdował się ogromny posąg Świętowita o czterech twarzach zwróconych w 4 kierunki świata. W prawej ręce trzymał drogocenny róg używany do wróżb, lewa swobodnie opadała wzdłuż boku. Podstawa posągu była wkopana w ziemię, a u jego stóp złożono uzdę, siodło i świetnej roboty miecz. Obok świątyni był trzymany biały koń poświęcony Bogowi. Mógł go dosiadać tylko kapłan. Jako, że czasem nad ranem był pokryty błotem i spieniony, wierzono że w nocy Świętowit pokonuje na nim swych wrogów. Za jego pomocą rozwiązywano kwestię podjęcia się lub nie wyprawy: jeśli przez potrójny rząd skrzyżowanych, wbitych w ziemię ostrzami włóczni przekroczył wpierw prawą nogą przepowiadało to powodzenie. W skarbcu składano liczne łupy i drogocenne dary.
Arkona została zdobyta dopiero po 200 latach 15 czerwca 1168 r. przez duńskiego króla dzięki wynikającemu z przypadku podstępowi...
Aby zobaczyć rozwinięcie rysunkowe czterech stron posągu Świetowita ze Zbrucza, kliknij >TU<.
PERUN
Władca niebios i gromów czczony przez plemiona słowiańskie i bałtyckie. Jest to także Bóg wojny. Imię można przetłumaczyć jako "bijący piorunami" lub prościej - piorun. Wierzono, że mieszka w starych dębach i we wzgórzach. Z racji pierwszego zwano go także Dębowcem, a najstarszy dąb w lesie był mu poświęcony jako jego dom. Dąb ten miał znaczenie obrzędowe, lecz nie czczono samego drzewa, tylko zamieszkujące go moce. Miejsce gdzie rósł nazywano perynią, a u stóp drzewa palił się wieczny ogień. Za święte uważano także miejsca ugodzone przez błyskawicę, a trafionemu człowiekowi, jeśli przeżył, wróżono długi żywot.
Mocami Peruna są pogoda, burza, błyskawica. Słowianie pałali sympatią do piorunów nie gasząc nawet ognia które wywoływały, twierdząc, że w ten sposób Perun toczy walkę ze Żmijem, smokiem więżącym wodę w skale i żyjącym pod ziemią.
Podłużnym kamieniom, tak zwanym strzałkom piorunowym przypisywano dobrodziejską moc. Za bronie Peruna można uznać młot i topór. Słowianie wierzyli, że jeździ po niebie w srebrnym rydwanie i rzuca młotem - kamiennymi piorunami wykutymi przez Swaroga. Podobieństwo do germańsko- nordyckiego Thora jest w tej kwestii bardzo wyraźne i wielce prawdobodobne, że w zamierzchłych czasach gdy Germanie i Słowianie stanowili jedno, już wtedy ich bogiem był gromowładny pan niebios. A więc Perun i Thor mają wspólne korzenie.
Towarzyszką Peruna podług starych wierzeń jest bóstwo żeńskie zwane Perperuną, Dodolą lub Perkuną. W przypadku suszy wybierano nie gotową do zamążpójścia, najlepiej ostatnią córką matki przed utratą rodności, dziewczynę i nazywano ją właśnie w ten sposób. W czasie tańców przez wieś, przybrana tylko w rośliny, była polewana wodą.
Najważniejsze znane sanktuarium Dębowca znajdowało się w Nowogrodzie Wielkim. W Szczecinie czczono go na równi z Trzygławem. Na wzgórzu naddnieprzańskim w Kijowie niedoszły chrześcijanin Włodzimierz wystawił jego posąg jako pierwszy spośród reszty, opatrzony w srebro i złoto. W 988 r. po przyjęciu chrztu kazał posąg zaciągnąć i wrzucić do Dniepru, a po drodze chlastać prętami . Inne formy imienia: Perkun, Perkon, Peron, Perkunas.
SWARÓG, DADŹBÓG i SWAROŻYC
Bóg słońca, ognia, nieba i spraw ludzi. Swarog, doskonały kowal wykuł słońce - swego syna Swarożyca, a także obdarzył ludzi metalem i umiejętnością kowalstwa. Jego symbolem jest wirujący krzyż o wygiętych ramionach - swastyka (po lewej). Swaróg jest utożsamiany ze Świętowitem, Radogostem, Trzygławem i Dadźbogiem, i znów, niektórzy sądzą, że jego byt ogarnia wszystkich bogów. Był naczelnym bogiem plemion Luciców, Wieletów i Redarów, a jego główna świątynia znajdowała się w trójkątnym grodzie Radogoszczy. W środku znakomicie zdobionej świątyni stały uzbrojone posągi bogów, a pierwszym z nich był Swaróg. W świątyni przechowywano wydobywane na czas wojny stanice, poświęcony był mu też czarny koń. Wierzono, że gdy kończy się czas zimy, to on piorunami rozpala słońce (a może Perun?).
