PIDŻAMA PORNO - koncertówki
Witam serdecznie... Dzisiaj spotkaliśmy się po to, aby zrecenzować dwie "najnowsze" płytki punk-rockowego zespołu polskiego o nazwie Pidżama Porno. Zespół został założony w Poznaniu pod koniec lat 80-ych. Jak do tej pory wydał 9 płyt. Jak dobrze pójdzie to historie tegoż zespołu poczytacie w tym numerze KM-u...
Koncertówka no.1 i 2
To zbiór 34 utworów zarejestrowanych podczas różnych koncertów Pidżamki. Nie są to utwory nowe, jednak niektóre z nich zostały zaśpiewane przez gości (przyjaciół zespołu). I tak uświadczymy Tymona Tymańskiego, Kasię Nosowską czy Muńka Staszczyka. Jestem akurat szczęśliwym posiadaczem dwóch kaset. I jestem z tego dumny - pomyślicie - dziwak jakiś. Nie... Po prostu na płytkach nie uświadczycie tego charakterystycznego szumu, który towarzyszył pierwszym nagraniom punkowych zespołów. To jest ten klimat! Poza tym Grabaż i spółka dają niezłego czadu. jest to jeden z zespołów, który na żywo śpiewa bardzo podobnie do wersji ze studia, tzn. nie razi w uszy typowa koncertowość. Jest dobrze i wspaniale. Są wstawki Grabaża typu: "A swoją drogą ciekawe kiedy będziecie do nas wołać - wypierdalać!" czy "Ja idę sobie strzelić kielicha". Na dwóch częściach koncertówek znalazły się utwory, które są jakby cechami charakterystycznymi Pidżamy. Piosenki, które zapisały się w kanonie polskiego punk rocka. "Bal u senatora '93", "Poznańskie dziewczęta" czy chociażby jeszcze świeże (mają niecałe 3 lata) "Pryszcze" (ale obleśnie zabrzmiało :P). Ale znajdziemy również utwory innych zespołów np. Brygady Kryzys "To co czujesz to co wiesz" czy Dezerteru "Plakat". Jeżeli ktoś słucha Iggy Pop to znajdzie również spolszczoną wersję "The Passengers"...
Co do oceny. Zdecydowanie koncertówka no.2 jest lepsza od no.1. Co prawda na I części jest więcej przebojów Pidżamy, jednakże dwójka przemawia swoją żywiołowością i klimatem. To jest odczucie subiektywne, więc nie biczujcie jakby się nie podobało ;)
Pidżama
Porno - "Koncertówka no.1" ocena: 7+
Pidżama Porno - "Koncertówka no.2" ocena: 8+