"POP IDOL" - POP SZMIRA

    Tekst nawiązuje do międzynarodowej wersji programu "Idol", która została wyemitowana w I święto Bożego Narodzenia na antenie Polsatu. W sumie nie wiem nawet kto to "wielkie widowisko" wygrał, i szczerze mało mnie to obchodzi. Nawet jeżeli była to "Alex" czy jak jej tam...

    Z kolejnym wykonawcą śmiałem się coraz bardziej. Nie chcę ich poniżać, gdyż za darmo takiej sławy w swoich krajach nie dostali. Musieli coś od siebie dać - wysilić się. Może kochają taką muzykę? Niech im będzie - ale każdy kolejny koleś wyglądał na Kena od Barbie, a jego cukierkowy głos przysparzał o zwrot jedzenia. Poza tym każde kolejne piosenki jak i jej wykonawcy powielali ten sam schemat. Koszmar! Ciekawe czemu to oglądałem...

   Jak to dlaczego! Dla tych komentarzy Kuby Wojewódzkiego. Przyznam, że jego odpowiedzi były chamskie, ale nie mogłem się powstrzymać od śmiechu! On był prawdziwym ozdobnikiem tego programu - i przynajmniej można było pooglądać trochę niezłej komedii. Jeden z najlepszych cytatów programu: "Kochani - zwracam się do widzów z Polski - co ja tutaj robię?!" Echh... Chyba już skończę :P

   Ale koleś wymiótł - sprawił, że wszystkim uczestnikom (no może poza Alą J.) spadły szczęki, a łzy prawie popłynęły do oczu. No cóż - jak się zostało lalką, to trzeba się zachowywać jak jej właściciel. Ale czego właściwie się spodziewałem? Nie wiem... Może "Rock Idol" ?? Chyba nie, takie konkursy nie pasują do tej muzy..

< Publo >

publo17@o2.pl