*** Komercja, metale i +iommi+ ***


Ten tekst miał być wpierw tylko o komercji ale będzie też o innych sprawach. Ale najpierw trochę o komercji.

Komercja

Wśród metali przyjęło się, że jak coś się sprzedaje, to jest komercyjne. Ino jest. Każdy artysta musi z czegoś żyć. Wątpie żeby Dani Filth utrzymał formę wokalną na całą trasę zespołu jędząc korzonki i pijąc wodę z kranu;). Jeśli ktoś chce się poświecić dla muzy, musi z niej żyć. A więc musi się sprzedawać, czyli być komercyjnym. Ale są też oczywiście zespoły, których jedynym celem jest zarabianie kasy. Nie patrzą na jakość swej muzy. Wydają ją, żeby zarobić. Tak robi Metallica, Linkin Park i Britney Spears (za chwilę mnie potną że wstawiłem "szprycę" w parze z Mętą i LP, ale taka jest prawda, SAD BUT TRUE). Promocja albumu opiera się wtedy na wywiadach w Brawo, a nie graniu koncertów. Inna sprawa to zespoły jak KoRn, Deftones. Same przyznaję że grają także dla kasy (no dobra KoRn nic takiego nie mówił, ale Deftones tak). No ale właśnie także. Głównie grają dla przyjemności. Zważają na jakość swej muzy, i nie boją sie eksperymentować. Wreszcie Dimmu i Kredki. No cóż te zespoły żyją z grania. Po prostu robią świetną muzę, ale jest to dla nich również praca. Z tego utrzymują rodziny. Ale jako że to im nie przeszkadza w robieniu dobrej muzy, to ja się nie czepiam.

A i jeszcze. Kiedyś wszedłem na taką stronkę DuskForest (jakoś tak). Chyba prowadzi ją Darklich. Stronka jest trochę śmieszna, szczególnie niektóre wywiady. Ogólnie jadą tam każdy zespół który się wybił, i ma trochę większą popularność. Dział recenzje na tej stronie to istny kabaret. Tam się nie ocenia kunsztu muzyków tylko to czy zespół zarobił więcej niż można. A co do wywiadów. Z nich za to można wywnioskować że znajdujący się tam artyści są nieznani bo są prawdziwi, a niskie oceny w gazetach to wynik nie czucia klimatu :). Słyszałem parę znajdujących się tam zespołów. I ja im mogę powiedzieć dlaczego się nie wybili. Są bardzo true to fakt, ale 90% z nich to gorsze kopię Darkthrone. Jest parę wyjątków np.: Luna Ad Noctum, moim zdaniem oni zdobędą popularność, ale niech się nie martwą, jak tylko tak się stanie będą tam mieszani z błotem. A tak wogóle to jedyny zespół, który nie pluł na te bardziej popularne, mimo że "redaktor" bardzo ich podpuszczał, tak jakby lubił muzę Luny ale nie mógł znieść, że oni lubią Dimmu Borgir.

