Sto lat, sto lat...


Gwiazda numeru...Witam się z wami dopiero drugi raz, a właściwie to pierwszy. Dlaczego? Spieszę z wyjaśnieniem: miesiąc temu LP miała zadebiutować pod moim naczelnictwem. No i zadebiutowała, ale nie tak jak to przewidywaliśmy na początku. Bowiem były święta, a ja wyjechałem do Krakowa. LP było złożone w raczej sporej części, ale nie do końca, a że nie bardzo miałem warunki do dokończenia dzieła zagłady, poprosiłem Izę o pomoc. Iza złożyła, za co jej serdecznie dziękuję. Jednak wiadomo, ona również nie bardzo miała czas etc, więc niestety numer poprzedni, 11, był lekkim chaosem. Choćby wstępniak - Iza wstawiła moje słowa z listy dyskusyjnej, już wiecie, dlaczego to powitanie takie marne było? ;]. O tyle dobrze, że to było miesiąc temu. Dlaczego? No bo jak by to mogło coś takiego zdarzyć się na numer 12, a więc...

Numer, w którym mogę oświadczyć, że Leśna Polana istnieje już rok! Nie mówię tego z dumą, bowiem to nie moja oczywiście zasługa, a Izy oraz całej ekipy, obecnej jak i tej, która kiedyś istniała. Chciałbym wam podziękować, za to, że kiedyś mogłem czytać LP, a teraz ją prowadzić... dzięki też za zaufanie i Izuś - za odwiedzenie mnie od niecnych zamiarów zrezygnowania z naczelnictwa. Bo były, oj, były chwile zwątpienia, ale teraz jestem szefem Leśnej Polany (hihi) i postaram się, by kolejny rok naszego kącika był równie udany co poprzedni, a może i nawet lepszy. Cóż... sto lat, sto lat, chciało by się zakrzyknąć. No to na co czekamy? Sto lat, sto lat, Leśna Polano! Jeszcze taka malutka sugestia... życzcie mi powodzenia ;).

Ten numer niestety w sporą ilość tekstów nie obfituje, ale myślę, że nie jest źle, bo są przecież działy równie ciekawe. Powodem tego są chyba ferie, które większość z nas ma właśnie teraz. Cóż, miesiąc temu święta, teraz ferie... no, zobaczymy, co nam wypadnie w lutym ;]. Tym bardziej zachęcam do współpracy, nie, żebym żebrał, ale na pewno się przydacie. Na co więc czekacie? Pokażcie światu swój talent pisarski ;] Nareszcie chociaż możecie również poczytać moje teksty, hurra! ;). Pozostaje mi już tylko życzyć miłego czytania. Do zobaczyska za miesiąc, trzymajcie się ciepło (no cóż... jeśli czytacie to wtedy, kiedy ja :)).

Aha, byłbym zapomniał! Zmieniam adres e-mail, od teraz piszcie na windoo@op.pl. Spowodowane było to tym, że stare konto na o2 szwankowało, czytaj: niektóre maile nie dochodziły do mnie. Dlatego jeżeli wysłaliście coś do mnie, a ja nie odpowiedziałem - przepraszam, ale chyba musicie wysłać to jeszcze raz. Bowiem ja zawsze odpowiadam. Cóż, zapamiętajcie to jak własny PESEL ;). Bywajcie!
windoo

Prawda że dużo lepiej wygl+/-da ta czcionka? Według mnie pięknie, ale ze mnie wyPmienity grafik, o kurczę :)
Wstęp
Artykuły
Zwierzak Numeru
Ciekawostki
Wywiady
Konkurs
Dinozaury
Listy
Redakcja
Współpraca
Powrót do AM