Red Hot Chili Peppers
"Californication"

Red Hot Chili Peppers - 'Californication'
spis utworów:
  1. Around The World
  2. Parallel Universe
  3. Scar Tissue
  4. Otherside
  5. Get On Top
  6. Californication
  7. Easily
  8. Porcelain
  9. Emit Remmus
  10. I Like Dirt
  11. This Velvet Glove
  12. Savior
  13. Purple Stain
  14. Right On Time
  15. Road Trippin'

ocena:
+8/10

"Californication" jest już siódmą płytą w dorobku grupy Red Hot Chili Peppers (nie wliczając oczywiście "What Hits!?" i "Out In L.A.", gdyż były to składanki). Ten wydany w 1999 roku album jest jednym z najlepszych, a na pewno najpopularnieszych krążków chłopaków z Kalifornii. Znalazło się na nim piętnaście świetnie dobranych utworów w klimacie funkowo-rockowym. Całość trwa niespełna godzinę (bez trzech minut). Warto jednak przeznaczyć godzinkę na przesłuchanie tej płyty, gdyż na pewno nie będzie to czas stracony (oj nie! :)).

Tak się składa, że na początku płyty jest dość spore "stężenie" hitów, które na pewno wiele osób kojarzy, ponieważ zostały one wydane na singlach. Pierwszy z nich to "Around The World". Niezła piosenka zaczynająca się dynamiczną sekwencją gitary basowej, potem kolejno wchodzi elektryk i perkusja, po czym wszystko zwalnia i i dalej jest już spokojna muzyczka. Paluszki lizać! Następny w kolejce jest "Parallel Universe". Nie jest to może utwór znany, jednak jest naprawdę niezły, taki trochę z pazurkiem w refrenie. "Scar Tissue", bo tak brzmi tytuł kolejnej piosenki to moim zdaniem najlepszy song na płycie. Spokojny, melodyjny i z ciekawą solówką gitarową. Także wydany na singlu, tak jak i następna piosenka, czyli "Otherside". Bardzo fajowy kawałek z charakterystycznym "Take it on the otherside" w refrenie. Potem mamy bardzo funkowy "Get On Top", bardzo skoczny i świetny utwór. Następną piosenkę zna każdy, kto choć trochę słucha radia, czy ogląda telewizję, czyli tytułowy "Californication". Myślę, że komentarz do tej piosenki jest zbędny, gdyż była ona katowana bez przerwy w mediach. Dość fajny teledysk przedstawiający (fikcyjną oczywiście) grę komputerową z członkami zespołu w roli głównej. Po niej następuje bardziej rockowe niż funkowe "Easily". Dobry kawałek materiału, coż mogę więcej powiedzieć? Next. "Porcelain" to najbardziej wyróżniająca się piosenka spośród pozostałych. Jest to bardzo spokojna ballada, takie małe wyciszenie w środku płyty. Następny, już dziewiąty track to "Emit Remmus", utwór dość spokojny z trochę mocniejszym akcentem w refrenie. "I Like Dirt", bo tak brzmi tytuł kolejnej piosenki to znowu powrót do czysto funkowego grania. Fajny, jednak nie wyróżniający się jakoś zbytnio od pozostałych. "Savior" i "Purple Stain" też niczym nadzwyczajnym nie są. Ot, dobre niczym się nie wyróżniające piosenki i tyle. Charakterystyczny natomist jest przedostani już utwór, mianowicie "Right On Time". Co jest w nim takiego charakterystycznego? Otóż refren jest zagrany w klimatach... starego amerykańskiego disco (przynajmniej tak brzmi wokal w refrenie (wiem, że to tylko i wyłącznie moje chore skojarzenie, ale co ja na to poradzę? :))). Jakby na to nie patrzeć jest to dość sympatyczna kompozycja, której także warto wysłuchać. Na sam koniec zostawiono "Road Trippin'", świetny akustyczny utwór, jeden z najlepszych na płycie. Można powiedzieć, że jest to swego rodzaju wisienka na torcie. Znakomite zamknięcie albumu.

Podsumujmy. "Californication" to bardzo dobra mieszanka rocka z funkiem. Materiał zebrany na krążku jest dość spójny, co wpływa niewątpliwie na jego korzyść. Jeżeli odpowiadają ci te klimaty to zachęcam do przesłuchania tej płyty. Mocna ósemka z plusem. Ocena mówi sama za siebie.


© Copyright by Gnu

data: [12.01.2004]

gnu@tenbit.pl