Mocą Swarożyca był ogień, ofiarny i domowy - podobnie jak Dadźboga, który jest innym jego imieniem, a wiązał się też z pomyślnością i dostatkiem. Jest tożsamy ze Swarogiem, ponieważ dla Słowian źródłem dostatku było właśnie słońce.
Radogost to połabski przydomek Swarożyca - oprócz Lutyków był głównym bogiem innego plemienia, Obodrytów, zaś jego symbolem była rogata głowa czarnego woła.
WELES i TRZYGŁÓW
Weles to ogólnosłowiański bóg magii i pan Nawii - królestwa zmarłych. Czczony był pod postacią rogatych zwierząt, z racji czego kojarzony z szatanem.
Innym określeniem Welesa jest Trzygłów, którego głowy symbolizowały władzę nad niebem, ziemią i światem podziemnym. Główny ośrodek kultu Trzygłowa miał miejsce w Szczecinie, gdzie w pokrytej rzeźbami opiewającymi piękno natury świątyni stał jego posąg, pozłacany i posrebrzany. Był mu poświęcony piękny kary koń, jak w innych przypadkach używany do wróżb. W jednym z trzech budynków obok czczono także Dębowca. W miejscu, gdzie było jego sanktuarium chrześcijanie swym zwyczajem kazali wybudować burdel krzyża, nazywający się teraz kościołem św. Wojciecha. Trzygłów jest tym samym bogiem, co Świętowit. Na Rusi znany były także pod imieniem Trajana jako car ludzi i bydła. Po prawej znak Trzygłowa.
ROD
Pan losu, przeznaczenia i powstającego życia. Wzywano go by niósl pomoc przy porodach i wytyczał dziecku los. Pierwotnie to jeden z najważniejszych Słowiańskich Bogów. Jego pomocnicami były Rodzanice.
JAROWIT
Bóg wojny, siły i wiosny czczony przez Słowian połabskich m.in. w grodach Wołogoszczy i Oble. 10 maja odbywało się jego święto, a w świątyni miał wspaniałą, złotą tarczę - znak zwycięstwa. Przedstawiano go także jako Jaryłę, bóstwo wiosny i płodności - młodzieniec trzymający w jednej ręce kłosy ziarna, a w drugiej ludzką głowę. Za jego nasienie uważano deszcz i rosę.
STRZYBÓG
Bóg wiatru, zimna i być może sztormów.
CHORS
Pan księżyca i magii księżycowej. Słowianie rozumieli znaczenie księżyca i nazywali go "wszechwiedzącym", a jego władcę bogiem Chorsem.
RUGIEWIT, POREWIT i PORENUT
Ci Bogowie czczeni w 3 świątyniach w Gardźcu na wyspie Rugii przed dominacją kultu Świętowita przedstawiali trzy aspekty Peruna. Pierwszy, pan Rugii miał władzę nad wojną i miłością fizyczną. Jego posąg miał głowę o siedmiu twarzach i przy pasie 7 prawdziwych mieczy, ósmy zaś trzymał w ręce. Porewit zwany inaczej Borowitem i Borzywitem był bogiem siły i naporu. Jego posąg miał pięć twarzy. W Porenucie uczeni widzą najstarszą z form Peruna. Jego posąg miał 4 twarze, a piątą na piersi przytrzymywał rękoma.
MOKOSZ
Bogini czczona na Rusi, żeński pierwiastek kosmosu, Matka Ziemia. Jej sfery działania to dom, kobiece prace i seksualność.
PEREPŁUT
Demon wodny, który wikłał wodę, bieg rzek i ludzkie losy.
BIAŁOBÓG i CZERNOBÓG
Przeciwni sobie panowie sił reprezentujących dobro i zło.
SIWA lub ŻYWIA
Bogini Połabian której domeną były siły życia.
PROWE
Bóg ziemi starogardzkiej i być może prawa kojarzony z Perunem.
SIEM
Bóg opiekujący się rodziną
RGIEŁ
Bóg opiekujący się uprawą rolną.
