:::: Mariusz Saint ::::

Cykle



I znowu - kolejne, wyczekiwane od dawien dawna, odcinki cykli. W tym miesiącu jedynie Scooter Fox nie uraczy nam kolejną odsłoną "Vaeille", ale przeczuwam, że po prostu zbiera siły...

Niby nieżywe, a chodzi. I kąsa. Co to może być? Odpowiedź poznacie w kolejnym odcinku Lost Soul autorstwa Winixa.
Sarg' przedziera się przez zamek, by wypełnić misję i ukraść cenny zwój. Nie wziął jednak pod uwagę, że spotka kogoś, kogo możnaby, przy dużych uproszczeniach, nazwać znajomym... A to wszystko w siódmym rozdziale "Har'oloth" Krillina.
Tajemnicza sekta. Mniej tajemnicze uzależnienie od narkotyków. O co chodzi? przeczytaj kolejny odcinek "Na krawędzi" by Neonate.
Legion nie jest zadowolony. Nie dość, że miał w poprzednim wydaniu obsuwę (zauważył ktoś w ogóle brak "Legionowa" ostatnio? Na swoje usprawiedliwienie mam zaledwie banalne zapalenie płuc), to jego as - Witalij - zawodzi. I pudłuje, choć celuje prawidłowo. Co się zdarzy - przeczytaj sam :)





Winix ::: Lost Soul rozdział 6: Noc żywych trupów ... .. . . .

"Zaraz za nim do pomieszczenia wkroczył drugi facet. Miał długie, czarne włosy zaczesane do tyłu, jeden kosmyk padał na czoło. Obaj ubrani byli w długie czarne płaszcze z nacięciem z tyłu. Obaj też dzierżyli w ręce pistolety. Jack - biały - miał colta z długą lufą przypominającego nieco typ broni którym posługiwał się Brudny Harry, natomiast Stiv zwykłą berettę. "

[poprzednie części]


Krillin ::: Har'oloth (rozdział 7) ... .. . . .

"Ruszył przed siebie szybkim, choć prawie niesłyszalnym krokiem. Większość mieszkańców i tak już spała, a główna część straży pilnowała wejścia do budynku. Na końcu korytarza zobaczył prowadzące w dół schody, zanim jednak zbliżył się do nich, usłyszał skrzypnięcie i otworzyły się drzwi znajdujące się przy stopniach. Wyszedł z nich strażnik, który ruszył spacerowym krokiem w kierunku sali, z której właśnie wyszedł Drow. Oświetlenie korytarza było bardzo słabe, dzięki czemu elf mógł z łatwością ukryć się w licznych wnękach ściany. "

[poprzednie części]


Neonate ::: Na krawędzi #6 ... .. . . .

"Abigail leżała na łóżku patrząc się w sufit. Było jej dobrze, cudownie ciepło, mimo uczucia ogromnego strachu i jeszcze większego smutku. Hera nie dawała jej już prawie nic, czuła się po niej jedynie względnie normalnie. Początkowe uczucie totalnego odprężenia znikło niemal całkowicie, z każdą kolejną dawką było coraz mniej intensywne. Zastanawiała się, czy nie zacząć brać więcej. Tylko trochę, tyle, by wróciło to cudowne uczucie spokoju i bezpieczeństwa. Minimalnie więcej, minimalnie. "

[poprzednie części]


Mariusz Saint ::: Jest Legionowo [część 14] ... .. . . .

"Witalij gwałtownie zahamował. Siła, z jaką wizja wskoczyła mu przed oczy, wgniotła go w fotel. Widziany osobnik, zazwyczaj mroczny i posępny, teraz krążył nerwowo po podłodze jego podświadomości i wymachiwał rękami. "Masz wrócić! Dokończyć robotę!" - Witalij mógł usłyszeć, choć nie do końca zrozumiał. Widziany w podświadomości mroczny przyjaciel nagle się uspokoił; wreszcie pojawił się tajemniczy dym, którego przez moment Witalijowi bardzo brakowało. "

[poprzednie części]




Mariusz Saint

mariuszsaint@interia.pl


<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^||