*** "The Best Of Rolling Stones" ***


Tego jeszcze nie było. Miszcz Miękki Spod Jedynki pisze recenzje legendy rocka. Zespołu grającego od ponad 300 lat (no może trochę przesadzam), panie i panowie czapki z głów przed wami płyta The Best Of... Rolling Stones z supermarketu. Płyta leży u mnie na półce chyba z 6 lat i nie wiem jak się tam znalazła. Warto jednak było ją przesłuchać i napisać recenzję.

Płyta jak na The best of przystało zaczyna się od największego przeboju grupy. Hymnu (kolejnych) pokoleń - (I can't get no) Satisfaction największy hit nie wymagający komentarza, każdy go słyszał. Po nim kolejny klasyk rockowych ballad stawiany na równo z Nothing Else Matters - Angie. To też nie wymaga komentarza. Głupio się pisze recki gdy każdy utwór to klasyk i każdy ma na jego temat wyrobione zdanie. Next is Time is on my side. Jeśli tytuł wam nic nie mówi to nic, na pewno słyszeliście ten kawałek. Spokojny, lecz trochę gorszy od poprzednich. Później jest Heart of stone - to też znacie. Fajna spokojna melodia i ma nawet solówkę:) Play with fire jest piosenką z charakterystycznym wstępem i jeszcze bardziej charakterystycznym refrenem. Najkrótszy kawałek na płycie, lecz nie czuje się niedosytu. Dalej jest Mother`s litte helper - rock & roll w najczystrzej postaci. Szybki, dynamiczny, melodyjny. Kolejny 19th nervous breakdown posiada cech poprzednika, ale jest trochę gorszy, może to wina chyba nie dokońca przemyślanej struktury utworu. Później są niczym nie wyróżniające się, co nie znaczy gorsze, Paint in black, Under my thumb, Ruby tuesday, rock & rollowy Jumpin` jak flash,Street fighting man, (4 true, grim, necro) Symphaty for the devil, Honky tonk woman, gimme shelter w wersji live - niezły szczeże mówiąc i trawa aż 9 minut, Brown sugar i kończąc płytę Wild horses - strasznie wolna ballada.

Reasumując. Płyta trwa 74 min. 32 s. ma 18 utworów od wolnych ballad po mocne rockowe kawałki i pachnie od niej latami 60 na 2000 km. Cała esensja tamtych lat zawarta na jednej płycie. Warto posłuchać przed spaniem. Oceny nie ma, bo każdy inaczej odbiera tą płytę. Ja sam mam problem z jej oceną. Niby płyta jest dobra, ale ja bardzo rzadko słucham takiej muzyki. No nie wiem ;-(.


© Miekki Spod Jedynki <miekkispodjedynki@wp.pl>