Inne postacie z wierzeń
Leszy, satyr, borowy, boruta, wilczy pasterz, dziad - zrodzony w mroku leśny car, dziki mąż, przybiera postać wichru, wilka bądź puchacza. Nieprzyjazny dla ludzi. Ofiarami zabiegano o jego przychylność.
Czarownice i wiedźmy - złośliwe kobiety ze zdolnościami leczniczymi i wieszczbiarskimi, rzucają czary i klątwy. Po śmierci jako półcielsene wieszczyce sprowadzają nieszczęście
Ubożę- duch domowy dbający o pomyślność jego sprawom. Wierzono w wiele podobnych istot i zostawiano im nieraz resztki pożywienia.
Rodzanice - asystentki Roda pomagające przy porodach i związane z ludzkim losem/przeznaczeniem.
Jaskółki - symbolizowały wiosnę, ponadto wierzono, że mieszkają w nich duchy zmarłych.
Topielce, wodnicy lub utopce - błąkające się duchy ludzi zmarłych poprzez utopienie się, zwykli wciągać i przyzywać innych do wody
Upir, wąpierz - okrutna istota żyjąca w nocy, żywi się krwią i ciałem ludzkim
Welowie - duchy zmarłych przebywające w Nawii. Słowianie szanowali pamięć ojców i wierzyli, że mogą np. w wietrze nawiedzać ziemię, więc nieraz wywoływali ich i urządzali im uczty.
Strzyga, strzyżeń - czarownica / sowa wysysająca krew
Lamia, leśna, boginka - odrażające demonice, napastują ciężarne kobiety i kradną niemowlęta
Latawiec, poroniec - Wrogi człowiekowi duch osoby zmarłej, w postaci podobnej ptakom, leci i wrzeszczy, a za nim gonią pioruny
Rusałki, wiły - Dusze zmarłych wcześnie dziewczyn, urodziwe i nagie, tańczą przy nowiu księżyca. Składano im ofiary. Mają ogniste oczy, niekiedy kozie nogi, mogą przybierać postaci koni, sokołów i łabędzi. We chmurach i pośród gór, zimą w wodzie, od wiosny na polach i w lasach wabią ludzi, bawią i zadają zagadki, aż ofiara umrze we śmiechu. Czasem jednak nawet walczą i pomagają.
Niedźwiedź - darzony szacunkiem ze względu na jego mądrość i moce. Jak się przyjęło później "mocniejszy od czarta"
Wilkołak, vlkodlak - obawiany i podziwiany demon półludzki – półzwierzęcy
Chmurnik - życzliwy duch powietrzny w postaci półludzkiej zwany czasem żmijem (nie tym, w którego bije Perun) lub ałem. Ich rozmowy słychać w górach i burzowym powietrzu.
Niektóre miejsca istnienia świątyń
Arkona (N/E półwysep Rugii), Radogoszcz, Wołogoszcz (Wolgast), Szczecin (na 3 wzgórzach), Obla (Havelberg), Nowogród Wielki, Gardziec, góra Ślęża, Wolin, Palenica, Oldenburg, Kijów (naddnieprzańskie wzgórza, na którym dziś stoi kościół św. Wasyla), Brenna (Brandenburg), Trzebiatów, Święty Bór (dziś Schkeitbar pod Lutzem), góra Cornoboh koło Budziszyna, góra Chełmno, Chocków, Psków, góra Grodowa na północ od Kielc, Wszczyż nad Desną, Płock, Miedzygórz nad Saretem, Lepiesiówka nad Horyniem...
Ciężko jest dziś dojść do tego, jak naprawdę wyglądała wiara zabijana od ponad 1200 lat przez obcą antykulturę, jednak wciąż płonąca wiecznym płomieniem. Żaden lud nie opierał się chrześcijaństwu tak zaciekle i wytrwale jak Słowianie. Długi pas ziemi na zachód od Odry to ziemie niegdyś zamieszkane przez potężne plemiona Słowian zachodnich, dziś nieistniejące. Niejednej klęski zaznali ci, którzy do tego doprowadzili. Chrześcijaństwo jednak glębiej zakorzeniło się w umysłach Polskich niż Niemieckich, wchłaniając i przekształcając to, czego nie mogło zniszczyć...
Nieliczne fragmenty opiniotwórcze są wyrazem osobistych poglądów i nie muszą być zgodne ze zdaniem nikogo.
Artykuł pochodzi ze strony autora http://vacuum7.prv.pl
Gromph
|