|
<<< Rudyard Kipling: "Wyjaśnienie." >>>
Miłość i
Śmierć kiedyś konflikt swój wstrzymały
I do Tawerny Ludzkiego Żywota wspólnie się wybrały.
Wino zamawiając i świeżutką strawę
Kołczany swe rzuciły na pobliską ławę.
Lecz gdy spotkanie dobiegało końca
Znalazły swe strzały na ziemi leżące.
W trwodze i pośpiechu jęły się zbierania
Tych ludzkich żywotów, ludzkiego kochania.
Ach, brzemienny w skutki był ów świt wspaniały!
Na obu stertach różne były strzały;
Straszna Śmierci zbrojownia obdarzona została
Pociskami, do których nienawiścią przez cały czas pałała;
Miłości srebrzysty kołczan wił się oraz wiercił
Pod ciężarem zatrutych, czarnych strzałek Śmierci.
Mimo iż los nasz wykuty iście został miernie
Lat temu wiele w odległej Tawernie.
Powiedz mi szczerze, czy wiedzą nasze panie,
Pociskami siejąc gdy w chmurach latają,
Że starzy kochają, a młodzi umierają?
[Tłumaczył: Kulturny]
|