Metale

Kayleigh i Miękki spod Jedynki już pisali o "metalach". Ale Kayleigh ma jeszcze dobrze. U niego przynajmniej znają Dimmu i Kredki. U mnie, gdy jednemu pożyczyłem Dimmu Borgir, to odniósł następnego dnia i powiedział że gówno. Gdy zapytałem się, czy słuchał drugiej piosenki, powiedział że słuchał tylko pierwszego kawałka. Ręce opadają. Póżniej pożyczyłem mu Emperora. Oczywiście też gówno. Nie pytałem się nawet ile utworów przesłuchał. W mojej szkole jest teraz taka "elita" "metali". Kogoż my tam mamy. Trzy fanki Kurta Boskiego (Nirvany jakby kto nie skapował), dwóch gości od Systemu Dołna, czterech fanów boskich i jedynych Ironów, fankę "bogów metalu" oraz dwóch fanów power-metalu. Oczywiście nie liczcie że fanka bogów słucha "Master Of Puppets". Nie. Load, Garage inc. to jej faworyci. Oczywiście ta "elita" wszedzie mówi o sobie "metale". Nie wiem czy się śmiać czy płakać. Ja mam ich gdzieś od strony muzyki. Gdyby nie to że jako że mam (a właśiciwie miałem) naszywki Emperor i Satyricon (co im niewiele mówi no ale naszywka i glany to na pewno metal), to gdy Iron Maiden miało grać u nas koncert, to ciągle się mnie pytali czy idę. Niestety bardzo się obrazili że nie jestem wielkim fanem Iron Maiden i nie uważam że 120zł na bilet za dobrze wydane pieniądze. Oczywiście powiedzieli że żaden ze mnie metal bo Ironów nie lubię, i dodali że jestem pozerem (!) i nie znam się na metalu. I to mi mówia goście których zdaniem nie ma lepszego perkusisty od Nicko Mcbraina. Gdy przyniosłem Arcturusa to mnie wyśmiali, i powiedzieli że Hellhammer nawet niedorasta do pięt Mcbrainowi. No comments. A wracając do Metalliki. Gdy jeden z nich przyniósł gitarę i zaczął grać "Memory Remains", powiedziałem żeby zagrał jakiś porządny kawałek a nie ten syf. Oczywiście reakcja była jak na fana metalu przystało. Stara Metallica jest do dupy, odpowiedział. Chyba nie trzeba nic więcej mówić. I ostatnia sprawa. Po co wy zamieszczacie teskty takie jak "Kupiłam sobie koszulkę". Ludzie po kiego to jest. Co mnie obchodzi że jakaś gówniara kupiła sobie koszulkę undergroundowego zespołu Nirvana, a podniecia się tym tak jakby kupiła sobie koszulkę Marduk. I te debilne stwierdzenia typu "Mamusia widzi w mojej koszulce tylko brzydki ciuch. Nie mam do niej żalu. Jest taka biedna... Los pokarał ją córką, która chce by wszyscy wiedzieli kim jest... ". O jejciu. Popłaczmy się razem z mamusią. To jest smutne. Ma córkę buntowniczkę, do tego chce pokazać kim jest. No nie ludzie. Co mnie obchodzi kim jesteście? Kiedyś chodziłem w koszulkach i innych tego typu dodatkach. Ale tylko przez miesiąc. Teraz zostały tylko glany i od czasu do czasu jedyna bluza jaką mam z zespołem, czyli bluza In Flames. Czy wy naprawdę sądzicie że mając 10 naszywek i całą szafę bluz, koszulek, jesteście metalami. Otóż drogie dzieci nie. Dopóki naprawdę nie zaczniecie tej muzy słuchać nigdy metalami nie będziecie. A może? Hmmm.... A może metal to styl ubierania czyste pozerstwo? Jakby się zastanowić to chyba tak jest. Metal to nie fan tego gatunku muzy. Metal to gość który ubiera na czarno. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt że metalami nazywają się fani Nirvany? Przecież Nirvana to grunge? Zeby nie było że jestem nietolerancyjny wobec fanów Nirvany, Metalliki, Hammerfalla i innych zniewieściałych zespołów (sorry musiałem, stara Metallica do Black Album, oczywiście zniewieścieła nie jest). Mam wasze zespoły gdzieś, są mi obojetnę, ale na Boga (w jakiego tam wierzycie) nie róbcie z nich jakiegoś podziemia bo te zespoły to zwykła popularna muzyka, fakt że lepsza od Brit i Enrique, ale wciąż popularna i słuchana też przez publiczność lubiącą Brit (może przesadzam).

+iommi+

O nim krótko. Ściągnąłem z internetu twoją reckę teledysku "Empty" Emperora. Nie rozumiem dlaczego dostał 3+? Czy dlatego że czegoś nie rozumiesz to musi być do dupy? Ten teledysk ma proste przesłanie, przedstawia pustkę, która ogarnia nas całe życie. Jeśli tego nie rozumiesz to sorry. linkin park jest lepsze.

No nic to tyle. Wszelkie uwagi i pochwały słać tu: trym2@op.pl, a obelgi słać do piekła;)


© ScoRn aka Mustis aka Samoth aka Ihsahn aka Garm aka Silenoz aka Horgh aka Quorthon ;)