.

<<< Słowem wstępu : Wasze wiersze : Wiersze wieszczów : Śpiewnik : Linki : Listy : Na do widzenia : AM >>>

.


<<< Reda: "Wtedy." >>>
 

                       
Wtedy, dokładnie wtedy
Umierałam.
Poczułam czyjeś ramiona
Ciepłe tak.
Tak błogo, miękko,
Spokojnie.
Chwilowo.
Bezczelnie patrzyła mi
W twarz
paraliżował mnie strach.
Ona... ona pozostała
Niezmiennie.
Wzbudzała we mnie
Chęć ucieczki,
Ale...
Nie potrafiłam się jej
Oprzeć.
Zahipnotyzowała mnie.
Upadłam.
Leżałam długo sama,
W śniegach,
Odmętach mroku.

Wtedy, dokładnie wtedy
Ożywiły się drzewa,
Trawa, kwiaty
Lecz nie ja.
Słońce świeciło tak pięknie,
Ale jego promienie
Nie potrafiły jej odgonić.
Na moment oślepiły mnie,
Oszukały zmysły.
Wróciła przed me oblicze
Jeszcze bardziej
Wyraźna i realna,
Jak nigdy dotąd.

Uścisk rąk nie zelżał
Lecz ona tylko...
Szyderczo się uśmiechała.
Nie potrzebowała więzić mnie
W swych szponach.
Wystarczył tylko jej wzrok,
który przykuwał i zabierał
Dech.

Dziękuję wam bardzo,
Cudne dłonie.
Umiliłyście mi resztę życia.
Teraz idę z nią,
Mym przeznaczeniem:
Śmiercią...
 

.

 <<< poprzednia strona       

następna strona >>>   

.

<<< Periodyk Poetycki, numer 5, marzec 2004 : periodyk-poetycki@pf.pl >>>